Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
rekonstrukcja rządu
28.11.2013 06:00

Wszystko, co powinieneś wiedzieć o nowych ministrach. "Za młody, bierny, zbyt wyluzowany"

Nowa wicepremier i sześcioro ministrów budzą emocje po każdej stronie sceny politycznej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jacek Dominski/REPORTER)

2/20

fot: PAP/Jacek Turczyk

Elżbieta Bieńkowska, Mateusz Szczurek, Maciej Grabowski, Andrzej Biernat i Joanna Kluzik-Rostkowska od wczoraj są już ministrami w gabinecie Donalda Tuska. Za tydzień dołączą do nich dzisiejsi europosłowie - Lena Kolarska-Bobińska i Rafał Trzaskowski. Wszyscy już dziś budzą emocje po obu stronach sceny politycznej.

Świeża krew, która da nową energię rządowi czy może kosmetyczna wymiana zawodników, w reprezentacji której największym problemem jest trener-premier Donald Tusk? Opinii i komentarzy na temat sześciorga nowych twarzy i jednej w nowej roli w rządzie jest tyle, ilu komentatorów. Oto najciekawsze opinie na temat ministrów zaprzysiężonych wczoraj i tych czekających jeszcze na odbiór tek.

PAP/Jacek TurczykElżbieta Bieńkowska. Wicepremier z tatuażem

Po ostatniej nominacji unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski określił nową wicepremier, szefową Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju mianem _ dyrektora Polski w budowie _. I o ile część mediów sięgnęła po statystyki dotyczące unijnych pieniędzy, którymi do tej pory zarządzała nowa wicepremier, to plotkarskie portale od razu wyciągnęły to, że Elżbieta Bieńkowska ma tatuaż na ramieniu.

Co ciekawe, wszyscy politycy - bez względu na przynależność partyjną - zapytani o Elżbietę Bieńkowską podkreślają jej pracowitość. _ - Spodobała mi się ta nominacja, bo jestem pewna, że sobie poradzi. Jest doskonale przygotowana do tej roli. A co bardzo ważne, nie kryguje się i jak czegoś nie wie, to po prostu odsyła do osób bardziej kompetentnych - _ opowiada europosłanka SLD Lidia Geringer d'Oedenberg.

Niektórzy źródeł takiego charakteru dopatrują się w śląskim pochodzeniu Elżbiety Bieńkowskiej. Wszak urodzona w Katowicach minister całą swoją rodzinę ma w Mysłowicach i ani myśli przeprowadzać się do Warszawy. Dariusz Joński z SLD, który przyznaje, że bardzo ceni nową wicepremier, ma wątpliwości czy udźwignie ona wszystkie nowe obowiązki: _ - Niejeden minister transportu się na tym poślizgnął. Chyba pan premier nie życzy dobrze minister Bieńkowskiej - _ ocenia polityk.

Posłuchaj Dariusza Jońskiego:
źródło: Polskie Radio RDC

50-letnia Elżbieta Bieńkowska, choć w ostatnich latach nadzorowała wydawanie około 300 miliardów złotych z unijnych funduszy, początkowo wcale nie planowała kariery w administracji publicznej. Maturę zdała w 1982 roku. Na studia wybrała się do Krakowa. Trudno było o coś bardziej oryginalnego niż iranistyka i nauka języka perskiego. Dzisiaj nie pamięta już ani słowa w tym języku, bo jej kariera potoczyła się w zupełnie innym kierunku.

Przez ponad dziesięć lat pracowała w urzędach wojewódzkim oraz marszałkowskim w Katowicach. Gdy Donald Tusk tworzył rząd, Jan Olbrycht, europoseł ze Śląska, polecił premierowi urzędniczkę z Katowic do resortu rozwoju regionalnego. Nikogo ze świata wielkiej polityki wówczas nie znała. Dzisiaj Elżbieta Bieńkowska jest jedną z najbardziej zaufanych osób premiera. Ten już raz proponował jej stanowisko wicepremiera. Ale odmówiła. I ciągle powtarza, że nie jest politykiem, tylko urzędnikiem zatrudnionym do wykonywania konkretnych zadań.

