Notowania

16-05-2018 (16:14)

Elektrownia atomowa w Polsce. Resort zdradza koszty i kluczową datę

Polski rząd wydaje się być zdecydowany na budowę elektrowni atomowej. Przedstawiciele resortu energii poinformował o planowanych kosztach oraz zdradził termin wyboru jej lokalizacji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Tomasz Gzell)
Mateusz Morawiecki i Krzysztof Tchórzewski będą głównymi rozgrywającymi rządowej w grze o polski atom

Polski rząd wydaje się być zdecydowany na budowę elektrowni atomowej. Przedstawiciel resortu energii poinformował o planowanych kosztach oraz zdradził termin wyboru jej lokalizacji.

Od dojścia do władzy Prawa i Sprawiedliwości atmosfera wokół pomysłu budowy elektrowni jądrowej zdecydowanie się zmieniła. Była premier Ewa Kopacz pod koniec kampanii wyborczej w 2015 r. zarzucała oponentom, że "mają z tyłu głowy" budowę bloków jądrowych, podczas gdy ona chce stawiać na węgiel. Sama zmiana atmosfery po wprowadzeniu się nowych twarzy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie wystarczyła. Przed kilkoma miesiącami minister energii Krzysztof Tchórzewski otwarcie powiedział, że przez dwa lata rząd nie mógł zdecydować się co robić z energetyką jądrową.

Sprawa przyspieszyła na przełomie 2017 i 2018 r. Wielu ekspertów wskazuje, że m.in. planowane połączenie Orlenu z Lotosem ma pozwolić na sfinansowanie inwestycji. Także szef resortu energii zapewnił, że ostateczna decyzja zapadnie do końca tego roku.

Elektrownia atomowa będzie potrzebna m.in. do zapewnienia zasilania autom elektrycznym:

W trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego dyrektor departamentu energii jądrowej w Ministerstwie Energii Józef Sobolewski zdradził, ostateczna lokalizacja zostanie wybrana "w wariancie optymistycznym czas decyzji o lokalizacji to może być koniec 2019 r., w pesymistycznym - początek 2020 r.". Rozważane są dwie miejscowości: Lubiatowo-Kopalino i Żarnowiec.

Sobolewski mówił także o kosztach budowy. Mają zamknąć się między 40 a 70 mld zł. Wszystko będzie zależało od tego, czy rząd zdecyduje się na bloki o łącznej mocy 3000 MW czy 4500 MW. Jak dodał, budżet z tytułu inwestycji nic nie straci, choć pierwszy blok powstanie z polskich pieniędzy, ale sam model finansowy nie jest na tyle dopracowany, by go pokazać rynkowi.

- Zamierzamy zacząć, zbudować pierwszy blok z naszych środków. Wtedy do drugiego bloku będziemy mieli długą kolejkę z oferentami, którzy będą chcieli wziąć udział. Być może potrzebujemy mieć więcej niż jedną elektrownię i wtedy będziemy chcieli, żeby inni też partycypowali. Jeśli to będzie korzystniejsze w punktu widzenia państwa, to czemu nie – wyjaśnił.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: energetyka, elektrownia atomowa, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-05-2018

Synagoga szatana kontra Lud Boga-Ostateczne StarcieStawiam dolary przeciw orzechom, iż z tego chrzanienia nic nie wyniknie. Za Gierka podstawowe założenia KILKU lokalizacji pod elektrownie atomowe były … Czytaj całość

16-05-2018

JuraAle bełkot! Kawałka autostrady nie potrafią wybudować, a tu elektrownia atomowa. Śmiechu warte te przechwałki.

16-05-2018

wacekludzie dejcie se siana z elektrownią atomową, koszty nas zeżreją, poza tym za 10 lat unia powie że atom jest be i nałoży dodatkowe koszta na państwa z … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (28)

Wybrane dla Ciebie