Koniec wakacji ma być dla tanich przewoźników momentem, w którym wyjdzie na jaw, które firmy poradzą sobie przy słabszym popycie i rosnących kosztach. – To było dobre lato dla lotnictwa. Ale wakacje dobiegają końca i będzie mniej podróżnych – mówi szwedzkiemu dziennikowi "Dagens Industri" Jan Ohlsson, ekspert ds. lotnictwa.
Według przedstawionej oceny w tle są problemy dwóch konkurentów Ryanaira – Wizz Air ogłosił stratę 198 mln euro w drugim kwartale, a EasyJet ma zostać przejęty przez amerykański fundusz inwestycyjny Apollo. Ohlsson zakłada, że gdy ruch zacznie zwalniać, a linie będą musiały ponosić koszty, szybciej uwidoczni się, kto ma największe kłopoty. – Pytanie brzmi, co w takich okolicznościach zrobi Ryanair? – zastanawia się Jan Ohlsson.
WIDEOTusk obiecywał benzynę po 5,19 zł. Już znaleźli winnego. "Nieprzewidywalny"
Bilanse linii lotniczych pod presją paliwa lotniczego
W analizie zwrócono uwagę na presję kosztową związaną z paliwem. – Cena ropy naftowej to kropla, która przepełniła czarę goryczy – mówi Jan Ohlsson. Ekspert wskazuje, że skutki szczególnie mocno odczuwają podmioty, które już wcześniej miały problemy strukturalne.
W jego ocenie najmocniej dotyczy to Wizz Aira. – Popełnili wiele błędów, próbując dogonić Ryanaira – mówi Ohlsson. W tekście opisano, że przewoźnik, wcześniej kojarzony głównie z Europą Środkową i Wschodnią, próbował wejść szerzej na rynek brytyjski, a jednocześnie inwestował w loty długodystansowe. – Teraz desperacko inwestują w podstawową działalność, ale pytanie brzmi, czy to wystarczy – mówi Jan Ohlsson.
Ekspert ocenia, że przy utrzymaniu się wysokiej ceny ropy naftowej Wizz Air może nawet zbankrutować. W przypadku EasyJeta sytuacja ma wyglądać inaczej: zysk spadł o 70 proc. w ostatnim kwartale, ale firma pozyskała nowego właściciela. – Jednak przetrwanie firmy wciąż pozostaje pod znakiem zapytania – mówi Jan Ohlsson.
Ohlsson zwraca uwagę na ograniczone pole do poprawy wyników przy wysokim wypełnieniu samolotów. – Więc jak zwiększyć przychody? Można podnieść ceny, ale wtedy wielu podróżnych zrezygnuje lub przejdzie do konkurencji – mówi ekspert. W tekście pada też scenariusz, w którym Apollo może wystawić EasyJet na sprzedaż, a część aktywów trafiłaby do większych graczy.
Ryanair skonsoliduje rynek tanich linii lotniczych?
Ekspert nie wyklucza udziału w transakcji Ryanaira. – Ryanair zazwyczaj nie wykupuje konkurentów, ale EasyJet jest naprawdę zaciekłym rywalem, co może zmienić podejście do tematu – tłumaczy Jan Ohlsson.
W przedstawionej analizie kluczowa teza brzmi: w takich okolicznościach Ryanair mógłby pozostać jedynym z trzech dużych, niezależnych tanich przewoźników w Europie. W tekście zaznaczono również, że problemy nie ograniczają się do segmentu tanich linii, bo trudny okres przeżywają także duże firmy, w tym Lufthansa, a cięcia mają być znaczące w całej branży. W ocenie eksperta skutkiem ma być spadek presji konkurencyjnej. – Konkurencja jest ograniczana. To oznacza, że ceny wzrosną – pytanie tylko, jak wysoko mogą wzrosnąć, zanim ludzie zaczną się wycofywać - pyta Jan Ohlsson.
Źródło: "Puls Biznesu", "Dagens Industri"