Tym razem propozycję przyjęła i w rezultacie najprawdopodobniej nie uniknie już politycznych starć. Ostatnio Jarosław Kaczyński zarzucił jej, że przyszła do ministerstwa _ na gotowe _ i do tego dzieląc unijne pieniądze dyskryminuje wschód Polski. Bieńkowska w tym samym czasie przypomniała, że na realizację polityki spójności w latach 2014-2020 Polska dostanie - po przeliczeniu na ceny bieżące - około 80 miliardów euro, z czego spora część trafi na rozwój infrastruktury w Polsce Wschodniej. Na razie kredyt zaufania ma bardzo duży. To jednak równocześnie bardzo duże ryzyko.

PAP/Jacek TurczykMateusz Szczurek. Optymista na rowerze

Do tej pory pracował ING Banku Śląskim. W ciągu kilkunastu lat kariery w strukturach holenderskiej grupy stopniowo awansował, aż został głównym ekonomistą na Europę Środkowo-Wschodnią. Studiował ekonomię na Uniwersytecie Warszawskim, doktorat zrobił na University of Sussex. Nominacja na ministra finansów to z pewnością duży awans, tym bardziej zaskakujący, że Mateusz Szczurek nigdy nie angażował się w politykę. Po drugie, Szczurek ma dopiero 38 lat, a większość obserwatorów rynku spodziewała się, że ministrem finansów zostanie ekonomista z większym stażem. Wśród faworytów był wymieniany m.in. profesor Dariusz Rosati.

O ile trudno odmówić Mateuszowi Szczurkowi kompetencji ekonomicznych, o tyle pytaniem pozostaje to, czy poradzi sobie w politycznej walce i samym zarządzaniu tak dużą instytucją jak resort finansów. Na razie najważniejsza dla rządu sprawa OFE jest już w Sejmie, powstał też projekt budżetu na 2014 rok. Jednak sprawdzianem dla nowego ministra będą z pewnością prace nad budżetem na 2015 rok. Nie obędzie się też bez problemów przy szukaniu środków na wkład własny, by Polska mogła realizować inwestycje współfinansowane przez Unię Europejską. Nie poznaliśmy wreszcie pomysłów nowego ministra na zmiany w systemie podatkowym. Enigmatycznie stwierdził tylko na razie, że życie podatników stanie się łatwiejsze.

Największe wątpliwości komentatorów budzi wiek nowego ministra finansów. Mateusz Szczurek ma 38 lat._ - Wiek i doświadczenie są ważne, ale czasem bywają obciążeniem - _ komentuje wybór młodego ekonomisty Marek Sawicki z PSL. _ - Czy to się sprawdzi, czas pokaże. _

Posłuchaj Marka Sawickiego
źródło: Polskie Radio RDC

W swoich prognozach dla polskiej gospodarki nowy minister finansów był do tej pory optymistą. W rozmowie z Money.pl ocenił kilka temu, że w tym roku PKB Polski urośnie o 1,4-1,5 procent. Zdecydowanie lepszego wyniku spodziewa się on dopiero w 2014 roku. Wtedy jego zdaniem wzrost gospodarczy ma szansę przekroczyć poziom 3 procent. Przy tym nawet ostatnia rządowa prognoza, mówiąca o wzroście na poziomie 2,5 procent, wygląda na dość ostrożną.

_ - Wrócimy do tego, na co stać polską gospodarkę. Trudno jednak mówić o tym, że jej potencjał będzie całkowicie wykorzystany - _stwierdził Mateusz Szczurek w rozmowie z Money.pl.

