Upubliczniono dane dwóch milionów klientów Toyoty

Ponad dwa miliony klientów japońskiego koncernu motoryzacyjnego Toyota zostało narażonych na wyciek danych ich pojazdów. W 2013 r. w wyniku błędu zostały one umieszczone w publicznej, zamiast w prywatnej chmurze internetowej - poinformował koncern.

Toyota Yaris Cross Fabryka WałbrzychDane dwóch milionów klientów Toyoty przez 10 lat były dostępne publicznie
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Samuel Dhote

Problem dotyczący wycieku danych, który rozpoczął się już w listopadzie 2013 r., trwał do połowy kwietnia bieżącego roku i wynikał z błędu ludzkiego - przekazano. Incydent dotyczy także klientów luksusowej marki Lexus, należącej do Toyoty.

Toyota ma problem

Sprawa wyszła na jaw w momencie, gdy największy na świecie producent samochodów pod względem liczby sprzedaży naciska na zarządzanie danymi w chmurze, co jest postrzegane jako kluczowe dla wprowadzania w pojazdach nowych funkcji wspieranych przez sztuczną inteligencję - zwróciła uwagę agencja Reutera.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Najmocniejsze i najsłabsze ogniwo". Pilot o tym, czy technologia zastąpi ludzi w kokpicie

Po wykryciu problemu podjęto kroki w celu zablokowania zewnętrznego dostępu do danych klientów i przeprowadzono dochodzenie we wszystkich chmurach zarządzanych przez japoński koncern - poinformowała Toyota.

Wyciek danych. Kogo dotyczy?

Toyota zapowiedziała, że wprowadzi system ciągłego monitorowania ustawień pojazdów i dokładnie przeszkoli pracowników w zakresie zasad postępowania z danymi, aby podobny problem nie powtórzył się w przyszłości.

Wyciek danych dotyczy klientów, którzy zarejestrowali się w usłudze T-Connect, zapewniającej m.in. głosowe wspomaganie jazdy dzięki sztucznej inteligencji, automatyczne połączenie z centrami obsługi telefonicznej w celu zarządzania pojazdami oraz wsparcie w nagłych wypadkach.

Problem dotknął też użytkowników G-Link, podobnej usługi oferowanej właścicielom pojazdów Lexus.

Wybrane dla Ciebie