Notowania

Nowy przetarg na listy sądowe. Poczta Polska nie chce dawać etatów

Poczta Polska nie chce, by warunkiem obsługi kontraktu na listy z sądów i prokuratur było zatrudnianie na umowę o pracę. Spółka chce do sortowania tych listów zatrudniać więźniów. Rozstrzygnięcie już w najbliższy piątek.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Grzegorz Krzyżewski/REPORTER)
Główna sortownia Poczty Polskiej w Warszawie.

Aktualizacja 14:03

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", nowy przetarg na obsługę listów z sądów i prokuratur został rozpisany 4 września, a jego rozstrzygnięcie ma zapaść 28 września. Poczta Polska zgłosiła liczne zastrzeżenia do warunków umowy.

Opór państwowej spółki budzi między innymi zapis, że wykonawca umowy może do obsługi korespondencji z sądów i prokuratur zatrudniać wyłącznie osoby zatrudnianie na umowę o pracę. Poczta wskazuje, ze taki warunek ogranicza uczciwą konkurencję.

Wideo: elektryczny pojazd z Polski dla listonoszy

PP żadnej konkurencji jednak nie ma, ponieważ tylko ona spełnia warunek posiadania stałej placówki pocztowej na 6 tys. mieszkańców i urzędu w każdej gminie.

W rzeczywistości chodzi między innymi o możliwość zatrudniania więźniów. Gazeta ujawnia, że w oficjalniej korespondencji do Ministerstwa Sprawiedliwości spółka podkreśla, że "realizuje politykę społeczną poprzez zatrudnianie więźniów w oparciu o umowy o odpłatne zatrudnianie skazanych na podstawie skierowania do pracy, zawierane z Zakładami Karnymi lub Aresztami Śledczymi".

Zatrudnianie więźniów do sortowania przesyłek budzi opór działających w Poczcie Polskiej związkowców, którzy wskazują na ujawnione przypadki rozkradania przesyłek. Poczta broni się, że więźniowie mieliby tylko zajmować się rozładunkiem i załadunkiem paczek ponadgabarytowych.

Nowa umowa na obsługę listów sądowych ma obowiązywać trzy lata i może kosztować nawet w granicach miliarda złotych. Jak pisze "Wyborcza", w jednym z opracowań sporządzonych dla Ministerstwa Infrastruktury Poczta Polska oszacowała, że tylko w 2019 r. koszt takiej usługi może wynieść 339,4 mln zł.

W przesłanym naszej redakcji mailu biuro prasowe Poczty Polskiej podkreśliło, że "podstawową formą zatrudnienia pracowników, którą Poczta Polska stosuje od lat, są umowy o pracę", na które zatrudnia obecnie ponad 80 tys. pocztowców. "Z zatrudnienia na umowy zlecenia korzystamy przy pikach sezonowych, np. w okresie przedświątecznym" - pisze PP.

"Korzystamy też z zatrudnienia osadzonych, którzy nie zajmują się sortowaniem listów, wykonują natomiast prace załadunkowe i rozładunkowe w naszych sortowniach" - zapewnia spółka. "Pracownicy zatrudnieni na inne formy umów, niż klasyczna umowa o pracę, stanowią niewielki odsetek zatrudnionych. Chcemy jednak być w pełni transparentni, dlatego zwracamy na ten aspekt uwagę" - czytamy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: poczta, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-09-2018

AnkaWięźniowie będą się zajmowali korespondencją z sądów i prokuratur! Ale czad! Takie rzeczy tylko pisolandzie i poczcie polskiej!

25-09-2018

miertPrzecież rosła im konkurencja w postaci INPOSTU ale wszyscy się rzucali, że wydają listy w kioskach. PIS ustawił teraz przetarg pod pocztę. Zobaczymy … Czytaj całość

25-09-2018

Pancerny Jeż!A przesyłki wartościowe będą segregować włamywacze i złodzieje!!!!!!!!!

Rozwiń komentarze (15)