Prywatnie nowy szef resortu finansów to ojciec piątki dzieci, a do tego zapalony rowerzysta. Na rowerze przemierzył m.in. Iran, Liban, Syrię, Tybet i kilka krajów Ameryki Południowej. Jego życiowy rekord dystansu to 380 kilometrów w ciągu jednego dnia na trasie Ustka-Płońsk.

_ - Pierwotny plan zakładał, że dojadę aż do podwarszawskich Łomianek, w sumie około 430 kilometrów, ale bracia jadący mi naprzeciw samochodem zabrali mnie z drogi tuż przed Płońskiem. Do dziś żałuję, że dałem im się na to namówić, bo gdybym pokonał jeszcze przez chwilę zmęczenie, przekroczyłbym magiczną granicę 400 kilometrów. Już nigdy później nie udało mi się tego osiągnąć - _ przyznał z żalem Mateusz Szczurek w rozmowie z magazynem Forbes.

PAP/Jacek TurczykMaciej Grabowski. Finansista z innym spojrzeniem

Zamienił posadę w Ministerstwie Finansów, gdzie od 2008 roku pełnił funkcję podsekretarza stanu, na stanowisko ministra środowiska. Podczas nominacji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Grabowski ujawnił, na co położy nacisk w nowej pracy: _ - Wydaje mi się, że nasze bogactwa naturalne mogą być jeszcze mocniejszym bodźcem rozwoju kraju, i uważam, że przyspieszenie, które jest dla mnie najważniejsze, wydobycia gazu niekonwencjonalnego z łupków jest tym, co jest i będzie dla mnie priorytetem _.

_ - Nowy minister środowiska to dobry sygnał dla branży poszukiwawczej i wydobywczej - ocenia ekspert rynku energetycznego Tomasz Chmal. - Jest bardzo dobrym specjalistą w tym zakresie, bo miał okazję pracować przy kwestiach podatkowych, dotyczących węglowodorów. To właściwa osoba, na właściwym miejscu. _

Powołanie Grabowskiego oraz mocne słowa na temat polityki energetycznej oburzyły jednak środowisko ekologiczne. - _ To zakrawa na szaleństwo. Zmiana na stanowisku ministra środowiska w trakcie trwania negocjacji klimatycznych jedynie udowadnia, że premierowi Tuskowi wcale nie zależy na ambitnym porozumieniu klimatycznym. Co więcej, uzasadniając odwołanie Marcina Korolca, premier podkreślił, że priorytetem nowego ministra ma być przyśpieszenie wydobycia gazu łupkowego, czyli paliwa kopalnego _ - komentuje na stronie internetowej Greenpace Polska dyrektor Maciej Muskat. _ Naprawdę brak słów - premier najwyraźniej nie liczy się oczekiwaniami Polaków, którzy chcą inwestycji w odnawialne źródła energii _.

Piotr Nieznański z organizacji ekologicznej WWF również twierdzi, że Maciej Grabowski nie nadaje się do kierowania swoim resortem.

Posłuchaj Piotra Nieznańskiego:
źródło: IAR

W resorcie finansów Grabowski odpowiadał za kwestie podatkowe, nie jest specjalistą od geologii ani ekologii. Z wykształcenia jest nawigatorem morskim oraz ekonomistą. Brak wiedzy o środowisku jest wymieniany jako jego największa wada.

_ - Premier i minister nie do końca rozumieją, czym jest Ministerstwo Środowiska. Dominuje przekonanie, że Ministerstwo Środowiska to ci od ptaszków i krzaczków. Tymczasem to potężny resort gospodarczy: przecież on sprawuje nadzór nad wszystkimi surowcami naturalnymi, wydobywanymi w Polsce i to takimi, jak miedź, srebro, złoto i wiele innych - _ _zauważa ekspert do spraw paliw i energii, dr Michał Wilczyński w wywiadzie dla TOK FM . - Zasobami są również lasy, wody, powietrze i środowisko człowieka. Bo to przecież w końcu i kwestia naszego zdrowia _.

