Notowania

USA idą na intelektualną wojnę z Chinami. Będą sankcje za kradzież i kopiowanie

Prezydent USA Donald Trump podpisał w poniedziałek rozporządzenie pozwalające stałemu przedstawicielowi handlowemu USA Richardowi Lighthizerowi na rozpoczęcie dochodzenia ws. łamania przez Chiny porozumień dotyczących ochrony własności intelektualnej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Rafal Oleksiewicz/REPORTER)
Donald Trump nie zamierza odpuszczać Chinom.

Czy to koniec tanich podróbek z Państwa Środka?

- Ambasadorze Lighthizer, jest pan uprawniony do rozważenia wszelkich możliwych opcji, jakie ma pan do dyspozycji - powiedział Trump po podpisaniu upoważniania dla Lighthizera do rozpoczęcia dochodzenia w sprawie poczynań Pekinu w dziedzinie prawa autorskich, patentów i znaków firmowych, określanych zbiorczym terminem własności intelektualnej.

Dochodzenie Lighthizera będzie prowadzone na podstawie paragrafu 301 mało znanej amerykańskiej Ustawy Handlowej z roku 1974.

Pozwala ona prezydentowi na wprowadzenie jednostronnych odwetowych taryf celnych i innych restrykcji handlowych w celu ochrony interesów amerykańskich eksporterów. Ostatni raz dochodzenie przeprowadzone na podstawie paragrafu 301 Ustawy Handlowej zaowocowało sankcjami w latach 80. ubiegłego stulecia, kiedy karne taryfy zostały nałożone na japońskich producentów motocykli i stali.

Od rozpoczęcia w roku 1995 działalności Światowej Organizacji Handlu ustawa z roku 1974 nie była wykorzystywana przez Waszyngton do rozstrzygnięcia sporów z partnerami handlowymi Stanów Zjednoczonych.

Powodem wszczęcia tego dochodzenia, które zdaniem ekspertów bez wątpliwości wykaże całą litanię łamania przez Chiny dwustronnych i międzynarodowych porozumień w sferze ochrony własności intelektualnej, są ponawiane od lat skargi amerykańskich eksporterów i firm działających na rynku chińskim na kradzież własności intelektualnej oraz uzależnianie dostępu firm amerykańskich do chińskiego rynku od przekazania Chinom nowoczesnych technologii.

- Taka kradzież nie tylko szkodzi amerykańskim przedsiębiorstwom, ale stanowi zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa narodowego - powiedział wysokiej rangi przedstawiciel administracji Trumpa cytowany w poniedziałek przez "Wall Street Journal".

Identyczne zarzuty wobec Pekinu wielokrotnie formułowali przedstawiciele handlowi Unii Europejskiej, Japonii i Kanady.

Tańczący z robotami

Ukaranie Chin sankcjami właśnie za kradzież własności intelektualnej mimo wielu innych poważniejszych przejawów łamania przez Chiny dwustronnych i międzynarodowych porozumień handlowych jest - zdaniem ekspertów - najmniej ryzykowne politycznie dla administracji Trumpa, ponieważ cieszy się poparciem ustawodawców z obu partii i wszystkich organizacji lobbystycznych amerykańskich firm eksportujących do Chin i prowadzących działalność gospodarczą w tym kraju.

Chiny ostrzegły, że w przypadku wprowadzenia przez Stany Zjednoczone sankcji wobec Pekinu odpowiedzą krokami odwetowymi.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski

Tagi: świat, usa, handel, polityka, dyplomacja, prezydent, pap, chiny, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-08-2017

mmkomunisci amerykanscy i europejscy dajac produkcje do Chin nie dbały o swoich pracownikow tylko o to aby gawiedz miała tanie jordany bo chodzac w … Czytaj całość

15-08-2017

esbek20 lat temu Chińczycy mogli by się obawiać sankcji USA. Ale dzisiaj to Chiny są stroną rozdającą karty i to USA powinno się obawiać wojny handlowej z … Czytaj całość

15-08-2017

OSTROŻNIE.Lepiej niech Trump nie szarżuje , bo jeśli Chiny położą na stole papiery i zażądają spłaty amerykańskich obligacji , to USA będzie musieć ogłosić … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (59)