Ukraina czeka na środki na drony
Wołodymyr Zełenski przedstawił sytuację podczas internetowego spotkania z dziennikarzami. Ukraiński prezydent wskazał, że środki z deficytu finansowania obronności mają posłużyć między innymi do zakupu dronów i rakiet, zabezpieczenia potrzeb armii oraz częściowej wypłaty świadczeń dla żołnierzy.
Prezydent Ukrainy poinformował, że władze w Kijowie szczegółowo rozmawiały o deficycie z przedstawicielami Unii Europejskiej, przewodniczącą Komisji Europejskiej oraz Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Zaznaczył jednak, że MFW nie finansuje potrzeb wojskowych ani zakupów dronów.
Według Zełenskiego Ukraina liczy więc przede wszystkim na pomoc UE. Zaapelował także do Komisji Europejskiej o przyspieszenie wypłaty drugiej transzy z pakietu wsparcia o wartości 90 mld dolarów.
WIDEORosję stać na wojnę z NATO? "Zrobić szkodę, jak najbardziej"
Wcześniej ukraiński prezydent określił deficyt środków na obronność jako "kosmiczny" i zapowiedział przygotowanie propozycji rozwiązania problemu. Bloomberg informował natomiast, że przedstawiciele UE oczekują przed uruchomieniem kolejnych funduszy postępów w pracach nad przepisami ograniczającymi szarą strefę, zwiększającymi wpływy podatkowe i dostosowującymi ukraińskie prawo do unijnych wymogów.
Ukraińskie i międzynarodowe media podawały, że opóźnienia w przyjmowaniu przez parlament wymaganych ustaw mogą zagrozić części międzynarodowego finansowania wartego 29,5 mld dolarów.
Źródło: PAP