Negatywnych opinii, co do przyszłych działań ministra środowiska, nie podziela Ryszard Pazdan, ekspert BCC do spraw zmian klimatycznych i ryzyk środowiskowych. Nominację traktuje jako szansę dla środowiska_ . _

_ - Minister będzie miał zupełnie inne spojrzenie i podejście do sprawy niż poprzednicy. Jestem przekonany, że jeżeli wykorzysta narzędzia związane z finansami, będziemy mieli z tego korzyść _ - ocenia Pazdan. - _ Jeżeli nie przyśpieszymy tempa wykonania odwiertów, to gaz łupkowy będzie za 15-20 lat, nie wcześniej. Zapowiadane przez ministra Grabowskiego przyśpieszenie będzie sukcesem, jeśli uda się to wykonać za 5-10 lat _.

PAP/Jacek TurczykAndrzej Biernat. Wuefista, sport zna z komiksów

_ - Na sporcie tak jak na medycynie i oświacie, w Polsce zna się każdy - _skomentował własną nominację na nowego ministra sportu i turystyki Andrzej Biernat. Na stanowisku zastąpił Joannę Muchę, która pełniła funkcję ministra sportu od listopada 2011 roku. - _ Dzięki temu, że już zbudowaliśmy piękną infrastrukturę mam ułatwione zadanie wchodząc do tego ministerstwa. _

Andrzej Biernat z Platformą Obywatelską związany jest od początku jej istnienia. Był wiceszefem klubu parlamentarnego partii PO oraz wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Nowy minister sportu przyznaje, że objęta właśnie funkcja nie będzie dla niego wielkim wyzwaniem. - _ Każdy z nas gdzieś tego sportu dotknął, czy to przez lekcje w-f, czy przez wyczynowe uprawianie _ - tłumaczy Biernat. Sam, przed rozpoczęciem kariery politycznej przez 8 lat pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego, a od 1996 roku pełnił funkcję dyrektora Centrum Sportu i Rekreacji w Konstantynowie Łódzkim.

O tym, że resort trafia w dobre ręce, przekonywała jego poprzednia szefowa, Joanna Mucha. Podkreślała, że jej następca ma silną pozycję polityczną, co na pewno się przyda na nowym stanowisku.

Posłuchaj Joanny Muchy
źródło: Polskie Radio RDC

Nowy minister od razu zapowiada zmiany. Zaznacza, że pełniąc nową funkcję chce przede wszystkim skupić się na współpracy ze związkami sportowymi. Wybór premiera Tuska ucieszył związanych ze sportem posłów Platformy Obywatelskiej. _ - Andrzejowi Biernatowi, jako nowemu ministrowi gratuluję i życzę powodzenia! _ - mówi poseł Cezary Kucharski, były piłkarz, reprezentant Polski.

Nie wszyscy jednak chcą się wypowiadać na temat nowego ministra. _ - Nie do mnie należy ocena, czy jest odpowiednim człowiekiem na tym stanowisku - mówi Jagna Marczułajtis-Walczak z PO, była snowboardzistka. - _ K ażdemu trzeba dać czas i zobaczyć, jak będzie się sprawdzał w praktyce. _ _

_ - W osobie Andrzeja Biernata dostrzegam jego sprawność organizacyjną - mówi Tadeusz Tomaszewski z SLD, były przewodniczący Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki . _- Teraz kiedy jest szefem resortu, ministerstwo może mieć silniejszą pozycję polityczną w rządzie.

Inne zdanie na temat wyboru nowego ministra i jego kompetencji ma jednak choćby Jan Tomaszewski. Komentując nominację w TVP.info określił nowego ministra skrótem BMW - bierny, mierny, wierny - dodając, że wybór premiera Donalda Tuska nie był trafny. - _ Znam go doskonale z posiedzeń komisji. Zjawiał się i znikał _ - mówił Tomaszewski - _ Zna sport podobnie jak jego poprzedniczka Joanna Mucha, z komiksów przeczytanych w młodości. Ta nominacja to podziękowanie premiera za marginalizowanie Grzegorza Schetyny. _

PAP/Jacek TurczykJoanna Kluzik-Rostkowska. Lewicowa tylko w słowach?

