Kongres PiS. Dlaczego zabrakło przemówienia Szydło?

- Wicepremier Mateusz Morawiecki wystąpił na kongresie PiS, ponieważ jest osobą odpowiedzialną za gospodarkę, a główne wystąpienie polityczne było tylko jedno i wygłosił je prezes Jarosław Kaczyński - mówi europoseł PiS Ryszard Czarnecki, pytany o brak przemówienia premier Beaty Szydło na kongresie.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP

Zaprzeczył jednocześnie, że słabnie pozycja koordynatora służb Mariusza Kamińskiego.

Czarnecki był w poniedziałek w Radiu Zet pytany, dlaczego podczas sobotniego kongresu PiS nie było wystąpienia premier Beaty Szydło, natomiast wystąpił wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

- Na kongresie PiS było jedno przemówienie polityczne, oczywiście prezesa Jarosława Kaczyńskiego, jedno przemówienie gospodarcze, oczywiście wicepremiera odpowiedzialnego za gospodarkę Mateusza Morawieckiego, a potem przemawiali nasi sojusznicy, czyli pan premier Jarosław Gowin (Polska razem) i pan minister Zbigniew Ziobro (Solidarna Polska) - tłumaczył Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Mateusz Morawiecki o nierównościach społecznych

Ponieważ przemówienie polityczne, dodał, wygłosił prezes, premier nie zabierała głosu. - Mateusz Morawiecki jest bardzo ważną osobą, odpowiedzialną za polską gospodarkę, dlatego wystąpił na kongresie - zaznaczył.

Czarnecki podkreślił jednocześnie, że Beata Szydło jest Prezesem Rady Ministrów jednego z pięciu krajów europejskich "i dalej będzie". Dodał zarazem, że w PiS "numerem jeden był, jest i będzie Jarosław Kaczyński". - To widać, słychać i czuć - mówił.

Dopytywany, czy nie jest tak, że numerem dwa jest coraz bardziej Morawiecki, Czarnecki odpowiedział: "- Nie gram w totolotka, więc zostawmy te numery.

Pytany, czy szef MSWiA Mariusz Błaszczak miałby przejąć kontrolę nad służbami specjalnymi kosztem Mariusza Kamińskiego, bo taki wniosek można by wyciągać z przemówienia prezesa Kaczyńskiego, Czarnecki wyjaśnił, że Błaszczak odpowiada i ma dalej odpowiadać za służby, ale mundurowe. - Nie ma żadnych antagonizmów między ministrami Mariuszami - podkreślił europoseł PiS.

Porównanie Mariusza Kamińskiego do Maximiliana Robespierre'a w wystąpieniu prezesa wynikało z tego, że koordynator służb jest, według Jarosława Kaczyńskiego, tak samo nieprzekupny i ideowy jak przywódca Rewolucji Francuskiej - ocenił Czarnecki.

- Chociaż Jose Ortega y Gasset pisał kiedyś, że każdy czytelnik czyta to, co tak naprawdę chce przeczytać i więcej się doczytuje, niż pisarz napisał, a każdy pisarz chce przekazać więcej, niż czytelnik jest w stanie odebrać. Więc być może tak z tą myślą prezesa jest - powiedział europoseł.

Zapewnił zarazem, że gilotyna nad głową ministra Mariusza Kamińskiego nie wisi. - Wręcz przeciwnie, wisi nad głowami tych, którzy chcą korumpować i tymi, którzy chcą dać się skorumpować - przekonywał.

Natomiast nawiązanie przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego do kwestii reparacji wojennych do Niemiec Czarnecki nazwał "kartą w rękawie". Dodał, że "nie można wykluczyć", iż Polska będzie nią grała.

"We wtorek, koło południa"

- Nic nowego pod słońcem, rok temu też tak nie było - tak rzecznik prasowy prezydenta Krzysztof Łapiński odniósł się do tego, że premier Beata Szydło nie zabrała głosu na sobotnim kongresie Prawa i Sprawiedliwości.

- Myślę, że pani premier ma wiele rzeczy ważnych do powiedzenia, także wobec swoich ministrów i mówi to, co tydzień na Radzie Ministrów. I to jest to gremium, gdzie pani premier najczęściej komunikuje się ze swoimi ministrami, czyli co tydzień, we wtorek, koło południa - zaznaczył minister w radiu Tok FM.

Łapiński zapytany o zmiany w rządzie, powiedział, że nie wiadomo, czy takie zmiany będą. - Listopad to jest dwulecie rządu. To zawsze jest okazja do podsumowania. Pewnie każdy z ministrów będzie w jakiś sposób rozliczany, co dokonał, czego nie dokonał i będzie oceniany - mówił rzecznik prasowy prezydenta.

Minister był też pytany jak rozumie słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na kongresie o "złogach w MSZ". - Tak jak literalnie to padło, że są jakieś zastrzeżenia do polityki kadrowej - odpowiedział.

- Chyba nie jest to tajemnicą, że prezes Kaczyński wskazywał, że chodzi o pewne kwestie kadrowe związane z tym, że jest wiele osób, które są niekompetentne, nieuczciwe - tak zostało to potem powiedziane w kolejnym zdaniu - które nie powinny pracować w MSZ - dodał.

Wybrane dla Ciebie
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Gigantyczna samowola w Szczecinie. "Zależało nam na czasie"
Gigantyczna samowola w Szczecinie. "Zależało nam na czasie"
Sprzedaż alkoholi w Polsce. Widać zmianę. Na niekorzyść producentów
Sprzedaż alkoholi w Polsce. Widać zmianę. Na niekorzyść producentów
Wielkie wiercenie na Podhalu. Prace na finiszu. Wiadomo, co dalej
Wielkie wiercenie na Podhalu. Prace na finiszu. Wiadomo, co dalej