Ustawa o ochronie zwierząt. Ardanowski: "Sugestie, że jestem uzależniony od branży futerkowej, są kłamstwem"

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wystosował oświadczenie, w którym dementuje informacje o swoich powiązaniach z branżą futerkową i konflikcie z Jarosławem Kaczyńskim.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski
Źródło zdjęć: © KPRM | Krystian Maj , KPRM
Przemysław Ciszak

Tak zwana "piątka dla zwierząt", czyli ustawa o ochronie zwierząt, która ma wprowadzić zakaz hodowli zwierząt futerkowych wywołała burzę.

Z opublikowanego we wtorek listu, do którego dotarł portal Onet.pl, a który minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski miał kierować do polityków PiS wskazywał również na podział w szeregach partii rządzącej.

Minister rolnictwa miał zagrozić w nim, że forsowana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ustawa "wywoła bardzo poważne konsekwencje polityczne". Teraz minister wystosował dementi i zarzucił portalowi kłamstwa i prowokacje.

Podkreślił, że list był jedynie jego głosem, jako ministra rolnictwa, "w wewnętrznej debacie, dotyczącej skutków ekonomicznych i społecznych planowanych decyzji".

- Jestem przekonany, że podanie konkretnych danych i ocena istotnego wpływu przygotowywanych zmian na polskie rolnictwo - borykające się z rozlicznymi problemami, które pandemia koronawirusa jeszcze pogłębia - jest moim obowiązkiem - zapewniła Adranowski w oświadczeniu.

Dalej przekonywał, że dyskusja jest potrzebna, gdyż pozwoliłaby wypracować konieczne kompromisy, uwzględniające także niewątpliwy, istotny spadek dochodów polskiego rolnictwa. - Jestem przekonany, że ewentualna likwidacja, z mocy prawa, działalności gospodarczej rolników, zajmujących się tą hodowlą, musi być związana z odpowiednim okresem przejściowym i odszkodowaniami adekwatnymi do poniesionych strat - dodał.

Minister zarzuca manipulację

W swoim oświadczeniu Ardanowski dementuje informacje o swoich powiązaniach z branżą futerkową. "Sugestie, że jestem w jakikolwiek sposób uzależniony od branży futerkowej są kłamstwem i nadużyciem" - pisze minister.

Nie były to jedyne oskarżenia, jakie rzucił szef resortu rolnictwa. Po pierwsze przeciek w postaci przekazania listu do mediów określił jako "element zorganizowanych działań, mających destabilizować scenę polityczną i szkodzić Polsce".

- Moje uwagi, bez mojej wiedzy i intencji, zostały przekazane do jednego z najbardziej antypolskich, zagranicznych mediów w naszym kraju, zaangażowanego bezpośrednio i wprost w spór polityczny po stronie „totalnej opozycji”, szkodzącego Polsce i działającego na rzecz obcych interesów - stwierdził minister Ardanowski.

Ardanowski zarzucił Onetowi "posługiwanie się manipulacją, kłamstwem i prowokacją". A za przykład posłużył mu ostatni reportaż o jednej z ferm zwierząt futerkowych.

- Film ten, o którego ocenę, minuta po minucie, poprosiłem naukowców, jest zbiorem manipulacji, "ustawek", fałszywych tez i komentarzy, mających udowodnić wrażliwym i nieuzbrojonym w specjalistyczną wiedzę widzom, że hodowla zwierząt jest działaniem złym i niemoralnym - przekonywał minister.

Konflikt z prezesem

Ardanowski przekonuje również, że nie ma między nim, a Jarosławem Kaczyńskim konfliktu. "Tę tezę wrogie PiS media sugerują w wielu materiałach. Chcę temu zdecydowanie zaprzeczyć" - napisał.

Jak podkreślił jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości od prawie dwudziestu lat.

Fermy futerkowe do likwidacji? To praca dla tysięcy osób w całej Polsce

- Miałem możliwość i zaszczyt wspierać w Jego misji śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z takim samym przekonaniem czynię to również wobec Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Wiem, że Pan Prezes Jarosław Kaczyński, jako człowiek otwarty, wizjoner szeroko rozumiejący strategiczne cele Polski w najwyższym stopniu akceptuje wymianę zdań i poglądów, konieczną do wypracowania najlepszych rozwiązań - podkreślił Ardanowski.

Wybrane dla Ciebie
Czas nas Warszawę Wschodnią. PKP PLK wybrały ofertę na wielką przebudowę
Czas nas Warszawę Wschodnią. PKP PLK wybrały ofertę na wielką przebudowę
Warszawa siedzibą nowego urzędu UE? Domański potwierdza: duże poparcie
Warszawa siedzibą nowego urzędu UE? Domański potwierdza: duże poparcie
Merz pod presją. Media: w Chinach był jak "przedstawiciel handlowy"
Merz pod presją. Media: w Chinach był jak "przedstawiciel handlowy"
Zaskakujący ruch Orbana. Opublikował list otwarty do Zełenskiego
Zaskakujący ruch Orbana. Opublikował list otwarty do Zełenskiego
Przeszukanie w Allegro. Jest ruch UOKiK
Przeszukanie w Allegro. Jest ruch UOKiK
Bosch zamyka fabrykę w Niemczech. Duże zwolnienia
Bosch zamyka fabrykę w Niemczech. Duże zwolnienia
"Drastyczny wzrost kosztów". Branża: firmy walczą o przetrwanie
"Drastyczny wzrost kosztów". Branża: firmy walczą o przetrwanie
Administracja Trumpa blokuje fundusze zdrowotne dla Minnesoty. Vance grozi kolejnym stanom
Administracja Trumpa blokuje fundusze zdrowotne dla Minnesoty. Vance grozi kolejnym stanom
Oto najbogatsi Polacy. Na liście "Forbesa" 2026 tajemniczy debiutant
Oto najbogatsi Polacy. Na liście "Forbesa" 2026 tajemniczy debiutant
"Kombinatorstwo podatkowe". Minister bije na alarm: mamy problem
"Kombinatorstwo podatkowe". Minister bije na alarm: mamy problem
"Rosyjski gaz jest niezastąpiony". Europejski kraj przedłuża umowę
"Rosyjski gaz jest niezastąpiony". Europejski kraj przedłuża umowę
Indie i Kanada podpiszą "ogromną" liczbę umów. Na stole atom, ropa i minerały
Indie i Kanada podpiszą "ogromną" liczbę umów. Na stole atom, ropa i minerały