Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Prezydent dopuszcza pytanie o euro w referendum. Większość Polaków przeciw wspólnej walucie

391
Podziel się

W przeprowadzonej przez WP w poniedziałek sondzie, ponad 54 proc. z 17,5 tys. internautów opowiedziało się przeciw wprowadzaniu w Polsce wspólnej waluty.

Warszawa, 15.05.2017. Prezydent RP Andrzej Duda i prezydent Łotwy Raimonds Vejonis. Łotwa wprowadziła euro 1 stycznia 2014 r.
Warszawa, 15.05.2017. Prezydent RP Andrzej Duda i prezydent Łotwy Raimonds Vejonis. Łotwa wprowadziła euro 1 stycznia 2014 r. (PAP/Jacek Turczyk)
bDKgBJWt

Pytanie o przyjęcie w Polsce euro mogłoby się znaleźć w referendum dotyczącym Konstytucji - przyznał w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. Większość Polaków jest przeciwnych wprowadzaniu wspólnej waluty. 54,4 proc. biorących udział w sondzie WP jest przeciwnych wprowadzeniu euro.

Prezydent Duda o kwestię euro był pytany na konferencji prasowej z udziałem prezydenta Łotwy Raimondsa Vejonisa. - Oczywiście, że ta sprawa będąca, myślę, dla Polaków sprawą ważną, pewnie zostanie przez kogoś zgłoszona - powiedział prezydent. Dodał, że pytanie o wprowadzenie euro sprowadza się do tego, czy powinniśmy mieć walutę "polski złoty" określoną w konstytucji jako polską walutę, czy też nie.

W przeprowadzonej przez WP w poniedziałek sondzie wzięło udział ponad 18 tys. internautów. Ponad 54 proc. z nich opowiedziało się przeciw wprowadzaniu w Polsce wspólnej waluty. "Za" oddało głos niecałe 42 proc. respondentów. Warto zauważyć, że bardzo mały odsetek osób jest niezdecydowanych w tej kwestii - poniżej 4 proc.

bDKgBJWv

WP.PL

Jakie są doświadczenia innych postkomunistycznych krajów, które wprowadziły euro? Pierwszym krajem wywodzącym się z byłego Bloku Wschodniego, który wszedł do strefy euro, była Słowenia - nastąpiło to 1 stycznia 2007 roku. W chwili wstępowania do klubu euro Słowenia była modelowym przykładem sukcesu gospodarczego, bez negatywnych zjawisk kojarzonych z przechodzeniem od modelu gospodarki centralnie planowanej do wolnego rynku.

W 2008 roku ten 2-milionowy kraj odczuł z całą mocą kryzys strefy euro. PKB spadł o niemal 8 procent, a przez kilka kolejnych lat Słowenia pogrążona była w recesji. Wzrost gospodarczy powrócił dopiero po 2013 roku. Achillesową piętą słoweńskiej gospodarki okazał się sektor bankowy, którego upadek został powstrzymany dokapitalizowaniem największych banków i przejęciem przez państwo niespłacalnych kredytów.

bDKgBJWB

Słowacja przystąpiła do strefy 1 stycznia 2009 roku w wyjątkowo burzliwym okresie, gdy strefa euro pogrążała się w głębokim kryzysie. W momencie zmiany korony na euro waluta Słowacji była mocno przewartościowana. Wśród ekonomistów nie ma zgody, czy przystąpienie do strefy euro było najważniejszym czynnikiem, który spowodował gwałtowny spadek słowackiego PKB w 2009 roku - wyniósł niemal -5 proc. Wzrost gospodarczy Słowacji od dłuższego czasu utrzymuje się poniżej 1 proc.

Estonia należała do tych krajów UE, które najsilniej zostały dotknięte recesją w 2009 roku – spadek PKB wyniósł wtedy aż 14,3 proc. Już rok później Estonia była jednak na plusie, a po tym jak 1 stycznia 2011 roku weszła do strefy euro, wzrost gospodarczy wyniósł aż 7,6 proc. Wzrost gospodarczy Estonii malał jednak w następnych latach, oscylując wokół zera. Dopiero w ostatnim czasie PKB Estonii wzrósł do niemal 2 proc.

Łotwa przystąpiła do strefy euro zaledwie 1 stycznia 2014 r. - w żadnym innym kraju przyjęcie wspólnej waluty nie napotkało na taki opór społeczny. Zwolennicy euro stanowili zaledwie około jedną czwartą społeczeństwa dwumilionowego kraju.

Łotwa, której PKB spadło o jedną czwartą podczas kryzysu w latach 2008-2009, otrzymała następnie zastrzyk finansowy od Unii i MFW, któremu towarzyszyły ostre cięcia i program oszczędnościowy. Wszystko to miało w ekspresowym tempie przystosować gospodarkę Łotwy do przyjęcia euro, co zakończyło się sukcesem - wszystkie kryteria zawarte w Traktacie z Maastricht zostały spełnione. PKB Łotwy rośnie obecnie w tempie 1,5 proc.

bDKgBJWW
wiadomości
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(391)
hORnET
4 lata temu
Przeciw euro są same nieudaczniki które nigdy nie podróżują i nie wiedzą jaki jest problem w wymianą i płatnościami karta za granicą. Koszty są wielkie a zarabiają na tym banki przeliczają walutę danego kraju na euro a potem na złotówki biorąc przy tyn niezłą prowizję.Euro można płacić na całym świecie jak dolarami.
fabian
4 lata temu
EURO mowie stanowcze NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gladiatorpl
4 lata temu
żadnego euro to jest syf
bDKgBJWX
Się wie
4 lata temu
Jak na WP przeciw jest 54%, to znaczy że ogół jest w 75-80% przeciw.
Hallo
4 lata temu
Jeżeli masz własną walutę to masz szerokie pole do popisu. W przypadku Euro decyduje za Ciebie Bruksela. Artykuł sponsorowany przez Brukselę i Obcy kapitał.
...
Następna strona