WAŻNE
TERAZ

Ujawniamy porażające zeznania. System produkował dokumenty zamiast chronić Kamila

Zwroty VAT nieregularne. To efekt księgowych sztuczek?

Firmy nawet 40 dni musiały czekać na początku roku na zwrot podatku VAT - wynika z informacji Ministerstwa Finansów. W maju było to jednak już dużo szybciej. Czy to efekt fiskalnych sztuczek resortu?

Obraz
Źródło zdjęć: © RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER
Sebastian Ogórek

Firmy nawet 40 dni musiały czekać na początku roku na zwrot podatku VAT - wynika z informacji Ministerstwa Finansów. W maju było to jednak już dużo szybciej. Czy to efekt fiskalnych sztuczek resortu?

Ministerstwo odpowiedziało na jedną z interpelacji poselskich w sprawie przekładania zwrotów podatku VAT. Co się okazało? W pierwszej połowie tego roku firmy czekały na zwrot średnio 37,4 dni, w tym czasie przedsiębiorcom oddano 37 mld 842 mln 884 tys. zł podatku.

Zgodnie z informacją podaną przez MF średni czas oczekiwania na zwrot z deklaracji złożonych w I półroczu 2017 r. wyniósł 37,4 dni. W przypadku deklaracji za styczeń firmy czekały na zwrot VAT 38,17 dnia, za luty - 40,31 dnia, za marzec - 40,19 dnia, za kwiecień - 41,04 dnia, a za maj - 16,98 dnia.

Ministerstwo wyjaśniło, że w przypadku deklaracji czerwcowych dane nie są dostępne, termin składania deklaracji od podatku od towarów i usług za ten miesiąc przypadał bowiem na 25 lipca.

MF podało statystykę dotyczącą liczby złożonych deklaracji VAT z wykazanymi kwotami podatku do zwrotu w pierwszym półroczu 2017 r. Przedsiębiorcy złożyli w tym czasie 689 tys. 678 takich deklaracji. Zgodnie z danymi MF w styczniu było ich 121 tys. 554, w lutym - 90 tys. 222, w marcu - 103 tys. 321, w kwietniu - 129 tys. 894, w maju - 118 tys. 785, w czerwcu - 125 tys. 902 deklaracji.

Na podstawie złożonych deklaracji w pierwszym półroczu 2017 r. fiskus zwrócił firmom 37 mld 842 mln 884 tys. zł. W tym w styczniu dokonano zwrotu 3 mld 891 mln 487 tys. zł, w lutym - 4 mld 372 mln 945 tys. zł , w marcu - 8 mld 178 mln 964 tys. zł, w kwietniu - 6 mld 691 mln 884 tys. zł, w maju - 6 mld 756 mln 163 tys. zł, w czerwcu - 7 mld 951 mln 441 tys. zł.

*19 lat walczył ze skarbówką i wygrał*

Resort finansów poinformował także, że na koniec stycznia br. wpływy z VAT wyniosły 21 mld 913 mln 287 tys. zł, na koniec lutego - 33 mld 520 mln 795 tys. zł, marca - 42 mld 397 565 tys. zł, kwietnia - 56 mld 829 mln 349 tys. zł, maja - 68 mld 755 mln 894 tys. zł, na koniec czerwca - 80 mld 20 mln 447 tys. zł.

Przypomnijmy, że pod koniec lipca rozgorzała gorąca dyskusja na temat zwrotu podatku w kontekście wykazywania rekordowo niskiego deficytu budżetowego lub wręcz nadwyżki.

Po pierwszych sześciu miesiącach roku dochody budżetowe były o 5,9 mld zł wyższe niż wydatki - chwaliło się kilka dni temu Ministerstwo Finansów. Tym samym pierwszy raz od 27 lat mamy nadwyżkę budżetową. Rząd ogłosił więc kolejny sukces, podkreślając przede wszystkim swoje zasługi w zakresie uszczelnienia przepisów podatkowych.

Faktycznie statystyki pokazują, że wyróżniającą się pozycją po stronie dochodowej są wpływy z VAT. Były one w pierwszym półroczu wyższe o 28,1 proc. niż w tym samym okresie ubiegłego roku. To oznacza wzrost o 17,6 mld zł.

en spektakularny wzrost wpływów jest jednak w dużej mierze efektem mniejszych zwrotów VAT, o czym pisaliśmy w money.pl już przy okazji świetnych wyników budżetowych miesiąc temu. Trzeba pamiętać, że dochody z VAT to różnica między przychodami a zwrotami tego podatku. Co zrobił rząd, żeby mieć tak świetne dane na początek 2017 roku? Zwroty, które zazwyczaj wypłacane są w styczniu, oddał firmom już w grudniu. Efekt? Rekordowy wpływ z VAT w styczniu tego roku w wysokości 21,9 mld zł.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie