Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Prawo pracy do zmiany. Rząd skorzysta z propozycji Komisji Kodyfikacyjnej

Prawo pracy do zmiany. Rząd skorzysta z propozycji Komisji Kodyfikacyjnej

Całkiem nowego Kodeksu pracy nie będzie, ale rząd pokusi się na pewne zmiany. Fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta
Całkiem nowego Kodeksu pracy nie będzie, ale rząd pokusi się na pewne zmiany.

Nowego Kodeksu pracy nie będzie, ale będzie nowelizacja starego. Rząd nie chce wyrzucać do kosza wszystkich rozwiązań zaproponowanych przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy, która zakończyła niedawno swoje działanie.

Te pomysły komisji, które nie budzą oporów ani pracowników, ani firm, mogą zostać wprowadzone do obecnego Kodeksu pracy w formie nowelizacji - pisze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna".

To, które rozwiązania i w jakiej dokładnie formie wprowadzić, trzeba jeszcze omówić z pracodawcami i firmami. Propozycje zmian mogą być gotowe pod koniec tego roku - mówi cytowana przez dziennik minister pracy Elżbieta Rafalska.

Najbardziej prawdopodobne jest wprowadzenie zmian w przepisach dotyczących czasu pracy. Wśród propozycji wypracowanych przez Komisję Kodyfikacyjną są między innymi zdjęcie z niektórych pracowników obowiązku 11-godzinnego dobowego wypoczynku, a z firm zatrudniających do 10 osób - zdjęcie obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy pracownika (jeśli on sam się na to zgodzi).

Oprócz tego Komisja proponowała większą elastyczność w ustalaniu harmonogramu pracy - można by go zmieniać z 5-dniowym uprzedzeniem (w firmach do 30 osób okres ten spada do 3 dni), a jeśli pracownik się zgodzi - zawsze.

Zobacz też: "Kodeks ogranicza wolność". Prof. Gładoch o pomysłach komisji kodyfikacyjnej:

 

 

Propozycje uwzględniały też uzależnienie dodatku za pracę w nocy od wynagrodzenia pracownika, a nie wynagrodzenia minimalnego, a także - o ile zgodzi się na to pracownik - możliwość pracy w niedzielę (sześć razy w roku w firmach powyżej 50 osób i trzy razy w roku w mniejszych firmach).

W połowie marca Komisja Kodyfikacyjna zakończyła pracę i złożyła swoje projekty na biurku minister Rafalskiej. Jednak ilość kontrowersyjnych propozycji była tak duża, że w całości projekty były nie do przyjęcia. Miały one między innymi zlikwidować umowy cywilnoprawne. Propozycje nowych przepisów krytykowała nawet Monika Gładoch, wiceprzewodnicząca Komisji.

- Projekt Kodeksu pracy jest zły. Komisja nie wie nawet, ile będzie kosztowało wprowadzenie zmian. Nie mieliśmy żadnych pieniędzy na zlecenie badań, działaliśmy pod presją czasu. Nie podpisuję się pod tym projektem - mówiła w rozmowie z money.pl.

Czytaj także
Polecane galerie
Robert
2018-04-17 20:25
Zrobiono z Nas większych niewolników korporacyjnych i tych "wspaniałych Januszy biznesu" Najbardziej śmieszy mnie stwierdzenie "jak się pracownik zgodzi..." W praktyce będzie rozmowa następującą - albo się zgodzisz albo wypad itp.
Wyborca
2018-04-17 06:09
A Pani Rafalska obiecała że nowy projekt w całości pójdzie do kosza ,teraz okrakiem się wycofuje. Szkoda bardzo szkoda!!!
Irbis
2018-04-17 01:59
Nowelizacja starego? Ze starego kodeksu została tylko nazwa na okładce
Pokaż wszystkie komentarze (14)