Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Lider wynagrodzeń płaci 12 tys. zł miesięcznie. Trzy państwowe firmy wśród najhojniejszych pracodawców

Lider wynagrodzeń płaci 12 tys. zł miesięcznie. Trzy państwowe firmy wśród najhojniejszych pracodawców

Jarosław Szanajca, prezes Dom Development na pracownikach nie oszczędza. Fot. Dom Development
Jarosław Szanajca, prezes Dom Development na pracownikach nie oszczędza.

W Dom Development przeciętny pracownik zarabia prawie 12 tys. zł na rękę. To rekord wśród największych polskich firm - wynika z wyliczeń money.pl. Ze spółek, nad którymi kontrolę ma państwo, tylko KGHM, Lotos i GPW kwalifikują się do pierwszej dziesiątki najlepiej płacących.

Płace u deweloperów mogą przyprawić o zawrót głowy. Z 50. największych giełdowych firm, których raporty roczne się już pojawiły, na pierwszych dwóch miejscach są Dom Development i GTC. Taki wynik uzyskaliśmy, przeliczając wydatki na świadczenia pracownicze w wybranych firmach przez liczbę zatrudnionych.

Dom Development zwiększał zatrudnienie w ubiegłym roku i pracuje tam już 245 osób. Temu trzeba przypisać gwałtowny spadek w 2017 r. średniej pensji o aż 5,3 tys. zł brutto. Ale nie oznacza to wcale, że zarabia tam się grosze. Wręcz przeciwnie - to najlepiej płacąca spółka giełdowa. Przeciętny pracownik dostaje 17 tys. zł brutto miesięcznie, czyli około 12 tys. zł na rękę.

Zobacz też: Zanim kupisz mieszkanie, zadaj te trzy pytania

 

Popyt na nowe mieszkania jest tak duży, że deweloperzy robią wszystko, by skorzystać jak najlepiej z koniunktury. Między innymi dobrze motywują pracowników. Rekord, jaki osiągnęli w ubiegłym roku, świadczy o tym, że dobre traktowanie pracowników się opłaca. Wszystkie firmy deweloperskie w kraju sprzedały łącznie 105 tys. mieszkań (rok wcześniej 92 tys.), z czego Dom Development 3 975 (rok wcześniej 2 735).

Również bardzo dobrze wyglądają pensje płacone przez innego giełdowego dewelopera - GTC. Ta firma zajmuje się nieruchomościami komercyjnymi, a nie mieszkaniowymi, ale i tu przeciętny pracownik bardzo dobrze zarabia. Przeciętny ze 171 pracowników dostawał ponad 14 tys. zł brutto, czyli o 1,6 tys. zł więcej niż rok wcześniej. To około 10 tys. zł na rękę.

 

 

Na trzecim miejscu w rankingu wynagrodzeń jest Asseco Poland, zatrudniający głównie informatyków. Średnie zarobki wynoszą tam 13,3 tys. zł brutto (około 9,3 tys. zł na rękę), czyli o 556 zł więcej niż rok wcześniej. Spółka będzie jednak prawdopodobnie zmuszona ograniczyć apetyty swoich pracowników, bo w listopadzie straciła olbrzymi kontrakt z ZUS na utrzymanie systemu, za który brała około 120 mln zł rocznie.

Do liderów wynagrodzeń należy też KGHM. Średnia płaca w polskich spółkach kombinatu wzrosła w ub. roku o 696 zł do 12,2 tys. zł brutto (ok. 8,6 tys. zł netto). Można to przypisać skokowi w górę cen miedzi o aż 31 proc. w ub. roku (w dolarach), więc pracownicy najefektywniejszej części grupy KGHM musieli coś „z tortu” uszczknąć. KGHM zarobił w 2017 r. 1,6 mld zł netto, nadrabiając ponad jedną trzecią strat z poprzedniego roku.

Poza KGHM w pierwszej dziesiątce liderów płac są jeszcze dwie państwowe firmy: Lotos i GPW.

Pracownicy Lotosu zarabiali w 2017 r. o 743 zł więcej niż rok wcześniej, czyli 10,4 tys. zł brutto (ok. 7,3 tys. zł na rękę). Na pierwszy rzut oka wiedzie im się lepiej niż zatrudnionym w PKN Orlen, bo ci dostawali 8,3 tys. zł brutto miesięcznie (ok. 5,8 tys. zł netto). Stąd mogą wynikać obawy załogi gdańskiej firmy odnośnie planów łączenia koncernów. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że w Orlenie większy procent osób pracuje na stacjach paliw, gdzie, jak to w handlu, pensje nie należą do najwyższych.

Handel płaci nisko jak się da

Jeśli już jesteśmy przy handlu, to przejdźmy do grupy zarabiających najmniej. Niechlubnym rekordzistą jest ubiegłoroczny debiutant giełdowy, czyli Dino Polska. Przeliczenie wydatków na świadczenia pracownicze przez liczbę zatrudnionych (13,8 tys. osób) wskazuje, że średnia płaca wynosi tam zaledwie 2,4 tys. zł brutto (1,7 tys. zł na rękę), czyli niewiele powyżej płacy minimalnej.

