Rekordy dochodów z VAT. PiS aż za dobrze uszczelniło system podatkowy. Na przedsiębiorców padł strach

Tak wielkich wzrostów dochodów państwa nie było nigdy w historii. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2017 roku do budżetu wpłynęło ponad 10 mld zł więcej z podatków pośrednich niż rok wcześniej, głównie z VAT. Jeśli pójdzie tak dalej, to 500+ nie będzie dla budżetu żadnym problemem. W kwietniu sytuacja się jednak odwróci.

Obraz
Źródło zdjęć: © Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Jacek Frączyk

Tak wielkich wzrostów dochodów państwa nie było nigdy w historii. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2017 roku do budżetu wpłynęło o ponad 10 mld zł więcej z podatków pośrednich niż rok wcześniej. Jeśli rząd utrzymałby takie wzrosty, to 500+ nie byłoby dla budżetu żadnym problemem. Sęk w tym, że w kwietniu sytuacja może się odwrócić, a imponujący wynik w styczniu i lutym może być efektem sprytnej sztuczki, którą zastosował PiS.

16,4 mld zł z podatków pośrednich (VAT, akcyza, podatek od gier) odnotował budżet państwa w lutym. To najwyższe wpływy w tym miesiącu roku w historii, a dynamika ich wzrostu jest imponująca.

Tempo, w jakim rosły dochody z podatków pośrednich, wyniosło w lutym aż 44 procent względem poprzedniego roku i by zdać sobie sprawę, jak wysoka to liczba, wystarczy podać, że większą dynamikę obserwowano dotąd tylko dwa razy w 2005 roku, gdy działał efekt podwyżki VAT na materiały budowlane - podatek podniesiono wtedy z 7 do 22 proc. Można więc powiedzieć, że to, co się zmieniło w gospodarce, dało budżetowi państwa tyle pieniędzy, ile ostra podwyżka podatku w 2005 roku.

Co więcej, od stycznia do lutego dochody z podatków pośrednich zwiększyły się o ponad 10 mld zł w porównaniu z poprzednim rokiem - w obu miesiącach po ponad 5 mld zł. To prawie połowa planowanych wydatków na 500+ (23 mld zł). Takich wzrostów dochodów z podatków pośrednich nie było w historii - dotychczasowy rekord należał do stycznia 2005 roku, gdy dochody wzrosły o 4,5 mld zł w porównaniu ze styczniem 2004 r.

W tym roku jak wskazuje resort finansów, kierowany przez Mateusza Morawieckiego mamy do czynienia z działaniami państwa w kwestii luki podatkowej i to one zapewniły wpływy.

- Pozytywnie oceniając dobre dane o dochodach VAT za luty, należy jednak pamiętać, że dochody z VAT były w lutym sztucznie podwyższone przez likwidację kwartalnych rozliczeń podatku dla części przedsiębiorców - wskazał wiceminister finansów Leszek Skiba. - Dlatego, choć dochody te wyraźnie rosną, należy ostrożnie podchodzić do wyciągania przedwczesnych wniosków. Pełnym obraz tempa poprawy ściągalności będzie widoczny dopiero po kilku miesiącach.

Od 1 stycznia 2017 r. firmy nie mogą rozliczać VAT-u kwartalnie z wyjątkiem w postaci tzw. małych podatników (do 1,2 mln euro rocznych obrotów). Zmianę wprowadzono, by utrudnić nadużycia przedsiębiorcom, którzy wykorzystywali różnicę w terminach rozliczeń dostawcy (kwartalne) i odbiorcy (miesięczne). Przed upływem kolejnego kwartału nieuczciwi dostawcy znikali, nie płacąc podatku, a urzędy skarbowe musiały zwracać podatek nabywcy.

Zmiana spowodowała, że rozliczenia podatku, które przedtem odbywały się po trzech miesiącach roku, teraz z konieczności są robione co miesiąc.

Ekspert: budowlanka dołożyła około 2 mld zł

To jednak niejedyny powód. W opinii ekspertów największa część z 5-miliardowego wzrostu dochodów budżetu wzięła się z nowych, bardziej restrykcyjnych regulacji, jakie nałożono na branżę budowlaną.

- Sprzedaż detaliczna jest wyższa, likwidacja rozliczeń kwartalnych też miała wpływ na wzrost dochodów z VAT. Wiele podmiotów składało deklaracje w końcu kwietnia, a teraz złożyło je na koniec lutego - wylicza w rozmowie z WP money Arkadiusz Łagowski, menedżer w GrantThornton, wiceprzewodniczący Grupy VAT Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan. - Ale naszym zdaniem ogromny, być może największy wpływ ma odwrotny VAT w budownictwie.

