Notowania

polski węgiel
08.09.2015 18:00

Kryzys w polskim górnictwie to nie tylko kłopot kopalni. Cała branża szuka sposobu na kłopoty

Restrukturyzacja, rozszerzanie działalności o nowe pola, działania na rzecz zwiększania eksportu, inwestycje w innowacje - tak firmy zaplecza górniczego radzą sobie z kryzysem w polskim górnictwie i spadkiem zamówień.

Podziel się
Dodaj komentarz
(United Nations Photo/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0))

Firmy obawiają się też problemów z wyegzekwowaniem swoich należności od borykających się z poważnymi kłopotami polskich spółek górniczych. Jak poinformowano podczas wtorkowej konferencji prasowej Grupy Kopex w trakcie Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego "Katowice 2015", zarejestrowano właśnie stowarzyszenie firm - producentów maszyn i urządzeń górniczych, które ma bronić ich interesów, pod nazwą Krajowa Organizacja Innowatorów Przemysłu, z udziałem m.in. Kopeksu i Famuru.

- Będzie chronić interesy nie tylko dużych - bo oni poradziliby sobie, ale przede wszystkim małych członków naszego stowarzyszenia - tych, którzy nie byliby w stanie dzisiaj dalej utrzymać tych dużych obciążeń, które niesie ze sobą trudna sytuacja finansowa polskiego górnictwa - powiedział prezes Grupy Kopex Józef Wolski.

Prezes Wolski podkreślił, że od początku roku górnictwo zadłużyło się wobec dostawców robót, usług i materiałów na 2,5 mld zł. - Na razie my, całe zaplecze, dostawcy, ten koszt niestety dźwigamy na swoich barkach - mówił.

Prezes Famur SA Mirosław Bendzera przyznał, że spółki węglowe spóźniają się z płatnościami za urządzenia i usługi. - Te płatności na razie są regulowane przez spółki węglowe, przesunięcia są 30-60-dniowe, czasami dłuższe, natomiast nie notowaliśmy sytuacji, kiedy te płatności byłyby zupełnie nierealizowane czy też wstrzymywane - powiedział.

Stowarzyszenie ma też reprezentować zaplecze górnicze wobec rządu RP. - Będziemy naciskać również przedstawicieli rządu, by zaplecze górnicze było również brane pod uwagę we właściwej restrukturyzacji górnictwa, aby ewentualne zapędy, że jeśli restrukturyzować górnictwo, to również muszą ponieść konsekwencje dostawcy robót, usług i sprzętu, żeby jednak te konsekwencje nie odbijały się na tych producentach i dostawcach - mówił prezes Wolski.

Podkreślił, że ewentualny upadek firm zaplecza górniczego przyniesie cios dla całego rynku. - My gwarantujemy dobrą jakość sprzętu, dobre rozwiązania techniczne. Nasza upadłość oznacza wejście producentów z zagranicy i to tam będą tworzone miejsca pracy, a nie tutaj - mówił.

Firmy zaplecza górniczego szukają nowych dróg na rynkach krajowym i zagranicznym. Kopex od 2 lat przechodzi proces restrukturyzacji. Wcześniej grupa liczyła prawie 60 różnych podmiotów rozsianych na całym świecie, obecnie jest ich 35, do końca przyszłego roku ma być 22 - 11 za granicą, 11 w kraju.

- To pozwala zdecydowanie zmniejszyć koszty stałe, już to widoczne jest na wynikach tegorocznych, bo spadły o ponad jedną piątą. Jesteśmy też w stanie lepiej zarządzać całą grupą - mówił prezes Wolski.

Grupa stawia też na innowacje - na targach prezentuje m.in. kompleks ścianowy Mikrus II do urabiania cienkich, pociętych uskokami i pofałdowanych pokładów. Ciekawostką jest też tzw. shuttle car, czyli elektryczny pojazd służący do odstawy urobku bezpośrednio z kombajnu chodnikowego. Operator wozu ma w kabinie 2 siedzenia skierowane w przeciwnych kierunkach, dzięki czemu nie musi zawracać w wąskich wyrobiskach, a jedynie się przesiąść. Wozy te pracują już w kopalniach australijskich.

Podczas konferencji poinformowano, że grupa Kopex będzie oferowała swój kompleks Mikrus na rynku chińskim wraz z Xi'an Coal Mining Factory - jednym z największych producentów maszyn górniczych w Chinach.

Inny czołowy producent maszyn i systemów stosowanych w górnictwie podziemnym Grupa Famur zaprezentowała podczas katowickich targów swoje plany zwiększenia ekspansji zagranicznej, stanowiące podstawę programu "Go Global". Ma on być odpowiedzią spółki na aktualną sytuację w branży górniczej.

Jak poinformował prezes Mirosław Bendzera, program zakłada poszerzenie oferty produktów i usług oraz działania na rzecz dywersyfikacji rynków. Grupa stawia zarówno na wdrażanie innowacyjnych rozwiązań, jak i przemyślane procesy akwizycyjne. W ubiegłym roku przejęła Famak - obecnie Famur Famak SA. Dzięki temu może realizować zlecenia m.in. dla górnictwa odkrywkowego, sektora energetycznego, transportu i przeładunku. Efektem jest m.in. podpisanie dwóch kontraktów modernizacyjnych dla elektrowni w Kozienicach i Opolu.

Zobacz także: * *Problemy polskiego górnictwa zmuszają firmy do podboju zagranicznych rynków

Tagi: polski węgiel, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz