Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Wkrótce znów może zabraknąć prądu

Wkrótce znów może zabraknąć prądu

Fot. jiunn kang too / Flickr (CC BY-SA 2.0)

Już za miesiąc Polska może mieć problem z zapewnieniem wystarczającej rezerwy mocy w systemie elektroenergetycznym. A to oznaczałoby problemy podobne do tych z sierpnia 2015 roku - ostrzega European Network of Transmission System Operators (ENTSO-E).

 

Europejskie zrzeszenie narodowych operatorów systemów elektroenergetycznych oceniło w raporcie "Summer Outlook 2017" sytuację w energetyce w różnych krajach Europy w sezonie letnim.

Zdaniem autorów raportu, na który powołuje się poniedziałkowa "Rzeczpospolita", w Polsce trudności - podobne do tych z sierpnia 2015 r., kiedy ograniczano pobór mocy - mogą wystąpić przy przedłużającym się okresie ekstremalnie wysokich temperatur i spowodowanej przez nie suszy.

Newralgiczne godziny

- Jeśli zapanują takie warunki, to w lipcu i sierpniu w godzinach szczytu (13-14) Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) nie będą miały takiej nadwyżki mocy, by pokryć krajowe zapotrzebowanie. Najgorzej, jak wskazuje ENTSO-E, może być w drugiej połowie lipca, gdy popyt na energię może przekroczyć możliwości wytwarzania jej w kraju i importu - czytamy w"Rzeczpospolitej".

Zobacz też, czy płacimy dużo za prąd:

 

 

Polsce mają grozić wyłączenia prądu - przede wszystkim ma to dotyczyć dużych odbiorców przemysłowych. O potencjalnych problemach związanych z niedoborem prądu pisaliśmy ostatnio w marcu - w kontekście kłopotów należącego do Zygmunta Solorza-Żaka Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin.

Beata Jarosz, rzeczniczka PSE, które należą do ENTSO-E, uspokaja, że najnowszy raport jest raczej sygnałem możliwych problemów, niż ich gotowym scenariuszem. Eksperci optymistami jednak nie są.

- Pomarańczowa lampka zapala się nie pierwszy raz. W Polsce mamy problemy szczególnie latem - mówi "Rzeczpospolitej" Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes organizacji pozarządowej Forum Energii.

Polska w ogonie

Jednak problemy z prądem pojawiają się także zimą, szczególnie podczas siarczystych mrozów, które wywołują nagły wzrost zapotrzebowania na energię.

Bierze się to stąd, że w Polsce popyt na energię jest coraz większy, a jej produkcja nie nadąża. W Europie jesteśmy w ogonie krajów wykorzystujących energię elektryczną na mieszkańca. Wyprzedzamy tylko Rumunię i Łotwę. Jeśli chcemy dorównać Niemcom, Duńczykom czy Austriakom, czeka nas wzrost poziomu wykorzystania energii, a co za tym idzie potrzeba większej jej produkcji.

energetyka, gospodarka, blackout
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
sprawiedliwy
2017-06-21 05:46
Dobra miana.
Olo
2017-06-20 08:56
Urabianie ludzi, żeby wytłumaczyć kolejną podwyżkę cen energii elektrycznej po wprowadzeniu opłaty węglowej.
Kazok
2017-06-20 08:20
Dlatego trzeba robić zapasy ja na ten przykład mam w piwnicy już trzy wiadra prądu na wszelka okoliczność.
Pokaż wszystkie komentarze (42)