Pracownicze Plany Kapitałowe miały uratować seniorów. Członek rządu Morawieckiego ostrzega, że pogrążą partię

To miała być emerytalna rewolucja. Pracownicze Plany Kapitałowe przedstawiano jako remedium na wszystkie bolączki systemu. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te zapowiedzi. Nawet ministrowie w rządzie PiS wskazują na wady zgłoszonego projektu.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski bez ogródek przyznał: PPK mogą wpłynąć na wynik wyborów
Źródło zdjęć: © Andrzej Hulimka/REPORTER
Marcin Lis

Główną ideą, która przyświecała twórcom projektu o Pracowniczych Planach Kapitałowych było zapewnienie przyszłym emerytom wyższych świadczeń na starość. Zrzucić się na nie mieli pracownicy, państwo i pracodawcy. W swoim założeniu system przypomina nieco znacjonalizowane "na raty" Otwarte Fundusze Emerytalne. Jeśli ustawa zostanie przyjęta, zaczniemy zarabiać mniej. Część naszych pensji będzie bowiem kierowana na PPK. Dodatkowe koszty poniosą także pracodawcy - zatrudnienie pracownika będzie droższe. Przed kilkoma tygodniami przygotowaliśmy dokładne wyliczenia tego, ile stracimy na wprowadzeniu nowego pomysłu.Łącznie w ciągu roku do PPK może wpłynąć nawet 20 mld
zł.

Projekt, delikatnie mówiąc, nie wzbudził entuzjazmu wśród komentatorów. Okazuje się, że nie podoba się nawet członkom rządu Mateusza Morawieckiego. Minister energii Krzysztof Tchórzewski w przesłanej opinii do projektu wprost ostrzegł, że faktyczne zmniejszeni pensji Polakom może "mieć negatywny wpływ na wynik tegorocznych wyborów samorządowych". Jak wyjaśnił, osoba zarabiająca około 3 tys. zł brutto, straci na PPK 60 zł miesięcznie. "Dla osoby o takich miesięcznych zarobkach, 60 złotych stanowi może pokaźną sumę w jej budżecie" – dodał.

Tak minister finansów przedstawiała PPK w chwili zgłoszenia projektu:

Cios w górnictwo

To jednak nie wszystkie problemy, na które wskazał minister. Ostrzegł także, że wprowadzenie PPK negatywnie odbije się na polskim sektorze górnictwa węgla kamiennego, który polatach strat, zaczął zarabiać. Obciążenie go obowiązkiem oddania 110 mln zł rocznie na pewno nie pomoże kopalniom.

Krzysztof Tchórzewski, który bez ogródek napisał, że boi się przegranej PiS w wyborach samorządowych z powodu wprowadzenia nowego pomysłu, nie jest jedynym krytykiem rozwiązania w szeregach rządu Mateusza Morawieckiego.

Wicepremier Jarosław Gowin przypomniał w swoim stanowisku, że ustawa o PPK zwiększa wydatki instytucji państwowych, ale nie zakłada zwiększenia ich finansowania. W ten sposób tylko w roku 2020 polskie uczelnie stracą ponad 46 mln zł. Rok później będzie to już ponad 92 mln zł, a wyliczenia oparte są o ostrożne i nierealne szacunki utrzymania poziomu wynagrodzeń z 2016 r. W skrócie - uczelnie które miały wydawać

Ile stracą spółki Skarbu Państwa

Minister infrastruktury podniósł ten sam problem obciążenia dodatkowymi kosztami państwowych pracodawców. Jak wyliczył, budżet tylko Poczty Polskie będzie obciążony kwotą przynajmniej 4 mln zł miesięcznie. Także PKP PLK zostanie zmuszona do wygospodarowania od 2,8 do 4,7 mln zł miesięcznie na wsparcie systemu emerytalnego.

Kilka stron uwag zgłosił także prezes Prokuratorii Generalnej. Wskazał m.in., że ustawa daje instytucji finansowej zarządzającej środkami z PPK wyłączne prawo do ustalenia kosztu zarządzania pieniędzmi, który ponosić będzie oszczędzający. Państwo zamierza zatem zmusić nas do oddawania części pensji na PPK (zapis będzie automatyczny, o rezygnację z oszczędzania trzeba poprosić – red.) i pozwala operatorom pobierać od nas dowolne opłaty. Umowy z instytucjami prowadzącymi PPK w naszym imieniu zawierać będą bowiem pracodawcy. Na ten paradoks zwrócił uwagę z kolei szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Ustawa mówi bowiem o dobrowolności uczestnictwa w programie, ale każdy pracownik zostanie "wrzucony" do niego automatycznie. Trudno nazwać to "dobrowolnością".

Szef KSRM zaproponował "rozważenie" zmiany ustawy w taki sposób, by przystąpienie do PPK mogło odbywać się tylko na wniosek pracownika.

Wybrane dla Ciebie
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026