Notowania

Poczta Polska podwyższa pensje. Rządowy kontrakt właśnie jest przejadany

Pieniądze, które Poczta Polska ma zainkasować za doręczanie listów z sądów i prokuratur, już poszły na podwyżki pensji – pisze "Gazeta Wyborcza". Kłopot w tym, że przetarg jeszcze nie został rozstrzygnięty.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Grzegorz Krzyżewski/REPORTER)

Pieniądze, które Poczta Polska ma zainkasować za doręczanie listów z sądów i prokuratur, już poszły na podwyżki pensji – pisze "Gazeta Wyborcza". Kłopot w tym, że przetarg jeszcze nie został rozstrzygnięty.

Pracownicy Poczty Polskiej dopięli swego. Pocztowa Solidarność wywalczyła podwyżki pensji minimalnych. Od 1 listopada najniższe wynagrodzenie będzie wynosić 2,5 tys. zł – potwierdził operator. To oznacza wyrównanie dla 6,8 tys. pocztowców – pisze "Gazeta Wyborcza”.

Ile będą kosztować podwyżki? Poczta nie chce ujawnić. Jak sugeruje "Wyborcza", dlatego, że wyszłoby wówczas na jaw, że krajowy operator wydaje pieniądze, których de facto nie ma.

Dziennik ostrożnie szacuje, że tylko wyrównanie z pensji minimalnej to grubo 10 mln zł rocznie, zwłaszcza, że wzrost najniższego wynagrodzenia, to również wyższe dodatki stażowe i premia roczna.

Dodatkowo Poczta miała zadeklarować, że jeśli według jej oceny możliwości ekonomiczno-finansowe spółki na to pozwolą, pocztowcy dostaną również jednorazową wypłatę po 20 listopada.

To druga w tym roku podwyżka na poczcie – przypomina "Wyborcza". W wakacje rząd ogłosił, że wynagrodzenia zasadnicze ponad 70 tys. pracowników wzrosną o 172 zł. W rzeczywistości średnio wzrosną one o kwotę rzędu 226 zł brutto. Jak wylicza dziennik, będzie to kosztować Pocztę Polską w sumie ok. 255 mln zł rocznie.

Skąd spółka weźmie na to pieniądze? Zastrzykiem gotówki może być nowa umowa na doręczanie listów z sądów i prokuratur. Przetarg miał być rozstrzygnięty w poprzednim tygodniu, ale decyzja została przeniesiona na 23 października.

Jak sugeruje "Wyborcza", to właśnie Zbigniew Ziobro, szef resortu sprawiedliwości, dokona przelewu, którym Poczta sfinansuje podwyżki. A to oznacza, że złożą się na nie wszyscy podatnicy. W kuluarach mówi się, że kontrakt będzie opiewał na 300 mln zł rocznie.

Kłopot w tym, że tak po prawdzie, to Poczta jeszcze tych pieniędzy nie ma, a ugoda ze związkami daleko wykracza poza możliwości spółki – twierdzi dziennik. Na dodatek uniemożliwi dalsze inwestycje spółki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: poczta, poczta polska, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-10-2018

m-53Jestem zszokowany i oburzony - pracownik Poczty będzie miał 2500 brutto. Toć to skandal, szastanie kasą, rozdawnictwo. Tak być dłużej nie może, KOD i … Czytaj całość

15-10-2018

Ana2.500 brutto....tylek urywa taki zarobek! Taki majatek mozna zarobic a nikt nie chce tam pracowac. Dziwne..

15-10-2018

MacPanie Michnik Pana pomysł żeby zamknąć pocztę Polską jest taki sam jak pomysł Schetyny. Po co nam poczta Polska jak jest niemiecka??

Rozwiń komentarze (24)