Rząd szykuje rewolucję w OZE. Branża apeluje do Tuska o pilne zmiany

Zmiany w Prawie energetycznym wprowadzą większą transparentność w procesie uzyskiwania warunków przyłączenia do sieci nowych źródeł - ocenia wiceminister energii Wojciech Wrochna. Branża apeluje do premiera Tuska o pilną interwencję i korektę projektu przepisów. "Rozumiemy potrzebę uporządkowania rynku, jednak nie można tego robić kosztem uczciwych inwestorów" - piszą autorzy listu.

Monta? paneli fotowoltaicznych na dachu
30.06.2021 Tymowa , montaz instalacji fotowoltaicznej na dachu budynku jednorodzinnego n/z panele fotowoltaiczne  fot. P.Dziurman/REPORTER
DZIUREK1@WP.PLBranża OZE apeluje do premiera Tuska o pilną interwencję ws. zmian w prawie energetycznym
Źródło zdjęć: © East News | DZIUREK1@WP.PL
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

- Ustawa jest po to, żeby model wydawania warunków przyłączenia usystematyzować, uczynić bardziej transparentnym, tańszym, mniej spekulacyjnym. Rozwiązania, które wprowadzamy próbują system uzdrowić i dać jak najszybciej szanse powstawania projektom dobrym i zdrowym, które będą dawały najlepszy zwrot z kapitału - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Wojciech Wrochna, wiceminister energii i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Instalacje o mocy 36 GW już pracują, a - według naszych szacunków - jeszcze ok. 50 GW się wybuduje. Szacujemy, że reszta mocy będzie mogła zostać odblokowana po zmianie przepisów - powiedział Wrochna.

Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące

- 10-12 największych podmiotów zajmujących się developmentem OZE ma w swoim portfelu ponad 50 proc. wszystkich warunków przyłączeniowych, czyli w ręku tych kilkunastu podmiotów jest około 120 GW. Są w Polsce podmioty, które pojedynczo dysponują warunkami przyłączenia dla fotowoltaiki na moc zbliżoną do 30 GW. Doszliśmy do sytuacji, w której w zasadzie nie ma możliwości wydawania warunków, czy to na poziomie OSP, czy OSD. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że doszliśmy do limitu i musimy to uporządkować - dodał.

Według resortu energii, proponowana reforma ma rozwiązać problem blokowania mocy przyłączeniowych w związku z wydanymi, ale nierealizowanymi warunkami przyłączenia. Ma też zwiększyć pewność inwestycyjną oraz przyspieszyć proces inwestycyjny w OZE.

- Chcemy walczyć z systemem, w którym podmioty deweloperskie monopolizują na dużą skalę model doprowadzania projektów do fazy "Ready to Build", musimy wywrzeć presję na realizację projektów - powiedział wiceminister.

Jak zauważył, błędy były też popełniane po stronie operatorów, którzy wydawali zbyt dużo warunków przyłączeniowych, a umowy przyłączeniowe nie zawierały wystarczających postanowień w zakresie zabezpieczeń, prawidłowości realizacji samego przyłączenia, możliwości wypowiedzenia.

Przyjęty przez rząd projekt zmiany Prawa energetycznego zobowiązuje operatorów systemów dystrybucyjnych i przesyłowego do tworzenia dostępnych publicznie platform z informacjami m.in. o dostępnych zdolnościach przyłączeniowych, złożonych wnioskach o określenie warunków przyłączenia, statusie rozpatrywania wniosku, wnioskach odrzuconych wraz z uzasadnieniem, czy też kryteriach stosowanych do obliczania przepustowości sieci dostępnej dla nowych przyłączeń.

Wzrosnąć ma kwota zaliczki na poczet opłaty za przyłączenie: z 30 zł do 60 zł za każdy kilowat wnioskowanej mocy przyłączeniowej. Maksymalna kwota zaliczki wyniesie 6 mln zł. Zaliczkę będą musiały wnosić wszystkie podmioty ubiegające się o przyłączenie do sieci o napięciu wyższym niż 1 kV. Pojawi się też bezzwrotna opłata za rozpatrzenie wniosku o określenie warunków przyłączenia, w maksymalnej wysokości 100 tys. zł.

Dodatkowo podmioty ubiegające się o przyłączenie do sieci o napięciu powyżej 1 kV będą musiały składać zabezpieczenie, np. w formie kaucji: 30 zł za każdy kilowat mocy przyłączeniowej do 100 MW oraz 60 zł dla źródeł powyżej 100 MW.

- Zwiększamy kwotę zaliczki wnoszonej przy wnioskowaniu o warunki przyłączenia, ale ona nie była zmieniana od 17 lat, a koszty realizacji przyłączeń, koszty procedowania wniosków w tym czasie wzrosły drastycznie. To nie jest wysoka zaliczka dla podmiotów, które chcą realizować duże, poważne inwestycje - powiedział Wojciech Wrochna.

- Koszty inwestycji praktycznie nie wzrosną, przyspieszamy tylko moment, gdy trzeba ponieść większe nakłady na potrzeby przyłączenia - dodał.

