Notowania

UOKiK ostrzega. Uwaga na firmy oferujące zysk na wynajmie samochodów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiadomił Prokuraturę Krajową o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez firmy Praebeo i Auto Rentier. - Chcemy ostrzec konsumentów, aby nie dali się skusić na obietnice szybkiego i łatwego zysku - mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
UOKiK ostrzega. Uwaga na firmy oferujące zysk na wynajmie samochodów (Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER)

- Firmy obiecują, że będą spłacać zaciągnięty przez klienta kredyt, ale już teraz mamy sygnały, że Praebeo po pewnym czasie przestaje przelewać pieniądze do banku. Tymczasem całe ryzyko spoczywa na konsumencie i to on zostanie z długiem – mówi Niechciał.

W sumie UOKiK postawił Praebeo 4 zarzuty, a Auto Rentierowi - 2.

Zdaniem urzędu obie firmy wprowadzają klientów w błąd. Reklamują swoje usługi takimi hasłami, jak: "Najwyższy poziom bezpieczeństwa finansów", "0,00 zł na start, zarabiasz od pierwszego miesiąca", "600 zł co miesiąc trafia na Państwa konto, bez wychodzenia z domu. I tak nawet aż przez 96 miesięcy!". Sugerują one łatwy i bezpieczny zysk, nie informują natomiast o ryzyku. Tymczasem to jest ogromne.

Obejrzyj też: Telemarketerzy, pokazy garnków. UOKiK mówi, jak sobie radzić z naciągaczami

Jak tłumaczy UOKiK, mechanizm działania spółek jest następujący: klient kupuje od Praebeo lub Auto Rentier samochód za ok. 70 tys. zł. Przeważnie na kredyt, którego koszty sięgają dodatkowych 30-40 tys. zł. Spółka zobowiązuje się, że przez maksimum 8 lat będzie to auto wynajmować. Czynsz ma być przeznaczony na spłatę kredytu klienta, który oprócz tego ma dostawać jeszcze 600 zł miesięcznie albo 7200 zł rocznie.

Wszystkie formalności załatwia spółka. Klient nie ma nawet wpływu na wybór auta ani banku. Kredyt zostaje jednak zaciągnięty na jego nazwisko i to on odpowiada za spłatę. Gdyby spółka przestała płacić raty, to klientowi grozi nawet egzekucja komornicza - podkreśla Urząd.

To nie jedyne przewinienie tych firm. Jak uważa UOKiK, obie firmy tak sprytnie konstruują umowy, by w razie problemów stracić jak najmniej.

- Spółki przewidziały dla siebie karę umowną za wcześniejsze rozwiązanie umowy, która wynosi zaledwie 6 tys. zł. Jest ona niewspółmierna do kosztów związanych ze spłatą kredytu i odsetek, jakie w takiej sytuacji musi ponieść konsument – mówi Tomasz Chróstny, wiceprezes UOKiK.

Dodatkowo umowy mają takie zapisy, że wierzyciel nie może żądać odszkodowania ponad wysokość kary umownej.

Co więcej, część konsumentów nawet nie wie, jaki samochód kupiło – to trzeci zarzut wobec Praebeo. W umowie z tą firmą ani innych przekazywanych klientom dokumentach nie ma informacji o marce, modelu, numerze rejestracyjnym, roku produkcji czy numerze VIN. Zamiast tego jest ogólne sformułowanie, że przedmiotem umowy jest samochód wskazany przez Praebeo.

Brak tych informacji uniemożliwił konsumentom ocenę wartości auta i ustalenie, czy zakup jest opłacalny. W przyszłości może im też utrudnić dochodzenie roszczeń związanych ze zwrotem pojazdu po zakończeniu najmu.

Ale i na tym nie koniec. Praebeo nie informował konsumentów o tym, że w terminie 14 dni mogą bez żadnych konsekwencji odstąpić od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: uokik, wynajem samochodów, Praebeo, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-11-2019

I co i NIC...a przestępcy i oszuści działaja dalej.... Gdoe jest prawo i sprawiedliwość..?

12-11-2019

Cayt LondonA gdzie ABWehra cba cbs I 10 innych tak much policji scigajacych na codzien obywateli pod bzurnymi powod ani widac ci od zus I maja mockery plecy od … Czytaj całość

12-11-2019

partykTo czym będą jeździli na tych boltach i uberach? Przecież oni są tacy uczciwi ...

Rozwiń komentarze (3)