Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Katarzyna Mikołajewska
|

Następcę Szmita możemy poznać już we wtorek. Rządowi się spieszy

6
Podziel się:

Wiceminister Jerzy Szmit podał się do dymisji w piątek, a prawdopodobnie już we wtorek - podczas posiedzenia Rady Ministrów - poznamy jego następcę. Szmit był w resorcie odpowiedzialny za autostrady, drogi, transport drogowy i lotniczy. Odszedł "z powodów osobistych".

Jerzy Szmit, dotychczasowy wiceminister infrastruktury i budownictwa
Jerzy Szmit, dotychczasowy wiceminister infrastruktury i budownictwa (Artur Szczepanski/REPORTER)

Wiceminister Jerzy Szmit podał się do dymisji w piątek, a prawdopodobnie już we wtorek - podczas posiedzenia Rady Ministrów - poznamy jego następcę. Szmit był w resorcie infrastruktury i budownictwa odpowiedzialny m.in. za transport drogowy i lotniczy.

- Ministerstwo chce, aby wiceminister odpowiedzialny za drogi i lotnictwo zaczął pracę w najbliższych dniach - powiedział rzecznik prasowy ministerstwa infrastruktury i budownictwa Szymon Huptyś. Dlatego wiceminister może zostać zaprezentowany już we wtorek, podczas posiedzenia rządu.

Zobacz także: Zobacz też: Jerzy Szmit zabiera tablet, który nie należy do niego

Dotychczasowy wiceminister, Jerzy Szmit, podał się do dymisji w piątek "z powodów osobistych".

Zmiana w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa osłabia pozycję ministra Andrzeja Adamczyka, o czympisaliśmy w Money.pl. Szmit był bowiem jego bliskim współpracownikiem. Z nieoficjalnych informacji "Gazety Polskiej" wynika, że decyzja wiceministra miała "drugie dno". Szmit nie był przychylny budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Szmit został powołany na wiceministra w listopadzie 2015 r. W resorcie odpowiadał za autostrady, drogi, transport drogowy i lotniczy.

Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(6)
WYRÓŻNIONE
Podróż
8 lat temu
Lotnisko na peryferiach? Dla kogo ? DLA podróżnych? Nie! Dla kogo?
rw
8 lat temu
pewnie go zastąpi "fachowiec" od lotniska Wild...
oleś
8 lat temu
Szmita zwalilł wiadomo kto, bo Centralny port miał się nazywać Lecha Kaczyńskiego, a tu wyszło "Solidarności"