Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Arkadiusz Droździel
|

Akcje Kabli - 200 proc. na plusie, Próchnika - 92 proc. straty

0
Podziel się:

Money.pl sprawdzał, jak radzą sobie akcje spółek, które najdłużej są notowane na GPW.

Akcje Kabli - 200 proc. na plusie, Próchnika - 92 proc. straty
(PAP/Witold Jabłonowski)
bFevtIol

ac">fot: PAP/Witold Jabonowski [ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://galerie.money.pl/poczatki;gieldy;papierow;wartosciowych,galeria,2304,0.html)Kable, Krosno i Próchnik akcje tylko tych trzech spółek są notowane na GPW od 16 kwietnia 1991 roku. Dodatnią stopę zwrotu zanotowali jednak tylko ci, którzy kupili wtedy akcje Kabli - prawie 200 procent. Natomiast stracili nabywcy udziałów w Krośnie - ponad 54 proc. oraz Próchnika - ponad 92 procent.

Podczas inauguracyjnej sesji Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie handlowano akcjami jedynie pięciu spółek: Exbudu (firma budowlana), Próchnika (producent płaszczy i marynarek), Tonsilu (producent głośników), Krosna (huta szkła) oraz Śląskiej Fabryki Kabli.

bFevtIon

PAP/Damazy Kwiatkowski Inwestorzy złożyli 112 zleceń kupna i sprzedaży, a łączny obrót giełdy wyniósł 19 mln 900 tys zł (po denominacji w 1995 roku kwota ta wynosiłaby 1990 zł), a w przeliczeniu na dolary 2 tysiące. Poza akcjami Krosna, pozostałe walory zyskały na wartości w porównaniu do ceny z oferty publicznej (na zdjęciu obok prezes GPW Wiesław Rozłucki odczytujący notowania spółek podczas pierwszej sesji).

Do połowy 1993 roku na warszawskim parkiecie przeważały jednak spadki. Z debiutanckiej piątki tylko posiadacze akcji Exbudu mogli się pochwalić dodatnią stopą zwrotu z inwestycji (w marcu 1992 roku kurs wzrósł nawet do 47,9 zł z 14,9 złotych). W pozostałych przypadkach ceny akcji oscylowały najczęściej poniżej poziomów z pierwszego notowania.

| Pierwsza sesja we wspomnieniach ówczesnego pracownika GPW |
| --- |
| _ Na sali giełdowej wszystko było pożyczone: stoły, krzesła, komputery itd. Na jeden dzień malarze dostali wolne. Po sesji pooddawaliśmy wszystkie pożyczone stoły, krzesła i komputery, wrócili malarze. Gdyby ktoś następnego dnia przyszedł do sali notowań, mógłby być trochę przerażony. Po sali chodzą jacyś robotnicy, remont w toku, a faceci zwinęli interes, zgarnęli pieniądze i ślad po nich zaginął. _ |

bFevtIot

źródło: GPW

Ponad 2000 proc. w kilka miesięcy

Pierwsze symptomy zmiany trendu zaczęły się pojawiać w maju i czerwcu 1993 roku, by w kolejnych miesiącach przerodzić się w falę wzrostów nie notowaną już nigdy później. W ciągu kilku miesięcy do stycznia - lutego 1994 roku akcje zdrożały nawet 16-krotnie, co miało miejsce w przypadku Krosna. O ponad tysiąc procent zyskały na wartości walory Kabli, a Tonsilu i Próchnika ponad 1,2 tys. procent. Z nestorów giełdowych tylko Exbud zanotował _ jedynie _ trzycyfrową stopę zwrotu (od czerwca 1993 roku do marca 1994 akcje tej spółki wzrosły o 400 procent).

Indeks WIG pomiędzy maj 1993 - luty 1994

bFevtIou

źródło: Money.pl

Jeszcze okazalej wyglądało porównanie w stosunku do cen z pierwszego notowania. Kielecki gigant budowlany (Exbud miał swoją siedzibę w Kielcach i w pierwszej połowie lat 90. był najbardziej znaną polską firmą budowlaną) w niecałe trzy lata wzrósł 15-krotnie, podobnie jak Krosno. Natomiast najwięcej spośród pierwszej piątki spółek notowanych na GPW zyskały akcje Próchnika. Ten kto kupił akcje tej firmy na pierwszej sesji za 100 zł i następnie sprzedał je 22 lutego 1994 roku zarobił ponad 2 tys. złotych (zwrot na tej inwestycji wyniósł ponad 2,1 tys. procent).

Tonsil i Próchnik nigdy już się nie podniosły

bFevtIov

Niestety dla inwestorów tak wysokie stopy zwrotu miały charakter chwilowy. Już w czerwcu 1994 roku ceny niewiele odbiegały od tych sprzed roku, gdy szaleńcze wzrosty na GPW się rozpoczynały.

bFevtIow

W kolejnych latach jedynie Exbud zbliżał się do swojego maksimum z początków 1994 roku, by je przekroczyć dopiero w marcu 1998 roku. Jeszcze dłużej na pobicie rekordów z 1994 roku musieli czekać posiadacze akcji Krosna i Kabli. Ci pierwsi do maja 2004 roku, natomiast w przypadku Kabli o trzy lata dłużej do kwietnia 2007 roku. Nigdy natomiast do swoich rekordów nawet nie zbliżyły się akcje Próchnika i Tonsilu.

źródło: Money.pl

Opłacało się kupić akcje Exbudu i Kabli

Obecnie z debiutanckiej piątki na warszawskim parkiecie notowane są akcje Kabli, Krosna i Próchnika. W porównaniu do pierwszego notowania potencjalnie zadowoleni mogą być tylko akcjonariusze tej pierwszej firmy. Jeżeli ktoś nabył wtedy jej akcje, to ich wartość w ciągu 18 lat wzrosła o prawie 200 procent.

źródło: Money.pl

Biorąc jednak pod uwagę wzrost cen w tym czasie inwestorzy ponieśli stratę. Skumulowana inflacja w latach 1991-2009 wyniosła bowiem prawie tysiąc procent.

Jeszcze do niedawna umiarkowanie zadowoleni byli także posiadacze akcji Krosna - w kwietniu 2008 roku cena akcji była niemal 5-krotnie wyższa od tej z debiutanckiego notowania. Obecnie - po złożeniu przez spółkę do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości - cena akcji jest o ponad 54 proc. niższa niż 18 lat temu.

źródło: Money.pl

Jednak zdecydowanie najgorzej spośród spółek nadal notowanych wygląda sytuacja w przypadku Próchnika. W ciągu 18 lat strata na inwestycji w akcje tej firmy wynosi ponad 92 procent.

W momencie wycofywania z obrotu w następstwie ogłoszenia upadłości jeszcze większe straty ponieśli ci, którzy nabyli na pierwszej sesji w 1991 roku akcje Tonsilu. Do lipca 2005 roku ich kurs spadł o ponad 99 proc. z 8,5 zł do 4 groszy.

Z debiutanckiej piątki do osiemnastych urodzin nie dotrwał także Exbud. W tym jednak przypadku była to decyzja skandynawskiego giganta budowlanego Skanska, który przejął kielecki holding w 2002 roku. Podczas ostatniego notowania kurs akcji tej firm był jednak wyższe aż o ponad 560 proc. niż w debiucie.

na zdjęciu głównym giełda podczas oficjalnego otwarcia, z prawej Igor Chalupec, 1991.07.02

bFevtIoO
giełda
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)