PiS wzięło się w tym roku za uszczelnianie podatku w branży budowlanej. Od stycznia wprowadzono tzw. odwrotne obciążenie VAT. Firmy, realizujące usługi jako podwykonawcy, są zobowiązane do wystawiania faktury bez wykazywania w niej VAT - podatek ten rozlicza generalny wykonawca, na rzecz którego wykonywana jest usługa.

Od 2017 r. podwykonawcy nadal dokonują zapłaty za nabywane towary i usługi wraz z VAT, przy czym mogą go odzyskać dopiero poprzez zwrot z urzędu skarbowego. Dotąd po prostu kompensowali sobie podatek z faktur wystawionych i zakupowych (np. na materiały budowlane), czyli wpłacali, lub odbierali tylko różnicę - teraz będą musieli wpłacić całość i poczekać na zwrot.

Jak podaje ekspert Lewiatana, ta "pożyczka" dla budżetu może wynieść nawet 8,5 mld. Tej wartości pieniądze budżet będzie przetrzymywał, zanim dokona zwrotu. Na kwartał daje to ponad 2 mld zł.

- To i tak dość ostrożne szacunki - wskazuje Łagowski. - Wyliczyliśmy te kwoty na bazie kosztów własnych w budownictwie z 2015 roku, kiedy wyniosły 95 mld zł i przy założeniu, że tylko połowę z nich ponoszą podwykonawcy. Realnie podwykonawcy prawdopodobnie mają większy udział w kosztach własnych branży.

Zmiana ograniczy płynność branży, bo firmy będą musiały czekać na należne im pieniądze, oddając duże kwoty „na przechowanie”. W międzyczasie muszą wspierać się kosztującym przecież konkretne pieniądze kredytem.

- Budżet odda pieniądze po maksymalnie 60 dniach od złożenia wniosku - informuje Łagowski. - Jeśli ktoś kupił materiały w styczniu, to deklarację mógł złożyć 25 lutego i od tego momentu fiskus ma 60 dni. W praktyce za poprzedni rok - aż do listopada - było to średnio 55 dni - dodał.

Zmiany w zasadach rozliczenia VAT sprawią, że państwo dostanie część pieniędzy wcześniej, a część odda później. Generalnie rząd zwiększy sobie płynność kosztem firm.

W ten sposób zadłużające się wciąż państwo może pożyczyć pieniądze na rynku kilka miesięcy później, za to przedsiębiorstwa będą musiały pożyczać więcej. Banki prawdopodobnie się ucieszą z nowego pomysłu PiS, bo zwiększy się popyt na kredyty dla przedsiębiorców.

Ciekawe właśnie, że w danych budżetu za luty widać znaczny spadek kosztów obsługi długu przez państwo. W ciągu dwóch miesięcy tego roku wyniosły one 4,1 mld zł, czyli o 1,2 mld zł mniej niż rok temu. Do tego w samym lutym koszty te wynosiły zaledwie 0,4 mld zł, podczas gdy w styczniu 3,7 mld zł.

W kwietniu sytuacja się odwróci. A strach będzie działać dalej

Ekspert Lewiatana informuje, że sztuczne zwiększenie dochodów budżetu potrwa prawdopodobnie tylko do kwietnia.

- Jeżeli terminowość zwrotów zostanie utrzymana i będzie wynosiła ok. 55 dni, to w końcu kwietnia sytuacja budżetowa powinna się wyrównać - przynajmniej w kwestii zmian rozliczeń kwartalnych i odwrotnego VAT w budownictwie - wskazuje Łagowski.

Jednocześnie wylicza inne potencjalne przyczyny dobrych wyników budżetu.

- Skoro więcej zwrotów dokonano w grudniu, to w styczniu i lutym musiały się one zmniejszyć - wskazuje Łagowski. - Skoro rząd daleko był od celu budżetowego w ubiegłym roku, to przyśpieszył zwroty, tak psując statystykę za 2016 rok, żeby zmieścić się w celach w 2017 roku. Wszystko po to, żeby nie przekroczyć 3 proc. deficytu budżetowego. W ten sposób Polska uniknie unijnej procedury nadmiernego deficytu.

W 2017 roku wpływy do budżetu będą niższe. Nie będzie pieniędzy z LTE, NBP pewnie też mniej wpłaci, więc takie przesunięcie jest bardzo ważne. W rezultacie - jak podaje ekspert - zamiast w styczniu i lutym zwrotów dokonano w grudniu, przez co w pierwszych dwóch miesiącach roku były one niższe, a więc i oficjalne dochody z VAT wyższe.

