Notowania

#smogalert
06-12-2018 (14:57)

Koniec z truciem Polaków. Czeka nas fala pozwów za smog

Obywatele mają dość i pozywają państwo za smog. Tak zrobił m.in. Oliwer Palarz z Rybnika. W drodze jest także pozew zbiorowy. Nie jest to jednak łatwa walka. - Najtrudniej udowodnić, że smog spowodował chorobę lub ją pogłębił - tłumaczy prawnik w money.pl.

Podziel się
Dodaj komentarz
(MAREK LASYK/REPORTER)
Na początku przyszłego roku możliwy jest pozew zbiorowy w sprawie smogu

Obywatele mają dość i pozywają państwo za smog. Tak zrobił m.in. Oliwer Palarz z Rybnika ale też gwiazdy: Stuhr, Wolszczak, Żurek. W drodze jest także pozew zbiorowy. Nie jest to jednak łatwa walka. - Najtrudniej udowodnić, że smog spowodował chorobę lub ją pogłębił - tłumaczy prawnik w money.pl.

Trudne, ale nie niemożliwe. Tak prawnicy oceniają działania osób, które domagają się roszczeń za fatalną jakość powietrza. Dotychczas pozwy takie zostały złożone przez mieszkańców Krakowa, Warszawy i Rybnika.

Zobacz także: Polsce grożą gigantyczne kary za smog. Pozwać mogą ją również obywatele

Pod koniec listopada w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście odbyło się pierwsze posiedzenie z powództwa Zofii Czerwińskiej. Aktorka domaga się odszkodowania z powodu konieczności zakupu maski antysmogowej. Rozprawa innej aktorki – Grażyny Wolszczak – ma się odbyć w styczniu 2019 roku. W pierwszej połowie przyszłego roku do sądu ma też trafić pozew zbiorowy. Procesować chcą się też inni aktorzy Jerzy Stuhr, Lesław Żurek czy Zofia Czerwińska. Poszkodowanych reprezentuje radca prawny Radosław Górski.

Na ile liczą? Ich straty trudno oszacować. Zakup masek to koszt policzalny, ale już utrata zdrowia albo koszty związane ze zmianą trybu życia (np. ograniczenie wychodzenia na dwór) to już wróżenie z fusów. Sąd może orzec kilkaset złotych, a może i kilkaset tysięcy. I choć głównym celem idących do sądu jest raczej zwrócenie uwagi na problem niż wywalczenie pieniędzy, to chodzi też o przestraszenie rządzących. Właśnie potencjalnymi i policzonymi kosztami.

Oliwer Palarz z Rybnickiego Alarmu Smogowego także walczy o swoje prawa w związku z zanieczyszczeniem. Aktywista był jedną z pierwszych osób w Polsce, które pozwały Skarb Państwa. Miało to miejsce w 2015 roku. Pan Oliwer domaga się 50 tys. zł zadośćuczynienia.

- Sprawa jest w toku. Było kilka rozpraw. W maju sąd oddalił pozew. Teraz jest apelacja, do której przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich - tłumaczy money.pl Oliwer Palarz.

Jak dodaje: - W pozwie zwracam uwagę na skutki życia w zanieczyszczonym powietrzu. Nie mogę się swobodnie przemieszczać, uprawiać sportów, wychodzić z dziećmi na spacer, wietrzyć mieszkania. Moje życie sprowadza się do tego, że przez jedną trzecią roku nie mogę wychodzić z domu. To naruszenie dóbr osobistych.

Zdaniem Palarza to państwo jest za to odpowiedzialne. A ściślej za to, że w Polsce piece nie mają atestów, pali się w nich, czym się da, a paliwa nie spełniają norm.

- Wyobraźmy sobie, że w Polsce nie ma kodeksu drogowego i auta jeżdżą, jak chcą. Kogo pociągniemy do odpowiedzialności? Kierowców czy ustawodawcę, który nie dopilnował przepisów? – komentuje Palarz

Niełatwo znaleźć winnych

Problem w tym, że dziś odpowiedzialność za jakość powietrza jest rozproszona. Za tworzenie ram prawych w tym zakresie odpowiadają Sejm i rząd. Polityka antysmogowa jest też kompetencją samorządów. Na szczeblu wojewódzkim przyjmowane są uchwały antysmogowe. Ostatecznie ciężar działań związanych z ochroną powietrza w największym stopniu spoczywa na gminach. A idąc jeszcze dalej – na obywatelach. Dlatego według ekspertów znalezienie dowodów na czyjąś winę nie jest proste.

