Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
handel
12.10.2018 06:26

Bezobsługowy market będzie otwarty w każdą niedzielę. Ale sieci i tak wolą kasjerów z krwi i kości

Samoobsługowy market stał się w Polsce rzeczywistością. Jego właściciele oszczędzą na pensjach i ominą zakaz handlu. Zapytaliśmy, co na to wielkie sieci. - Bezobsługowe kasy? Na razie dziękujemy - zwykle odpowiadają. Rozwiązanie "testują", ale na dużą skalę wprowadzać go nie chcą. I tłumaczą dlaczego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bio Family)
W Poznaniu ruszył market bez obsługi. Duże sieci handlowe jednak o zastępowaniu kasjerów bezobsługowymi automatami nie myślą

To prawdopodobnie pierwszy bezobsługowy sklep w Europie. Mieszkańcy Poznania mogą zrobić zakupy w markecie Bio Family, w którym nie ma kasjerów ani kasjerek, a wszystkie transakcje są przeprowadzane przez bezobsługowe kasy. Takie rozwiązanie sprawia, że sklep może być otwarty codziennie, również w niehandlowe niedziele.

Market ledwo ruszył, a już szefowie przedsięwzięcia są zachwyceni. - Kasy są intuicyjne, więc każdy klient sobie z nimi radzi. Jakby sobie nie poradził, to mamy specjalną infolinię - można zadzwonić, wszystko wytłumaczymy. Jednak póki co żadnych takich telefonów nie mieliśmy - słyszymy w Bio Family.

Czy jednak firma nie obawia się problemów, na przykład tego, że przez brak obsługi będzie częściej dochodziło do kradzieży? Przedstawiciele Bio Family odpowiadają, że nie - mają dobry monitoring. A co ze sprzedażą alkoholu? W końcu automat nie zapyta klienta, czy ten jest pełnoletni. - Aby zrobić u nas zakupy, trzeba mieć specjalną kartę. A tę wydajemy na podstawie dowodu osobistego. Ryzyka więc nie ma - słyszymy w Bio Family.

*Kasa fiskalna u lekarza? Zobacz wideo: *

##Bezobsługowa kasa. Tak, ale tylko obok tej z kasjerem

Sieć Bio Family jest póki co niewielka - ma tylko trzy sklepy. Może więc eksperymentować. Jednak największe sieci handlowe podchodzą do bezobsługowych kas znacznie ostrożniej. Na razie nikt nie planuje zastępowania kasjerów i kasjerek automatami. Co najwyżej bezobsługowe kasy mają "wspierać" pracowników marketów.

Na przykład Biedronka testuje pomysł w kilku swoich punktach w Gdańsku i w Warszawie. Skala eksperymentu nie jest jednak wielka, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że wszystkich Biedronek jest u nas niemal 3 tysiące. A główny konkurent Portugalczyków, niemiecki Lidl? Dopiero takie testy planuje. _ - _ Naszym celem jest zapewnienie klientom wygody w trakcie zakupów, dlatego planujemy rozpocząć testy kas samoobsługowych. Jednak więcej informacji w tym zakresie przekażemy w dalszej perspektywie czasowej - mówi w rozmowie z money.pl Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska.

Dyskonty są wobec takich kas ostrożne, jednak sieci hipermarketów czy dużych sklepów budowlanych mają podobne eksperymenty już za sobą. Nie zawsze jednak udane. - Kilka lat temu w jednym z naszych warszawskich sklepów testowo funkcjonowały wyłącznie kasy samoobsługowe – zrezygnowaliśmy jednak z tego rozwiązania po sygnałach ze strony klientów - mówi money.pl Michał Sikora z biura prasowego Tesco Polska.

Sieć uznała, że bezobsługowe kasy mogą być jedynie dobrym uzupełnieniem normalnych kas. - Rozwiązania takie jak kasy tradycyjne i kasy samoobsługowe dobrze się wzajemnie uzupełniają – jedno rozwiązanie jest wygodniejsze przy drobnych codziennych zakupach, inne doceniają klienci z dużym koszykiem zakupowym - opowiada nam Sikora. I jednocześnie zaznacza, że żadna kasa bezobsługowa w Tesco nie jest tak naprawdę bezobsługowa. - Przy kasach samoobsługowych oczywiście zawsze pracuje co najmniej jedna osoba, by pomagać klientom czy weryfikować wiek w przypadku zakupu alkoholi - zaznacza Michał Sikora.

Obecnie Tesco ma kasy samoobsługowe w 2/3 swoich sklepów, ale traktuje je tylko jako dodatek do tych tradycyjnych. - Typowy hipermarket to ok. 6-8 stanowisk samoobsługowych przy 25-40 kasach tradycyjnych - mówi money.pl Michał Sikora.

O- becnie w supermarketach i hipermarketach sieci Carrefour działa ich już ponad 280 takich kas - słyszymy natomiast od biura prasowego firmy Carrefour Polska. - Osoby, które mają trudność w obsłudze kasy mogą zawsze liczyć na pomoc dedykowanego pracownika sklepu, który jest obecny w strefie kas samoobsługowych - informuje nas też Carrefour. Kaufland ma obecnie 50 takich kas, ale chce wdrożyć kolejne. - Decyzja o instalacji kas podejmowana jest zawsze na podstawie dokładnej analizy ekonomicznej oraz preferencji klientów - słyszymy w biurze prasowym sieci.

Na bezobsługowe kasy nie zdecydowała się natomiast na przykład budowlana Castorama. - Podczas finalizacji sprzedaży, tak jak na wszystkich pozostałych etapach, doradzamy oraz pomagamy w podjęciu właściwej decyzji, dlatego na ten moment nie zdecydowaliśmy się na wprowadzenie kas samoobsługowych - mówi money.pl Sławomir Rogowiec, Dyrektor ds. Personalnych i Odpowiedzialności Społecznej Castorama Polska.

##"Z takimi kasami to jest wielki chaos"

Niektórzy eksperci oceniają, że kasy samoobsługowe wchodzą do sieci tak wolno przez niechęć samych kasjerów. Ci po prostu obawiają się o swoje miejsca pracy, a szefowie firm handlowych wcale nie marzą o wojnach ze związkowcami. Szef jednego z marketów, w którym działają kasy bezobsługowe, ma jednak inne odpowiedzi na to, czemu rozwiązanie przyjmuje się w dużych sieciach tak wolno.

- Po pierwsze, takie kasy sporo kosztują, a koszty pracy ciągle nie są u nas takie wysokie, więc nie zawsze się to po prostu opłaca. Po drugie, klienci ciągle preferują tradycyjne kasy. Po trzecie, i najważniejsze, takie kasy rodzą chaos. Ludzie nie potrafią ich obsługiwać, zawsze coś się zawiesza, a jak jest awaria, to wcale nie jest łatwo taką kasę naprawić - mówi nam.

Pytam, czy bezobsługowe kasy bardziej przyciągają złodziei lub po prostu kuszą, by kupować na przykład dwa kilogramy pomidorów w cenie jednego czy duże awokado w cenie małego. Menedżer marketu się uśmiecha. - Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie mamy podobnych problemów. Ale są one niezależnie od tego, jakie kasy będziemy mieli. A kasy bezobsługowe są całkiem nieźle zabezpieczone przed podobnymi oszustwami. Jednak jak ktoś chce coś ukraść, to i tak będzie to robił - wyjaśnia.

Przedstawiciele wielkich sieci mówią więc, że na razie zupełna rezygnacja z kasjerów na rzecz kas bezobsługowych traktowana jest jak ekstrawagancja małej firmy, którą jest przecież Bio Family. Pytam jednak przedstawiciela dużej sieci, czy potencjalnie takie kasy nie mogłyby być i dla dużych sklepów sposobem na brak rąk do pracy i na zamknięte dla handlu niedziele. - W tej chwili się na to nie zapowiada. Ale wie pan, w handlu mamy zasadę, że nigdy nie mówi się nigdy - słyszymy.

* * * * Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl * * * *

Tagi: handel, kasy bezobsługowe, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-10-2018

genialne !!!! Poznań is the best....Brawo !!! Kapitalna sprawa !!! Ciemniaki z XIX wieku spowodowali znakomitą innowację. Osiągnęli dokładnie odwrotny skutek od zamierzonego. … Czytaj całość

12-10-2018

związkowiec automatycznyAutomat też chce spędzić niedzielę z automatką i małymi automatkami .

12-10-2018

progresMoże wreszcie przedstawiciele ciemniactwa i średniowiecza zrozumieją, że nie ma odwrotu od postępu i nowoczesności, a ludzi podstępem oraz siłą nie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (86)