Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kolejka do hydraulika dłuższa niż do kardiologa. Polskie "złote rączki" wolą pracować za euro

Kolejka do hydraulika dłuższa niż do kardiologa. Polskie "złote rączki" wolą pracować za euro

W dużych polskich miastach jak Warszawa, Wrocław czy Poznań, bardzo trudno znaleźć fachowców, którzy mogliby służyć nam pomocą przy drobnym domowych remontach. Fot. LESZEK ZYCH REPORTER
W dużych polskich miastach jak Warszawa, Wrocław czy Poznań, bardzo trudno znaleźć fachowców, którzy mogliby służyć nam pomocą przy drobnym domowych remontach.

Jeszcze kilka lat temu znalezienie fachowca, który przykręci, przewierci, zamontuje, nie było większym wyzwaniem. Teraz to sport ekstremalny. W dużych polskich miastach na hydraulika lub elektryka czekać trzeba kilka tygodni i zapłacić mu krocie.

Na naszej platformie służącej do kontaktu z czytelnikami - dziejesie.wp.pl - pojawiło się ostatnio bardzo dużo podobnych doniesień, dotyczących problemów z fachowcami. W większości nie chodzi o jakość ich pracy, ale ich dostępność.

Okazuje się, że w dużych polskich miastach, jak Warszawa, Wrocław, Kraków czy Poznań, bardzo trudno znaleźć fachowców, którzy mogliby służyć nam pomocą przy drobnych domowych remontach. Jeden z czytelników przez kilka tygodni szukał we Wrocławiu człowieka, który przewierci otwór do zamontowania wizjera w drzwiach antywłamaniowych.

Formalności barierą w zatrudnianiu Ukraińców. Urzędy nie nadążają z wydawaniem pozwoleń

 

Szybko okazało się, że firmy sprzedające drzwi i oferujące usługę montażu nie są zainteresowane takim zleceniem. Po prostu nie nadążają ze swoimi - bardziej kompleksowymi i opłacalnymi. Zdesperowany wrocławianin obdzwonił wszelkie możliwe firmy z branży. Jedyne co uzyskał, to zapewnienie od jednej z nich, że w drugiej połowie sierpnia pracownik podjedzie pod wskazany adres i zobaczy co da się zrobić.

- Szybciej udało mi się umówić wizytę do znanego kardiologa. Jeszcze się nie poddaje i dzwonię dalej, bo wnuki na wakacje przyjeżdżają i chciałbym je móc same w domu zostawiać. Bez wizjera w drzwiach trochę się boję - napisał na naszej platformie dziejesie.wp.pl.

250 zł za dwa kołki

W innym przypadku kilka tygodni trwało poszukiwanie fachowca, który umiałby zamontować karnisz. Nasza czytelniczka nauczona doświadczeniem z szukaniem speców do montażu półek, wzięła się wreszcie na sposób i skorzystała z oferty w jednej z budowlanych sieciówek. Firma do zakupionego sprzętu dodaje możliwość odpłatnego montażu.

Usługa reklamowana jest jako "błyskawiczna", ale tak naprawdę błyskawicznie - w ciągu 48 godz. - ów fachowiec ma obowiązek skontaktowania się z klientem. Kiedy wreszcie przyszły montażysta karniszy zadzwonił, poinformował, że wywiercenie dwóch otworów kosztować będzie 250 zł. Z rozbrajającą szczerością przyznał też, że jest zawalony terminami i może uda mu się wygospodarować nieco czasu za 3 tygodnie.


money.pl

To i tak szybko. Kolejna historia, tym razem problem z kranem. Samo dokręcenie nie wystarczało, trzeba było dzwonić po pomoc.

Po kilku dniach "siedzenia na telefonie" okazało się, że pierwszy fachowiec zainteresowany naprawą, znajdzie chwilę dopiero we wrześniu. W tym czasie doradza zakupić inną baterię, którą zamontuje w miejsce tej wadliwej. Bo ”teraz to panie się takich rzeczy już się nie naprawia”.

Lepiej remontować na zachodzie

Tu również potrzebujący decyduje się na opcję zakupu z montażem. Jak się jednak okazuje, to dość droga usługa. Choć prosta bateria kosztuje niecałe 100 zł, zamontowanie jej w trudnym do określenia czasie, kosztować będzie 200 zł.