Na przestrzeni ośmiu miesięcy Joanna Kluzik-Rostkowska zdążyła być członkinią trzech partii politycznych. Wszystko wskazuje na to, że tym razem nie zmieni barw partyjnych i na dobre pozostanie w ugrupowaniu Donalda Tuska - premier powierzył jej tekę ministra edukacji. Po swojej poprzedniczce, Krystynie Szumilas, odziedziczyła przede wszystkim reformę obniżenia wieku szkolnego z siedmiu do sześciu lat. Zapowiedziała, że zamierza ją kontynuować, ponieważ - jak uważa - polskie sześciolatki są na tyle dojrzałe, by pójść do szkoły o rok szybciej.

Z nominacją Kluzik-Rostkowskiej na minister edukacji duże nadzieje wiąże profesor Magdalena Środa. Jej zdaniem to najlepsza zmiana w rządzie, dokonana przez Donalda Tuska: _ - Znam jej metody zarządzania. Ma wizję szkoły - _ tłumaczy prof. Środa. _ - Pytanie oczywiście, co będzie mogła zrobić przy tym dosyć nieugiętym stanowisku Donalda Tuska, że nie będzie żadnej rewolucji obyczajowej. _

_ - Bardziej się nadaje do resortu pracy, niż edukacji - _ ocenia tymczasem nominację nowej szefowej MEN Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny SLD. _ - Widziałem już ministrów Donalda Tuska, którzy byli bardzo lewicowi. Ale takie powinny być podpisywane rozporządzenia, a nie zapowiedzi. _

Posłuchaj Krzysztofa Gawkowskiego
źródło: Polskie Radio RDC

Trzydzieści lat temu to nie polityka, a media i dziennikarstwo pochłaniały Kluzik-Rostkowską. Po ukończeniu dziennikarstwa i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim, współpracowała z podziemnym _ Tygodnikiem Mazowsze _ oraz działem politycznym _ Tygodnika Solidarność _. Była również związana z takimi tytułami, jak _ Konfrontacje _, _ Express Wieczorny _, _ Wprost _, _ Nowe Państwo _ czy _ Przyjaciółka _. Rok 2004 okazał się przełomowy. Zrezygnowała z dziennikarstwa na rzecz polityki. Wstąpiła do Prawa i Sprawiedliwości oraz zaczęła pracę w Urzędzie Miasta Stołecznego, jako główny specjalista w biurze prasowym. Rok później została doradcą prezydenta Warszawy do spraw kobiet i rodziny.

Kariera polityczna Joanny Kluzik-Rostkowskiej nabrała rozpędu w 2005 roku, gdy została wiceministrem resortu pracy i polityki społecznej. Mimo przynależności do Prawa i Sprawiedliwości, nie bała się wygłaszać liberalnych poglądów. Wypowiadała się pozytywnie o zapłodnieniu in vitro, a także stawała w obronie homoseksualistów. Gdy w 2006 roku ówczesny minister edukacji Roman Giertych chciał zakazać propagandy homoseksualnej w szkołach, Kluzik-Rostkowska wyraziła sprzeciw zaznaczając, że trzeba odróżnić propagandę od szacunku dla odmienności.

Punktem zwrotnym w jej karierze była katastrofa Smoleńska. Gdy Jarosław Kaczyński zdecydował się wystartować w przyśpieszonych wyborach prezydenckich, władze Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny postawiły na jej twarz. Kluzik-Rostwkowska została szefową sztabu. Jarosław Kaczyński nie wygrał wyborów prezydenckich, a za przegraną obwinił Kluzik-Rostkowską. 5 listopada posłanka została wykluczona z PiS. Jej chwilowym przystankiem w karierze politycznej była Polska Jest Najważniejsza, partia którą założyła wraz z Elżbietą Jakubiak. W czerwcu 2011 przeniosła się do Platformy Obywatelskiej. Wystartowała z list PO, zdobywając mandat posła VII kadencji Sejmu RP.

Stanislaw Kowalczuk/East NewsLena Kolarska-Bobińska. Feministka, zaangażowana w łupki

_ - Wywodzę się ze środowiska naukowego, właściwie nie mam poczucia, żebym z niego wyszła, a teraz będę jeszcze ściślej współpracowała z nim w nowej roli - _powiedziała Lena Kolarska-Bobińska, odbierając nominację na ministra nauki i szkolnictwa wyższego. I zapewniła, że chce efektywniej wydawać pieniądze z Unii.

Jako profesor nauk humanistycznych i dyrektor Centrum Badań Opinii Społecznej, Lena Kolarska-Bobińska nie raz wchodziła w romans z polityką. Była doradcą prezydentów Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego. To ona stała za pomysłem dwudniowego referendum akcesyjnego do UE. Z unijnymi funduszami wiąże też teraz nadzieje na rozwój polskiej nauki.

Posłuchaj Leny Kolarskiej-Bobińskiej
źródło: IAR

W 2009 pożegnała się ze stanowiskiem dyrektora Instytutu Spraw Publicznych, by wystartować do Europarlamentu. Dostała pierwsze miejsce na liście Platformy Obywatelskiej w okręgu lubelskim. Piotr Franaszek, organizator jej kampanii, wspomina: _ - Była bardzo zdeterminowana. Cały czas byliśmy w trasie. _

_ _Na konferencji po wygranych wyborach, w których zdobyła 47 tysięcy głosów, powiedziała: - _ Miałam ponad 260 spotkań z mieszkańcami, przejechałam 4 tysiące kilometrów, zużyłam trzy pary butów i schudłam cztery kilogramy. _

Pomimo tego, że jest członkinią lokalnych władz ugrupowania, nie angażuje się nadmiernie w życie partii. _ - Nie jest jakimś frontmenem, ale w najważniejszych wydarzeniach uczestniczy - powiedział Money.pl poseł lubelskiej PO, Stanisław Żmijan . _Kolarska-Bobińska chętnie włącza się za to w sprawy ważne dla regionu, na przykład zainicjowała spotkania informacyjne na temat gazu łupkowego. Zresztą zagadnienia związane ze źródłami energii są jej szczególnie bliskie. Dotyczy ich większość jej wystąpień, sprawozdań i opinii w Parlamencie Europejskim. W 2011 została nawet ministrą energii, środowiska i rolnictwa w gabinecie cieni Kongresu Kobiet.

Nie kryje się z feministycznymi poglądami. W Dzień Kobiet napisała na swoim blogu_ : mężczyźni mogliby zobowiązywać się do przejęcia na siebie większej ilości obowiązków domowych, częstszego odrabiania lekcji z dziećmi, a także stwarzania kobietom w pracy lepszych warunków rozwoju i awansu, promowania ich na stanowiska, gdzie podejmuje się ważne i ciekawe decyzje _.Popiera także związki partnerskie.

Ci, którzy ją znają jednogłośnie podkreślają, że jest pracowita i kompetentna. - Z optymizmem patrzę na jej przyszłość w ministerstwie - mówi Stanisław Żmijan. Członek zarządu województwa Lubelskiego, Jacek Sobczak dodaje, że profesor Kolarska-Bobińska ma szanse porwać środowiska naukowe. - _ Znam ją zarówno od strony publicznej, politycznej i naukowej, i podziwiam ją za umiejętność dialogowania _ - powiedział Money.pl. Opozycja zgodnie twierdzi, że zmiana na stanowisku ministra nauki i szkolnictwa wyższego jest jedynie kosmetyczna i nic nie wniesie.

* Stanislaw Kowalczuk/East NewsRafał Trzaskowski. Internauta z łezką w oku i ręką w kieszeni *

- _ Ooo! Mamy nowego luzaka w rządzie, z ręką w kieszeni _ - skomentował na Twitterze wystąpienie Rafała Trzaskowskiego Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości. Nowy szef Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji ogłoszenia o własnej nominacji wysłuchiwał bowiem z ręką w kieszeni.

_ -To takie zrównoważenie, czasami też tak robię _ - tłumaczył swojego następcę Michał Boni. Specjalista od mowy ciała Grzegorz Załuski powiedział jednak Money.pl, że być może Trzaskowski ma taki sposób bycia. Sama ręka w kieszeni nie świadczy o braku szacunku. Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze to co mówi i w jaki sposób to robi.

Opozycja surowo ocenia wybór Rafała Trzaskowskiego na szefa MAiC. – _ Obawiam się, że będzie to kontynuacja złej tradycji, polegającej na niekompetencji i na bałaganie w tym ministerstwie _ - komentuje Wincenty Elsner, poseł Twojego Ruchu. - _ Michał Boni był kulturoznawcą, nie miał do czynienia z cyfryzacją czegokolwiek. Rafał Trzaskowski jest filologiem angielskim. Jeśli chodzi o cyfryzację, zasłynął z tego, że na bazie internetu i Facebooka zrobił sobie dobrą kampanię wyborczą. _

Jednak nowy minister zaznacza, że cyfryzacja i administracja nie są dla niego niczym nowym. - _ W Parlamencie Europejskim zajmowałem się sprawami agendy cyfrowej, czyli ochrony danych, handlu w internecie, dostępu do informacji publicznej, czy chmury obliczeniowej. To są te rzeczy, które będą szalenie istotne, jeżeli Polska ma się dalej rozwijać _ - zapewnia.

Posłuchaj Rafała Trzaskowskiego
źródło: IAR

Trzaskowski dobrze odnajduje się w nowych mediach. Swoja kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego faktycznie przeprowadził głównie w internecie. Gdy odniósł sukces, nie porzucił mediów społecznościowych. Nadal jest aktywny na Facebooku i Twiterze. W ciągu tygodnia _ ćwierka _ średnio 20 razy. Ostatnio najszerzej komentował swoją przeprowadzkę z Parlamentu Europejskiego do ministerstwa cyfryzacji. - _ Łezka kręci się w oku _ - napisał, wyprowadzając się z gabinetu w Brukseli.

Artur Koziołek, rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, powiedział Money.pl, że Rafał Trzaskowski będzie rozwijał projekty prowadzone przez Michała Boniego. Co będzie priorytetem nowego ministra? - _ Kontynuacja wszystkich projektów prowadzonych przez Boniego, między innymi Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, zwiększenia ochrony danych osobowych, stworzenia jednolitego i spójnego systemu informacji o zagrożeniach pogodowych _ - tłumaczy Koziołek._ _

_ Od czego według opozycji powinien zacząć Rafał Trzaskowski? - Od postawienia na nowych ludzi _ - uważa Wincenty Elsner. - _ Minister Trzaskowski powinien postawić na fachowców, których w Polsce nie brakuje. Poziom wiedzy obecnych specjalistów oceniam na 2. Ważne jest również skupienie w jednym ręku decyzyjności dotyczącej wszystkich ważnych projektów informatyzacji Polski _.

Rafał Trzaskowski ma 41 lat. Jest synem Andrzeja Trzaskowskiego, pianisty i kompozytora jazowego. Jak zaznacza, nie odziedziczył zdolności muzycznych po ojcu. W wolnej chwili woli jeździć na nartach, a latem na desce windsurfingowej.

Premier Tusk wymienił zderzaki Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: rekonstrukcja rządu, rząd donalda tuska, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, porady, raport, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz