"Oze-sroze". Polityk PSL na antenie pokazał, co Czarnek ma na dachu
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ogłosił w sobotę w Krakowie, że Polska "wróci do normalności", czyli do wydobycia węgla. Krytykował też ETS i OZE. Tymczasem europoseł PSL Krzysztof Hetman w programie "Kawa na ławę" powiedział, że Czarnek "jak rządził PiS, założył fotowoltaikę" w swoim domu.
- Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych oze-sroze dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich - grzmiał Czarnek z mównicy w Hali Sokoła w Krakowie.
Politolog o kandydacie PiS na premiera. "Kaczyński ryzykuje"
Polityk PSL: "Czarnek założył fotowoltaikę"
Tymczasem europoseł PSL Krzysztof Hetman w niedzielnym programie "Kawa na ławę" na antenie TVN24 powiedział, że Czarnek "jak rządził PiS, założył fotowoltaikę" w swoim domu.
- Mam nadzieję, że pan poseł Czarnek będzie konsekwentny po wczorajszym swoim wystąpieniu i w tej chwili siedzi na swoim własnym dachu na swoim domu i rozmontowuje fotowoltaikę, którą sobie kilka lat temu założył - mówił Krzysztof Hetman, który pochodzi z woj. lubelskiego, podobnie jak Przemysław Czarnek.
Konrad Piasecki dopytywał: a wie pan, że na pewno ją założył? Tak - przekonywał europoseł PSL.
I pokazał na komórce mapę Google, na której ma być widoczny dom Przemysława Czarnka z panelami fotowoltaicznymi.
Czysty polityczny cynizm ze strony Czarnka. Oni jedno mówią i to od lat, a drugie robią - dodał Hetman.
Partyjnego kolegi bronił w studiu poseł PiS Jan Dziedziczak.
Poseł PiS broni Czarnka: mniej podglądania sąsiadów
- Mniej podglądania sąsiadów(...) Jeżeli takie są na niego haki, to znaczy, że mamy świetnego kandydata - mówił poseł PiS.
Sprawa szybko rozniosła się w sieci. Skomentowała ją m.in. ministra klimatu.
"Właśnie dowiedzieliśmy się, że Przemysław Czarnek to węglowy baron z solarnym dachem! Ktoś tu lubi zieloną energię... ale tylko dla siebie" - napisała Paulina Hennig-Kloska na platformie X.
Rząd szykuje rewolucję w OZE
Zmiany w Prawie energetycznym wprowadzą większą transparentność w procesie uzyskiwania warunków przyłączenia do sieci nowych źródeł - ocenia wiceminister energii Wojciech Wrochna.
Jak poinformował w styczniu, w Polsce jest 240 GW wydanych warunków przyłączeniowych, z czego 150 GW to OZE, a 90 GW magazyny.
Instalacje o mocy 36 GW już pracują, a - według naszych szacunków - jeszcze ok. 50 GW się wybuduje. Szacujemy, że reszta mocy będzie mogła zostać odblokowana po zmianie przepisów - powiedział Wrochna.
Według resortu energii, proponowana reforma ma rozwiązać problem blokowania mocy przyłączeniowych w związku z wydanymi, ale nierealizowanymi warunkami przyłączenia. Ma też zwiększyć pewność inwestycyjną oraz przyspieszyć proces inwestycyjny w OZE.