Co z regulacją ryku krypto? Minister deklaruje: trwają prace
Po nieudanym podejściu Sejmu do odrzucenia weta prezydenta ws. ustawy o rynku kryptoaktywów Ministerstwo Finansów pracuje nad nowymi rozwiązaniami. Do sprawy odniósł się na antenie TOK FM minister Andrzej Domański.
W poniedziałek w TOK FM minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że rząd nie spocznie w pracy nad ustawą regulującą rynek kryptoaktywów. W piątek Sejm po raz drugi nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Głowa państwa już dwa razy odmówiła podpisania projektu w tej sprawie.
W Ministerstwie Finansów trwają prace nad rozwiązaniami, które w naszej opinii mogłyby doprowadzić do przyjęcia tej ustawy - powiedział w TOK FM minister Domański. - Jeszcze nie została podjęta decyzja odnośnie finalnego kształtu propozycji - dodał szef MFiG.
Ustawa o kryptoaktywach zablokowana. Minister nie odpuszcza
Domański ocenił, że projekt nie był przeregulowany i miał wprowadzać przede wszystkim nadzór nad rynkiem. - (Ustawa - red.) dawała KNF narzędzia do tego, aby chronić Polaków, chronić osoby, które na tym rynku inwestują, tak jak ma to miejsce na innych rynkach finansowych - zaznaczył.
O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"
Podkreślił, że wejście ustawy w życie pomogłoby w ochronie osób lokujących środki w kryptoaktywach. - Już w pierwszym dniu od wejścia tej ustawy takie podmioty jak Zondacrypto straciłyby podstawy do działania w Polsce. Z kolei KNF dysponowałaby potężnymi narzędziami do tego, aby ten zakaz działania w Polsce wyegzekwować. Bo mówimy o karach finansowych do 5 mln zł, karze do pięciu lat pozbawienia wolności - mówił.
Ustawa miała zapewnić stosowanie unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) i wyposażyć Komisję Nadzoru Finansowego w instrumenty nadzorcze nad szerokim rynkiem kryptoaktywów.
Polska ustawa o kryptoaktywach:
- miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane,
- umożliwiała KNF-owi wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu,
- wprowadzała odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z dokonywaniem emisji tokenów powiązanych z aktywami lub tokenów będących e-pieniądzem czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów.
Zawetowana po raz drugi ustawa przewidywała grzywnę do 10 mln zł za najpoważniejsze naruszenia. Projekt obejmował również internetowe kantory walutowe, które miały znaleźć się pod nadzorem KNF.
Afera z Zondacrypto
Na początku kwietnia premier Donald Tusk przedstawił informacje ABW dotyczące powiązań polityków prawicy z jedną z giełd kryptowalut i zwrócił się do marszałka Sejmu o szybkie głosowanie nad wetem prezydenta, wzywając do jego odrzucenia. Jak ustalili nasi dziennikarze, analiza przepływów wykazała spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Sami użytkownicy zgłaszali problemy z wypłatami.
Prezes Zondacrypto Przemysław Kral w oświadczeniu zapewnił, że "Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem". Później poinformował, że do Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale dostęp do zasobów jest niemożliwy, bo klucze ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, określany jako "król kryptowalut", zaginął w marcu 2022 r.
źródło: TOK FM