Notowania

Bez zachęt Polacy nie kupią ubezpieczeń zdrowotnych

Aż 68 procent internautów Money.pl twierdzi, że są zainteresowani dodatkowymi polisami.

Podziel się
Dodaj komentarz
(BeyzaSultanDURNA/iStockphoto)

Ministerstwo Zdrowia szykuje pakiet ustaw zdrowotnych. Planuje m.in. wprowadzenie dobrowolnego, dodatkowego ubezpieczenia. Aż 68 procent internautów ankietowanych przez Money.pl twierdzi, że jest nim zainteresowanych. Jednak z tego tylko 23 procent chce, aby było ono uzupełnieniem składki na NFZ, a aż 45 procent chciałoby całkowicie zastąpić narodowy fundusz prywatną firmą.

Dodatkowe ubezpieczenia, jeśli zostaną wprowadzone, wcale nie muszą okazać się sukcesem. Największą pułapką jest to, że wśród chcących się ubezpieczać jedynie 10 procent badanych zamierza płacić bez żadnych warunków wstępnych.

Zdecydowana większość jest zainteresowana prywatnym ubezpieczeniem pod warunkiem, że państwo wprowadzi zachęty. Dla 30 procent dobrym pomysłem jest ulga podatkowa. Jednak aż 60 opowiada się za zniesieniem obowiązku płacenia na Narodowy Fundusz Zdrowia i możliwością przekazania tych pieniędzy prywatnym firmom ubezpieczeniowym. A tak radykalnych propozycji w rządowych projektach może nie być.

Źródło: Ankieta Money.pl

Prywatne ubezpieczenie najwięcej zwolenników - blisko 74 proc. - ma wśród młodych osób, w wieku 25-34 lat. Wraz z wiekiem grupa ta powoli maleje, by tuż przed emeryturą spaść poniżej 50 proc.

Podobnie jest jeżeli chodzi o zasobność naszych portfeli. Zwolenników dodatkowych ubezpieczeń lub prywatnego leczenia najwięcej - 75 proc. jest wśród zarabiających powyżej średniej krajowej, czyli powyżej 3 tysięcy złotych.

źródło: Money.pl

68 procent internautów Money.pl ocenia, że poziom usług świadczonych przez służbę zdrowia jest niski lub bardzo zły. Dlatego też niechętnie z niej korzystają. Prawie 55 procent odpowiedziało, że nie leczy się w publicznych ZOZ-ach w ogóle albo bardzo rzadko. 35 procent deklaruje, że korzysta z porad kilka razy w roku, a tylko 10 procent twierdzi, że robi to raz w miesiącu albo częściej.

Wyraźnie chętniej zaglądamy za to do prywatnych gabinetów lekarskich. Częste lub bardzo częste korzystanie z płatnych porad prywatnych lekarzy deklaruje blisko 60 procent. Rzadko lub wcale reszta internautów.

W obecnym systemie kolejki nie znikną

Na leczenie wydamy w tym roku ponad 85 mld złotych. Budżet Narodowego Funduszu Zdrowia, zasilany z naszych składek w tym roku przekroczył 55 mld złotych. Do tego trzeba dodać to, co prywatnie wydajemy na leczenie. Jak szacuje firma badawcza PMR, w tym roku poza publicznymi składkami, nasze wydatki sięgną 30 mld zł.

Ankieta została przeprowadzona w dniach 20-24 września wśród 5084 internautów Money.pl

_ - W Polsce nie mamy do czynienia z kolejkami do procedur. To są wyłącznie kolejki do publicznych pieniędzy - _mówi Paweł Kalbarczyk, przewodniczący Komisji Ubezpieczeń Zdrowotnych i Wypadkowych Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Jego zdaniem kolejka do pieniędzy wynika z obecnego kształtu systemu opieki zdrowotnej, w którym wszystkie polskie szpitale skazane są na jedynego systemowego płatnika, Narodowy Fundusz Zdrowia. Każdy zabieg wykonany ponad ustalony przez NFZ limit oznacza zadłużenie placówki.

W związku z tym zakłady opieki zdrowotnej, choć mogłyby wykonywać dużo więcej zabiegów, muszą trzymać się limitów narzuconych przez kontrakt z NFZ.

_ - Rozwiązaniem tego problemu są prywatne ubezpieczenia szpitalne. Szpitale wykorzystałyby swój potencjał realizując usługi komercyjne, których kosztów nie jest w stanie pokryć NFZ - _ uważa Paweł Kalbarczyk.

Zdaniem dr Adama Kozierkiewicza z Instytut Zdrowia Publicznego, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, państwo mogłoby zachęcić ludzi do dodatkowego ubezpieczenia się na trzy sposoby.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/199/t85191.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/balicki;na;sluzbe;zdrowia;musimy;placic;o;polowe;wiecej,20,0,647700.html) Balicki: Na służbę zdrowia musimy płacić o połowę więcej
Pierwszy z nich polega na _ ograniczeniu zakresu świadczeń w ramach koszyka medycznego, dostępnego za publiczne składki. - To wymusiłoby wykupowanie dodatkowych, prywatnych polis - _podkreśla ekspert.. Jego zdaniem można to zrobić bez zmiany ustaw, wystarczy, że minister zdrowia wyda odpowiednie rozporządzenie.

Drugim sposobem jest współpłacenie. _ - We Francji, chory płaci za wizytę po czym ubezpieczalnia refunduje mu 70 procent tego co musiał zapłacić. Jeżeli chce odzyskać resztę pieniędzy musi dodatkowo ubezpieczyć. W ten sposób aż ponad 90 proc. Francuzów wykupuje dodatkowe polisy _ - mówi dr Kozierkiewicz.

Kolejnym sposobem na jaki wskazuje są ulgi podatkowe, odliczanie wydatków na dodatkowe ubezpieczenie od podstawy opodatkowania. _ - To na pewno zachęciłoby wielu do wykupienia dodatkowych polis - _ mówi specjalista.

Za prywatne polisy chcemy płacić, publicznie już nie

Polak zarabiający średnią krajową (w marcu tego roku wynosiła ona 3456 zł brutto) obowiązkowo płaci miesięcznie na leczenie 266 zł.

Zdaniem połowy badanych przez Money.pl to odpowiedni poziom. Blisko co trzeci byłby skłonny dopłacić do tej sumy do 50 zł miesięcznie. 14 proc. mogłaby wydać dodatkowo do 150 zł. Zaledwie 5 proc. deklaruje wyłożenie wyższych sum, 2 proc. ankietowanych nawet powyżej 500 zł.

źródło: Money.pl

Nie jesteśmy skłonni płacić więcej w ramach publicznego ubezpieczenia, za to w przypadku dodatkowej, prywatnej polisy już nie jesteśmy tak oszczędni.

Co trzeci ankietowany deklaruje wydatek do 50 zł. Ponad 40 proc. mogłaby wydać miesięcznie nawet trzykrotnie więcej. 6 proc. zadeklarowało wydatek przekraczający 300 zł.

źródło: Money.pl

Zdecydowana większość - blisko 60 proc. tych, którzy nie zamierzają wykupywać dodatkowej polisy - jako powód podaje brak pieniędzy. 24 proc. twierdzi, że wystarcza im to, co dostają w ramach publicznego ubezpieczenia. 16 proc. ankietowanych tłumaczy to tym, że dodatkowo ubezpiecza ich pracodawca.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/251/t99835.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/nawet;7-letnie;kolejki;do;operacji;po;i;pis;nic;nie;zrobily;by;je;skrocic,241,0,638193.html) Nawet 7-letnie kolejki do operacji. PO i PiS nic nie zrobiły by je skrócić! Mimo że od 2005 roku wydatki na leczenie wzrosły o ponad 22 mld zł, wciąż na niektóre zabiegi trzeba czekać nawet 7 lat.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/18/t46866.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/koszyk;minister;kopacz;kosztuje;43;3;mld;zl,206,0,493518.html) Koszyk minister Kopacz kosztuje 43,3 mld zł Tyle wyda państwo na refundację tzw. gwarantowanych świadczeń zdrowotnych.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/182/t20918.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/na;rozladowanie;kolejek;do;szpitali;potrzeba;3;mld;zlotych,106,0,636010.html) Na rozładowanie kolejek do szpitali potrzeba 3 mld złotych By zdobyć te pieniądze, wystarczyłoby podniesienie składki zdrowotnej średnio o 15 złotych miesięcznie.
Tagi: reforma służby zdrowia, składki, giełda, wiadomości, gospodarka, porady, raport, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz