Notowania

biznes
06.08.2018 20:00

Roboty zastąpią ludzi w polskich zakładach? "Musimy poczekać ze 20 lat"

- Roboty zastąpią ludzi i spowodują gigantyczne bezrobocie - to teza, która powtarza się na każdej konferencji biznesowej. A rzeczywistość? Polskich firm na roboty nie stać, nawet jak nie mają rąk do pracy. Pracownicy więc mogą odetchnąć. Będą jeszcze potrzebni - przynajmniej przez dekadę.

Podziel się
Dodaj komentarz
Polskich przedsiębiorców nie stać jeszcze na automatyzację zakładów. Jeden robot kosztuje przynajmniej 100 tys. zł

- Liczyliśmy, kalkulowaliśmy. Wyszło, że automatyzacja się u nas po prostu nie opłaca - mówi dyrektor jednego z największych zakładów z branży spożywczej w Wielkopolsce. - Automatyzacja to raczej temat dla krajów zachodnich. Tam koszty pracy są naprawdę gigantyczne, do tego związki zawodowe są wyjątkowo roszczeniowe. U nas praca jeszcze taka droga nie jest. A roboty to gigantyczne koszty. Nie chodzi tylko o zakup, ale też implementację i serwis - dodaje.

Jednocześnie szef zakładu przyznaje, że ma problem z pracownikami. Z niedoborem pracowników zmaga się chyba obecnie każdy dyrektor w Polsce, ale akurat w Wielkopolsce sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana.

A mimo tego polskie firmy nie chcą zastępować pracowników robotami - lub chociaż wykorzystywać ich tam, gdzie ludzi nie da się znaleźć. - Spora część polskiego biznesu ma przekonanie, że automatyzacja w naszych warunkach po prostu się nie opłaca, że jest za droga, a jej wdrożenie wiąże się z dużym ryzykiem. Firmy obawiają się, że wystąpią dodatkowe, nieplanowane na etapie podejmowania decyzji, koszty związane z utrzymaniem czy niezbędnymi modyfikacjami wymuszanymi przez zmieniający się ciągle rynek - mówi Ludwika Korzeniowska z JLL, która zajmuje się nieruchomościami komercyjnymi.

Dodaje, że minie 10 czy 20 lat, nim polskie firmy na dobre postawią na roboty. Dodaje też, że póki co automatyzacja pracy traktowana jest w Polsce raczej jako ciekawostka. Owszem, implementuje się takie maszyny w zakładach. Ale jeszcze nie na dużą skalę. Czasem szefowie firm chcą się dowiedzieć, z czym to się je, czasem akurat dostaną dotację na taki projekt.

Efekt?W krajach OECD na 1000 pracowników przypada 6,23 robota. W Polsce - zaledwie 1,05.Wyprzedzają nas między innymi pod tym względem Czesi i Słowacy.

Money.pl
Ile zatem kosztują roboty, że są poza zasięgiem polskich firm? Wszystko zależy oczywiście od branży i skali. Na przykład robot spawalniczy firmy RobotWorx kosztuje od 28 do 40 tysięcy dolarów. Jednak taka sama maszyna ze specjalnym pakietem, poprawiającym bezpieczeństwo kosztuje już przynajmniej 50 tys. dol. Dyrektor wielkopolskiej fabryki zwraca uwagę, że większe zakłady potrzebują nie dość, że wielu takich maszyn, to jeszcze często zindywidualizowanych rozwiązań. A wtedy koszty rosną jeszcze bardziej.

*Roboty zajmą nasze miejsca pracy? "Nie ma się czego bać". Zobacz wideo: *

Pracownicy mogą odetchnąć. Na dekadę albo dwie

Ludwika Korzeniowska jest jednak przekonana, że prędzej czy później automatyzacja trafi nad Wisłę. - Postępująca automatyzacja w obszarze magazynów jest nieunikniona. Choćby dlatego, że dostępność wykwalifikowanej siły roboczej wciąż spada, a w konsekwencji koszty pracy szybko rosną. Może jeszcze nie galopują, ale wzrost tu jest naprawdę szybki. Praktycznie wszystkie firmy, choćby z branży logistycznej, mają problemy ze znalezieniem rąk do pracy. Jest to szczególnie odczuwalne w niektórych regionach, na przykład w Wielkopolsce. Wiele firm z tego regionu rozważa wręcz relokację swojego biznesu właśnie z tego powodu - mówi.

Brak rąk do pracy to jednak niejedyny powód, dla którego roboty w fabryka mogą być atrakcyjne. Coraz trudniej w Polsce o dobre grunty. - A automatyzacja pozwala lepiej wykorzystać przestrzeń. Zautomatyzowane zakłady czy magazyny mogą być bowiem bardziej kompaktowe, zwarte i wyższe - uważa Korzeniowska.

Automatyzacja w Polsce. Międzynarodowe firmy są zachwycone

O ile polskie przedsiębiorstwa, nawet te wielkie, mają do automatyzacji spory dystans, to coraz częściej po roboty sięgają międzynarodowe korporacje, które inwestują nad Wisłą. Na przykład Amazon. I nawet zapewniają, że roboty wcale nie zagrażają ludziom.

- W centrum w Kołbaskowie koło Szczecina mamy ponad 3 tysiące robotów. Wbrew obiegowej opinii, nie stanowią one zagrożenia dla ludzi, a wręcz przeciwnie – to wsparcie w wykonywaniu codziennych zadań. Dzięki nim, odwróciliśmy proces kompletowania zamówień – to nie pracownicy podchodzą do półek, lecz to one, właśnie dzięki robotom, podjeżdżają do pracowników. Szacujemy, że od momentu wprowadzenia automatyzacji, Amazon na całym świecie zwiększył zatrudnienie pięciokrotnie - mówi Marta Rzetelska, PR manager Amazon w Polsce.

* * Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl * *

Tagi: biznes, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-08-2018

LiloRobot podajacy do tokarki/frezarki to koszt 30 000euro z oprzyrzadowaniem i implementacja. To sie rowna 130 000zl. Najzwyklejszy pracownik kosztuje … Czytaj całość

07-08-2018

mkJuż się nie moge doczekać . Ludzie łaskę robia ,że przychodzą do pracy . W głowach sie poprzewracało.

07-08-2018

ZK590więc co 500+ będzie robiło za 20 lat, będzie stało w kolejkach do MOPS-ów ?

Rozwiń komentarze (12)