- Polacy z fachem w ręku w dużej części pracują teraz za granicą. Według najświeższych danych GUS to już ponad 2,5 milionowa rzesza naszych rodaków. W znaczącej liczbie to są właśnie fachowcy z branży budowlanej: hydraulicy, elektrycy czy stolarze. Za granicą lepszej przyszłości szukają też niewykwalifikowani robotnicy, którzy do tej pory w kraju zajmowali się prostymi czynnościami remontowymi - mówi money.pl Andrzej Kubisiak z Work Service.

Ekspert podkreśla, że ludzie z obu tych grup są bardzo mocno poszukiwani na Zachodzie i zdecydowanie lepiej tam opłacani. Widać to też w corocznych raportach „Barometr Zawodów” gdzie szczególnie poszukiwani są właśnie absolwenci szkół zawodowych.

Szkoły zawodowe dla przyszłych emigrantów?

- Ostatnia edycja naszego „Barometru Rynku Pracy” pokazała, że osoby z wykształceniem zawodowym czują się najbezpieczniej - mówi Kubisiak.

Dodaje jednak, że wielu ludzi z tym przysłowiowym fachem w ręku będzie - w perspektywie dekady - schodziło z rynku pracy z uwagi na wiek. Demografia nie sprzyja wypełnianiu tej luki.

Wtedy już, jak przewiduje, te oczekiwanie na hydraulika z kilku tygodni wydłużyć się może do nawet kilku miesięcy. Najlepiej pokazuje to przykład francuski sprzed lat, gdzie ratunkiem dla obywateli tego kraju był polski hydraulik.

Teraz na rynku niemieckim, w ocenie eksperta Work Service, jest jeszcze gorzej pod tym względem. Ta fala niestety już jest u nas i problem będzie narastał.

Co więcej, nawet widoczny ostatnio renesans szkół zawodowych, może nam nie pomóc. I demografia nie jest jedynym problemem. Oczywiście chodzi także o pieniądze. Fachowcy za granicą ciągle mogą liczyć na cztery razy większe zarobki niż w Polsce. .

1,5 mln wakatów w gospodarce

- Obecnie u naszych zachodnich sąsiadów jest już 1,5 mln wakatów w gospodarce i tam znalezienie fachowca na prywatne zlecenie graniczy z cudem. To jest też nasz problem, bo takich ludzi Niemcy szukają na naszym rynku i kuszą dużo wyższymi wynagrodzeniami - mówi Andrzej Kubisiak.

W znalezieniu fachowców nie pomaga też niskie bezrobocie. Pracy nie brakuje, raczej rąk do niej. To przypuszczenie potwierdzają też najnowsze dane europejskiego urzędu statystycznego, z których wynika, że bez pracy jest zaledwie 3,8 proc. Polaków.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

remont, rynek pracy, fachowcy, hydraulik
Czytaj także
Polecane galerie
Damian
2018-07-05 08:58
Wystarczy odpalić YouTube potenowac na sucho a potem samemu wkręcić kołek za darmo. Nawet nie chodzi o kasę tylko o to że są to czynności, które nie wymagają jakieś wielkiej wiedzy czy sprawności, może trzeba pojechać do marketu po trochę narzędzi. Kardiologiem tak łatwo już nie jest zostać.
asasasasasasasasas
2018-07-05 08:30
NIESTETY ALE ZA WIEDZĘ I FACHOWOŚĆ SIĘ PŁACI ....a ,że za zachodnia granicą 4 x tyle i jest blisko-to też moi koledzy po fachu tam pojechali ;) Ja zostałem w Polsce ze względu na sprawy rodzinne .Ale gdyby nie to ,to remontowałbym na zachodzie.A tak remontuję w Polsce i to sam-bo nie ma ludzi w budowlance (wykończeniówka) do pomocy z podstawowymi umiejetnościami ;)
Staś T.
2018-07-04 11:52
Hahaha Ale mnie rozśmiesza pisanie żeby płacili za naukę. To spróbujcie ich zatrzymać. Może jakiś mur jak za Honeckera w NRD?!!! ? Zafundowałem synowi dobry kurs spawacza i też myśli o wyjeździe bo tu robiłby na pisowców , patologię i kler
Pokaż wszystkie komentarze (102)