Kolejna sprawa, na którą wskazuje Łagowski, to fakt, że podatnicy mogli się wystraszyć nowych przepisów. Ten strach prawdopodobnie utrzyma ich w niepewności, zapewniając dodatkowe wpływy do budżetu.

- Zaostrzenie kar do 25 lat za błędnie wypełnione faktury i ewentualna sankcja 30-proc. VAT w przypadku wątpliwości interpretacyjnych - lepiej zapłacić VAT niż być narażonym na dodatkową wpłatę - ocenia. - W sytuacji gdy są wątpliwości - podatnicy będą płacić, a dopiero potem żądać zwrotu podatku nadpłaconego, czyli pieniądze otrzymają dopiero po decyzji organu - dodaje.

- Nie można też zapominać o wątku sprzedaży galerii handlowych - kwestionowany VAT - nawet to mogło zrobić dodatkowe miliardy (dochodów budżetu - red.) - domyśla się Łagowski.

Niskie [bezrobocie](https://www.money.pl/gospodarka/inflacjabezrobocie/archiwum/bezrobocie/) i sprzedaż detaliczna też mają znaczenie

Wpływ na dobre wyniki budżetu miały też inne wskaźniki. Dochody z VAT rosły też dzięki dynamice sprzedaży w sklepach.

W styczniu sprzedaż detaliczna wzrosła o 11,4 proc. rok do roku, a w lutym o 7,3 proc. Tak dobrych danych nie było od pięciu lat.

Do tego po długim czasie z deflacją pojawiła się inflacja - 1,7 proc. w styczniu i 2,2 proc. w lutym, czyli po czterech latach przerwy ceny znalazły się w obszarze celu inflacyjnego NBP. A inflacja to ulubiony podatek Ministerstwa Finansów - bez oficjalnego podwyższania podatków wpływy z VAT rosną.

Jakby dobrych wiadomości dla budżetu państwa było mało, w lutym bezrobocie spadło do 8,5 proc. z 10,2 proc. rok wcześniej, a jeśli liczyć systemem unijnym, czyli z wyłączeniem osób, które pracy nie szukają do 5,5 proc. z 6,9 proc. To rekordowo niskie poziomy.

Dzięki temu w budżecie państwa pojawiły się w okresie styczeń-luty wyższe wpływy z PIT - 8,4 mld zł, czyli o 0,4 mld zł więcej niż rok wcześniej. Dzięki temu dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych były niższe o prawie miliard (8,3 mld zł zamiast 9,2 mld zł). W konsekwencji po dwóch pierwszych miesiącach roku zrealizowano 18,7 proc. wpływów i 15,6 proc. wydatków. I mimo że deficyt w lutym wyniósł 5,9 mld zł, to po dwóch miesiącach 2017 roku nadal widać w budżecie nadwyżkę 0,9 mld zł.

Wybrane dla Ciebie
Domagają się dopłat do paliwa i nawozów. Apel o pilne działania rządu
Domagają się dopłat do paliwa i nawozów. Apel o pilne działania rządu
"Trwają prace". Minister nie składa broni ws. regulacji nad rynkiem kryptoaktywów
"Trwają prace". Minister nie składa broni ws. regulacji nad rynkiem kryptoaktywów
Nerwowo na Bliskim Wschodzie. Ceny złota w dół
Nerwowo na Bliskim Wschodzie. Ceny złota w dół
Chcą podnieść drugi próg podatkowy. Jest odpowiedź ministra finansów
Chcą podnieść drugi próg podatkowy. Jest odpowiedź ministra finansów
Powrót do cen paliw bez rządowej osłony. Domański: stopniowy
Powrót do cen paliw bez rządowej osłony. Domański: stopniowy
"Najważniejsza ustawa mieszkaniowa tej kadencji". Jest zapowiedź z rządu
"Najważniejsza ustawa mieszkaniowa tej kadencji". Jest zapowiedź z rządu
Chiny apelują o ograniczenie mocy fotowoltaiki. Zaskakujący powód
Chiny apelują o ograniczenie mocy fotowoltaiki. Zaskakujący powód
Kolejny cios w czarnomorski port Rosji. Odłamki naruszyły instalację gazową
Kolejny cios w czarnomorski port Rosji. Odłamki naruszyły instalację gazową
"Więzi z USA stały się słabością". Carney odcina się od Trumpa
"Więzi z USA stały się słabością". Carney odcina się od Trumpa
Ilu Polaków ma kryptowaluty? Imponująca suma
Ilu Polaków ma kryptowaluty? Imponująca suma
Zmiany dla setek tysięcy mieszkańców spółdzielni. Jest projekt ustawy
Zmiany dla setek tysięcy mieszkańców spółdzielni. Jest projekt ustawy
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026