"Mój wujek jest miliarderem, a ja pomogę panu zarabiać". Ta historia trafiła na biurko Zbigniewa Ziobry
30 osób żąda zwrotu prawie 4 mln zł. Twierdzą, że zostali zmanipulowani i przez opiekunów wplątani w inwestycje, na których stracili od kilkunastu do nawet kilkuset tysięcy złotych. Tropy wiodą na niewielką wyspę Dominikę - pisze Mateusz Ratajczak, dziennikarz WP money.
Źródło zdjęć: © Fotolia