Projekt przewiduje też likwidację wymogu realizacji przyłączenia OZE w terminie 48 miesięcy od zawarcia umowy o przyłączenie. Okres ważności warunków przyłączenia skróci się z dwóch lat do roku. Będzie też możliwość ponownej weryfikacji warunków przyłączenia na etapie zawierania umowy o przyłączenie i odmowy jej zawarcia w przypadku stwierdzenia braku warunków.

- Skracamy termin na zawarcie umowy przyłączeniowej z 24 miesięcy do 12 miesięcy, by harmonogram rozwoju projektów był szybszy. Wprowadzamy też do ustawy zabezpieczenie wykonania umowy przyłączeniowej i kamienie milowe związane z realizacją umowy, które będą eliminować tych, którzy nie realizują projektów - powiedział wiceminister.

Branża apelu do premiera Tuska

Organizacje zrzeszające polskich przedsiębiorców inwestujących w odnawialne źródła energi wystosowały kilka dni temu list do premiera Donalda Tuska, w którym apelują o pilną interwencję i korektę projektu przepisów.

Rozumiemy potrzebę uporządkowania rynku i walki ze spekulacją. Jednak nie można tego robić kosztem uczciwych inwestorów, łamiąc podstawowe zasady państwa prawa i przerzucając ryzyko systemowe na obywateli - napisano w liście, podpisanym m.in. przez Polską Izbę Gospodarczą Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej.

Jak argumentuje branża, projektowane przepisy zmieniają zasady gry w trakcie jej trwania. Autorzy listu wskazują, że nowe, wysokie opłaty i zabezpieczenia finansowe mają objąć również inwestycje, które już uzyskały warunki przyłączenia lub podpisały umowy z operatorami sieci, co oznacza w praktyce działanie prawa wstecz.

"Dla tysięcy inwestorów - w większości polskich firm - oznacza to ryzyko utraty wielomilionowych środków, które zostały zainwestowane zgodnie z obowiązującym prawem. W skrajnych przypadkach nowe obowiązki finansowe mogą sięgać kilkunastu-kilkudziesięciu milionów złotych na jeden projekt, bez gwarancji, że inwestycja będzie mogła zostać zrealizowana, z uwagi na niezależne od inwestora czynniki" - czytamy.

Zdaniem przedstawicieli branży, projekt w obecnym kształcie uderza przede wszystkim w małe i średnie polskie firmy, które nie dysponują kapitałem porównywalnym z międzynarodowymi koncernami energetycznymi.

Sygnatariusze listu apelują o korektę projektu w zakresie ochrony praw nabytych, wyłączenia retroaktywnego stosowania nowych opłat i zabezpieczeń, wprowadzenia racjonalnych kryteriów realizacji projektów w umowach przyłączeniowych (w tym kamienie milowe).

Wiceminister energii odpiera zarzuty o działaniu prawa wstecz.

- Oceniamy, że zarzuty branży dotyczące niekonstytucyjności przepisów i działania prawa wstecz są chybione. Podmiot, który ma wydane warunki przyłączenia, nie wie, jaką umowę przyłączeniową zawrze - powiedział Wojciech Wrochna.

Wybrane dla Ciebie
Gary Neville i długi podatkowe. Pół miliona funtów straty dla budżetu
Gary Neville i długi podatkowe. Pół miliona funtów straty dla budżetu
Niemiecka gospodarka w coraz głębszym kryzysie. Liczba upadłości znów rośnie
Niemiecka gospodarka w coraz głębszym kryzysie. Liczba upadłości znów rośnie
Samsung Electronics Polska z problemami. Grozi mu ogromna kara
Samsung Electronics Polska z problemami. Grozi mu ogromna kara
Srebro bije historyczne rekordy. Uncja kosztuje blisko 90 dolarów
Srebro bije historyczne rekordy. Uncja kosztuje blisko 90 dolarów
USA otwierają drogę dla Nvidii do Chin. Nowe zasady eksportu przełomowych układów
USA otwierają drogę dla Nvidii do Chin. Nowe zasady eksportu przełomowych układów
Dziura na 5 mld zł. Ministerstwo finansów się przeliczyło
Dziura na 5 mld zł. Ministerstwo finansów się przeliczyło
Cięcia w budżetach urzędów pracy
Cięcia w budżetach urzędów pracy
Chiński eksport wystrzelił. Nadwyżka handlowa bije rekord
Chiński eksport wystrzelił. Nadwyżka handlowa bije rekord
W ciągu miesiąca podwyżka dla 3 mln Polaków. Na co wystarczy?
W ciągu miesiąca podwyżka dla 3 mln Polaków. Na co wystarczy?
Saab dzieli produkcję okrętów. Polska ważnym partnerem
Saab dzieli produkcję okrętów. Polska ważnym partnerem
Wicepremier ujawnia: chcieli doprowadzić do blackoutu
Wicepremier ujawnia: chcieli doprowadzić do blackoutu
Warszawa chce ograniczyć liczbę pozwoleń na sprzedaż alkoholu
Warszawa chce ograniczyć liczbę pozwoleń na sprzedaż alkoholu