Tu jednak musimy się przyznać do pewnej niedoskonałości naszej metody wyliczenia średniej płacy. Dzielimy sumę świadczeń pracowniczych spółki przez liczbę pracowników. W sytuacji, kiedy zatrudnienie zmienia się szybko, to dochodzi do zachwiania w danych, bo nie wszyscy pracowali cały rok. Tak właśnie było w Dino Polska, gdzie w ciągu roku zatrudnienie wzrosło z 10,8 tys. do 13,8 tys. osób. Gdyby przyjąć wyliczenia dla połowy nowozatrudnionych, średnia pensja rośnie do około 2,7 tys. zł na brutto. Nadal niewiele.

W każdym razie gorzej niż płaci LPP, właściciel m.in. sieci Reserved. Przeciętny z 16,4 tys. pracowników w ub. roku zarabiał tam według naszych wyliczeń 3 tys. zł brutto, czyli 2,1 tys. zł na rękę. Zastanawiające jest tylko, że to o 304 zł brutto mniej niż rok wcześniej (-9,3 proc.).

Tu też jednak trzeba zrobić poprawkę, bo spółka zwiększała liczbę sklepów w Rosji (+31 sklepów) i na Ukrainie (+16 sklepów), a zmniejszała w Polsce (-27 sklepów). Za granicą ma co prawda nadal mniej salonów niż w Polsce, ale takie przetasowania mogły mieć znaczenie dla średniej płac w grupie LPP.

Co ciekawe, jeśli chodzi o centralę firmy, to zarobki są już dość dobre. Przeciętna dla 1970 pracowników wynosi 7 tys. zł brutto, czyli 4,9 tys. zł na rękę. Płaca brutto w centrali LPP wzrosła w ub.r. o 490 zł.

Z państwowych firm na liście firm płacących pracownikom mniej niż 5 tys. zł brutto miesięcznie jest tylko PKP Cargo. Firma zresztą musiała w ub. roku zwiększyć wynagrodzenia o 177 zł brutto, m.in. naciskana przez związki zawodowe. Wzrost płac o 4,1 proc. jest jednak niższy niż średni wzrost płac w gospodarce (+7,1 proc.).

Najwyższe podwyżki w górnictwie

Jeśli chodzi o zmiany płac, to liderowała JSW. Średnie miesięczne wynagrodzenie rosła tam o 30 proc. do 8,4 tys. zł brutto (5,9 tys. zł netto). To oczywista konsekwencja wzrostu cen węgla na światowych giełdach, wynikającego z boomu w przemyśle stalowym. JSW z racji zobowiązań względem obligatariuszy musiała być wstrzemięźliwa. Z drugiej strony inna spółka górnicza - Bogdanka - pensje zwiększyła o zaledwie 2,9 proc. do 7,1 tys. zł brutto (5 tys. netto).

Nominalnie najwyżej płaca wzrosła w Alior Banku - z 6 tys. zł do 8,6 tys. zł brutto (+44 proc.). Najwyraźniej przejmowani pracownicy Banku BPH zarabiali więcej, więc średnia przesunęła się w górę. A i prawdopodobnie pozostałym też trzeba było podwyższyć pobory.

Najwięcej pieniędzy na płace z PGE

Najwięcej na płace przeznacza lider w polskiej energetyce, czyli PGE. W ubiegłym roku grupa wydała 4,5 mld zł na pracowników, czyli 238 mln zł więcej niż rok wcześniej. Zarazem średnia płaca spadła o 1,4 proc.

Na drugim miejscu jest grupa PZU z rocznymi wydatkami na poziomie 4,3 mld zł - aż o 1,6 mld zł wyższymi od tych z 2016 r. To dość oczywista konsekwencja przejęcia Aliora i Banku Pekao.

Trzecie miejsce zajmuje jedyna prywatna firma wśród tych, które najwięcej wykładają na płace - Asseco Poland. Wynagrodzenia i świadczenia społeczne pochłonęły tu 3,9 mld zł, czyli podobną kwotę jak rok wcześniej.

W tej ostatniej firmie płace pochłaniają najwięcej w zestawieniu z przychodami, bo aż 49 proc. przychodów. Kolejnymi spółkami najbardziej opartymi na pracownikach są JSW - 36 proc. przychodów stanowią świadczenia pracownicze i Bogdanka - 34 proc.

Najmniejszy procent przychodów na płace przeznaczają dwaj nasi liderzy rynku paliw: PKN Orlen (2,5 proc. przychodów) i Lotos (3 proc.). Tam podwyżka płac najmniej powinna odbić się na cenach oferowanych produktów. Na kolejnych miejscach w takim zestawieniu są deweloperzy: Dom Development i GTC oraz Cyfrowy Polsat.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

pkn, gpw, gtc, lpp, pkp, wynagrodzenia, dom, lts, kgh, acp, zarobki w polsce, dnp, płace w firmach
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
fsaffsa
2018-03-29 14:48
W KGHM może i 12 koła dają ale sztygarom.
dora
2018-03-29 12:45
W KOŃCU BAŃKA MYDLANA PĘKNIE!!!
enapokaz
2018-03-29 10:18
Najlepiej to zapisac sie do parti jedynej slusznej a oni juz Cie ustawia. Najlepiej placa zlodziejaszki z PiS.
Pokaż wszystkie komentarze (119)