Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zarobki w Polsce. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 7,5 procent

Zarobki w Polsce. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 7,5 procent

Kolejne dane potwierdzają, że Polacy się bogacą. Fot. GERARD/REPORTER
Kolejne dane potwierdzają, że Polacy się bogacą.

W średnich i dużych firmach w czerwcu przeciętna płaca wyniosła 4 848 zł brutto - podał właśnie Główny Urząd Statystyczny. Daje to blisko 3 400 zł netto. To oznacza spore podwyżki w skali roku.

Aktualizacja: 11:00

Najnowsze statystyki GUS pokazują, że w skali roku przeciętne wynagrodzenie w firmach zatrudniających co najmniej 9 osób wzrosło o 7,5 proc. To oznacza utrzymanie dynamiki podwyżek na wysokim poziomie. W maju wynagrodzenia rosły rok do roku na poziomie 7 proc.

Wyniki nie są specjalnym zaskoczeniem. Średnia prognoz analityków zakładała powtórzenie dynamiki podwyżek z maja.

Komunikat GUS mówi jedynie o płacy brutto w kwocie 4848,16 zł. Korzystając z kalkulatora money.pl można łatwo wyliczyć, że na rękę przeciętnemu Kowalskiemu z takiej stawki zostanie tylko 3 444,97 zł.

Co z resztą pieniędzy? 664,68 zł - tyle zjadają składki na ZUS (emerytalna, rentowa, chorobowa). Kolejne 376,51 zł idzie z kwoty brutto na NFZ i 362 zł na zaliczkę z tytułu podatku dochodowego.

Przeciętne wynagrodzenie brutto na przestrzeni ostatnich 5 lat

Gdy dane przedstawia GUS, czytelnicy często pytają: "Ciekawe, kto tyle zarabia?”, "Ile?! Mogę tylko pomarzyć o takiej pensji". Odpowiedź na pytanie o "prawdziwe" zarobki próbuje odpowiedzieć badanie "Bilans Kapitału Ludzkiego" przeprowadzonego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytet Jagielloński. 2700, 4200, czy 4500 zł? Ile naprawdę zarabiają Polacy. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

"Dane o płacach sugerują nieznaczne ryzyko w górę dla naszego scenariusza bazowego (utrzymywanie się dynamiki płac w przedziale 7-8 proc. do końca 2018)" - czytamy w komentarzu ekonomistów PKO BP.

Według ekspertów, ograniczająco na presję płacową może działać nadal m.in. zwiększający się nakład pracy pracowników z zagranicy. Istotny dla presji płacowej powinien być także wzrost wynagrodzeń w sektorze publicznym. Do tej pory presja płacowa w tym obszarze jest także umiarkowana.

Jarosław Gowin narzeka na zarobki. Nie tylko opozycja się dziwi


"Dane są neutralne dla krajowej polityki pieniężnej. Nadal oczekujemy stabilizacji stóp procentowych przynajmniej do końca 2019. Wcześniejsza niż zakładamy w scenariuszu bazowym podwyżka stóp może nastąpić w przypadku, gdyby doszło do silnego wzrostu wynagrodzeń w sektorze publicznym lub do przegrzania rynku nieruchomości wywołanego rosnącym popytem na alternatywne w stosunku do depozytów kierunki lokowania oszczędności" - wskazują ekonomiści PKO BP.

Podwyżki płac odnotowywane przez GUS wynikają m.in. z coraz lepszej sytuacji na rynku. Widać, że w firmach ciągle brakuje rąk do pracy, co pokazują statystyki dotyczące zatrudnienia. W czerwcu było wyższe o 3,7 proc. niż rok wcześniej.

W sektorze przedsiębiorstw, a więc w firmach zatrudniających co najmniej 9 osób, pracę ma 6 mln 222 tys. osób. To na podstawie ich wypłat GUS wylicza średnie wynagrodzenie.

Rosną płace, zwiększa się zatrudnienie i maleje bezrobocie w kraju. Według ostatnich wyliczeń Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, w czerwcu bez pracy było tylko 5,9 proc. Polaków, a więc pierwszy raz od dawna liczba bezrobotnych spadła poniżej miliona. Tak dobrych statystyk nie było od 1991 roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wynagrodzenia, zatrudnienie, gus, zarobki
GUS
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Mkivf
2018-09-11 22:31
A niech to! A miala byc katastrofa bo przeciez PIS doszedl do wladzy! Gdzie ta bieda wieszczona przez zacietrzewione swinie odciagane od koryta?
Sandaczyk98
2018-09-05 17:15
To jest niemożliwe, że w Polsce zarabia się tak małe pieniądze. Te kwoty muszą być mocno zaniżone, popatrzmy na drogi i na posiadłości.
Adam
2018-08-31 08:26
GUS liczy tak, aby wyszło dobrze i znacznie zawyża wyniki. Ludzie to czytają i albo się wściekają albo im odbija. Przez tą propagandę najbardziej cierpią mali i średni przedsiębiorcy.
Pokaż wszystkie komentarze (134)