- Powstają organizacje społeczne, które głośno mówią o działaniach prawnych. Jest coraz więcej prawników, którzy przymierzają się do takich pozwów. Ale trzeba jasno powiedzieć, że nie ma wiele orzecznictwa w tym zakresie. Trudno jest więc bezsprzecznie udowodnić, że dana emisja miała wpływ na wywołanie choroby lub jej pogłębienie. Potrzebna jest do tego np. wiedza biegłych – powiedział w programie "Money. To się liczy" mec. Aleksander Galos.

Jak dodał: - Wśród przepisów, które można wykorzystać w pozwie, jest art. 123 Kodeksu cywilnego, który mówi o zakazanych emisjach. Chodzi o sytuację, gdy jeden sąsiad ponosi negatywne skutku niewłaściwego postępowania drugiego sąsiada. Te misje mogą być bardzo różne, jak dym czy hałas – wyjaśnił ekspert.

Zdaniem naszego rozmówcy jesteśmy na początku tej drogi. W pierwszej kolejności pozwów mogą spodziewać się emitenci zanieczyszczeń, a dopiero potem Skarb Państwa. Oznaczać to może, że odszkodowań nie będzie zbyt wiele. Za to firmy będą starały się zmieniać swoje metody produkcji tak, aby wytwarzać jak najmniej szkodliwych emisji.

Smog? Jest na to paragraf

Tymczasem w Polsce powstaje coraz więcej ram prawnych do walki ze smogiem. Jeśli samorządy działają nieskutecznie, to minister środowiska może opracować Krajowy Program Ochrony Powietrza. Taki dokument został przyjęty w kwietniu 2015 roku. Wszedł w życie dopiero w pierwszym półroczu zeszłego roku. Na jego efekty trzeba będzie jednak poczekać.

Ponadto, na przełomie października i listopada 2018 r. weszły w życie ustawy dotyczące monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Z kolei od roku obowiązuje rozporządzenie, które wprowadza normy dla wprowadzanych do obrotu kotłów na paliwa stałe.

Ważnym orężem w walce ze smogiem jest też wyrok unijnego Trybunału, który ocenił, że Polska nie wywiązuje się z unijnych norm czystości powietrza. Grozi nam za to 4 mld euro kary. Eksperci zwracają też uwagę, że poza karaniem ważne jest uświadamianie i działanie prewencyjne, w co zaangażowania jest też Wirtualna Polską. Chodzi o akcję #SmogAlert.

- Obserwujemy lawinowy wzrost świadomości związany ze skutkami smogu. Widać to po tym, że media cały czas informują o stanie powietrza. Świadomość to podstawa. A bez niej nie ma działania – apelował w programie "Money. To się liczy" mec. Aleksander Galos.

Powietrze, które zapiera dech

Polacy oddychają brudnym powietrzem. Tak jest niestety od lat. W latach 2014-2015 poziom pyłu zawierającego metale ciężkie był przekroczony przez cztery miesiące z rzędu. "Rekordowy" był rok 2015, gdy dobowe normy były przekroczone codziennie przez 24 dni.

Ważne miejsce na niechlubnej, smogowej mapie Polski zajmuje Rybnik. Mieszkańcy tego miasta trują się przed dużą część roku powietrzem, którego normy zanieczyszczeń przekraczane się o kilkaset procent. Jak opisywał lokalny rybnicki portal, 30 listopada normy poszybowały o 1000 proc.

Jak pisaliśmy w money.pl, tylko w 2016 roku ok. 19 tys. Polaków chorowało lub straciło życie w wyniku chorób spowodowanych zanieczyszczonym powietrzem.

Z danych Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wynika, że koszty zdrowotne z powodu smogu wynoszą dla Polski od 12 do nawet 30 mld euro.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: #smogalert, alarm smogowy, kary za smog, pozew zbiorowy, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-12-2018

ErykTylko co on chce udowodnic ze panstwo odpowiada za to ze jego sasiad pali smieciami i mailem ? Co panstwo ma do tego :) ? Elektrownie i przemysl nie … Czytaj całość

06-12-2018

RealLifeWyprowadziłem się z Krakowa na wieś, aby oddychać czystym powietrzem. Majchrowski rozdał (i rozdaje) w Krakowie po 30 tys zł na termomodernizacje (w … Czytaj całość

06-12-2018

PiotrCzeka nas fala pozwów za smog .... czeka nas fala umorzen - to nie ameryka :) stracicie tylko czas i pieniadze a ja nadal bede palil sklejke, plastik … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (496)

Wybrane dla Ciebie