Notowania

ppk
26-04-2018 (16:11)

PPK zostanie wprowadzone pół roku później niż zakładano. Trwają finalne ustalenia

Jeden z głównych pomysłów rządu PiS w sprawie emerytur opóźnia się. Wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych przesunie się przynajmniej o pół roku. Przyznał to szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Andrzej Hulimka)
Paweł Borys tłumaczy konieczność wprowadzenia PPK demografią

Jeden z głównych pomysłów rządu PiS dotyczący zmian emerytalnych opóźnia się. Wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych przesunie się przynajmniej o pół roku. Przyznał to szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Przez wiele miesięcy datą wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych, jako uzupełnienia systemu emerytalnego, miał być 1 stycznia 2019 r. To jednak niemożliwe z powodu sejmowych wakacji i przedłużających się konsultacji. W trakcie tych ostatnich pomysł PPK był krytykowany nawet przez członków rządu. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że projekt ustawy do Sejmu wpłynie najprawomocniej dopiero pod koniec czerwca przez co nie ma szans, by przepisy weszły w życie zgodnie z założeniami. Termin przesunie się przynajmniej o pół roku.

- Lepiej jednak zrobić to porządnie, niż szybko – zwłaszcza, że PPK ma też odbudować zaufanie do systemu emerytalnego nadszarpnięte przez OFE - przyznał w trakcie spotkania z Pracodawcami RP Paweł Borys. Wcześniej tłumaczył konieczność zwiększenia kwoty potrącanej z kieszeni pracujących, bo de facto tym będą Pracownicze Plany Kapitałowe.

- Sytuacja demograficzna tworzy potrzebę nowych rozwiązań emerytalnych. Najwyższa pora upowszechnić dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Dzisiaj na jednego emeryta pracują 4 osoby, a za 20 lat ta relacja będzie wynosić 1 do 1 - wyjaśnił Borys.

Zobacz też: Rząd dosypie matkom do emerytury. Marczuk: państwo wynagradza za dużą liczbę dzieci

Jednym z bardziej krytykowanych pomysłów wpisanych do projektu o PPK jest automatyczne zapisywanie wszystkich pracujących na etatach, choć program jest "dobrowolny". Dobrowolność polega na tym, że raz na kilka trzeba poprosić o usunięcie z programu. Okazuje się, że to celowa zagrywka rządku. Paweł Borys wprost przyznał, że "zachowania ludzi cechuje spora inercja, jeśli ktoś jest zapisany do programu, to z dużym prawdopodobieństwem w nim zostanie". Iluzoryczna dobrowolność nie jest jednak polskim wymysłem. Wprowadzono ją także w państwach anglosaskich.

PPK ma przynieść Polakom 6 mld zł oszczędności w 2019, 12 mld zł w 2020 i 15 mld zł w 2021 oraz kolejnych latach. Półroczne opóźnienie spowoduje, że pierwszy rok zamknie się wpływami o połowę niższymi. Więcej o PPK pisaliśmy na łamach money.pl, gdy pojawił się projekt ustawy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: ppk, emerytury, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
26-04-2018

brysjedna wielka sciema, jak wszystko pozostale

26-04-2018

PJBA co z inwestycja PFR w Pekao, dziś akcje można kupić dużo taniej, czy jako społeczeństwo nie straciliśmy na tej inwestycji? Czy bank kredytujący … Czytaj całość

26-04-2018

Gienek z TychTe obniżki wypłat dla nierobów sejmowych to kiełbasa wyborcza Kurdupla.Już te obniżki przeniesione na przyszły rok.

Rozwiń komentarze (5)

Wybrane dla Ciebie