Notowania

transport
12.11.2019 15:58

Wodorowa alternatywa

Podczas tegorocznego Impact Mobility Revolution w Katowicach przy okrągłym stole zastanawiano się nad tym w jaki sposób wykorzystać wodór jako bezemisyjne paliwo przyszłości.

Podziel się
Dodaj komentarz
(impact)

Z raportu portalu 300gospodarka.pl dotyczącego możliwości wykorzystania tego napędu w Polsce wynika, że efektywne wprowadzenie wodoru wymaga stworzenia całościowej strategii, w ramach której będzie można go używać także w innych dziedzinach gospodarki - np. do ogrzewania domów. Warto zastanowić się nad takim wyjściem, choćby z tego powodu, że Polska jest jednym z największych producentów wodoru na świecie, co wraz ze stopniową obniżką cen samochodów z tym napędem może sprawić, że wodór będzie komplementarny do samochodów z akumulatorami elektrycznymi. - W Stanach Zjednoczonych widać trend zgodnie z którym pojazdy z akumulatorem są wykorzystywane do jazdy po mieście, zaś wodór lepiej sprawdza się na dłuższych trasach - twierdzili autorzy raportu. To kwestia zasięgu - wbrew oczekiwaniom wraz z pojemniejszym akumulatorem w przypadku ładowanych aut nie wzrasta on znacząco. Ponadto, czas tankowania samochodu zasilanego wodorem jest znacznie krótszy od ładowania.

Autorzy raportu w swoich rekomendacjach zawarli postulat, aby nie przeskalować liczby stacji wodorowych w pierwszych etapach popularyzacji paliwa - istotne są bowiem koszty ich utrzymania, a liczba użytkowników na początku nie jest duża. Koszty pozwoli obniżyć np. budowa stacji wewnętrznych wykorzystywanych na potrzeby floty autobusowej.

Zaproszeni na obrady okrągłego stołu goście podkreślali, że z upływem czasu obniży się nie tylko cena samych pojazdów, ale też paliwa - otrzymanie go w wyniku elektrolizy to koszt 6-7 euro za kilogram, szacuje się jednak, że w ciągu najbliższych lat zmniejszy się on o dwie trzecie. To oznacza, że podróż samochodem na wodór za pięć lat będzie trzykrotnie tańsza niż pojazdem z napędem akumulatorowym. Cena samochodów będzie natomiast spadać wraz z osiąganym efektem skali przy wielkoseryjnej produkcji.

Wodór może pomagać w uniezależnieniu energetycznym - tak traktuje go wiele państw. Japonia, która nie ma zbyt wielu surowców naturalnych, a na skutek katastrofy elektrowni w Fukushimie odchodzi od energii atomowej, już dziś traktuje wodór jako wiodące paliwo dla gospodarki. W Niemczech działa program budowy 400 stacji wodorowych, w Wielkiej Brytanii dzięki wsparciu rządu powstanie ich 65.

- Ogniwa paliwowe, produkujące zasilanie elektryczne z wodoru, w niedalekiej przyszłości mogą stać się realną alternatywą dla pojazdów zasilanych tradycyjnymi bateriami. Na ulice naszej metropolii codziennie wyjeżdża prawie 1,5 tysiąca autobusów. To ogromne wyzwanie dla rozwoju alternatywnych technologii zasilania. Musimy szukać takich rozwiązań, które zapewnią nam maksymalnie jak najdłuższe zasięgi autobusów i nie będą wymagać budowy tak gęstej sieci ładowania, która jest konieczna w przypadku pojazdów zasilanych tradycyjnymi bateriami. W moim przekonaniu odpowiedzią na te potrzeby będą właśnie wodorowe ogniwa paliwowe – mówił Kazimierz Karolczak, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Wiceprezes Grupy Azoty, Grzegorz Kądzielawski przypomniał, że połowa wodoru produkowanego w Polsce powstaje właśnie w fabrykach spółki, w dużej mierze na potrzeby własnej syntezy chemicznej. - Z roku na rok sprzedajemy też coraz więcej partnerom zewnętrznym - dziś to ok. 600 ton rocznie - wskazywał. Opowiedział przy tym o tym co robi spółka w celu rozwijania rozwiązań wodorowych. - W Puławach i Kędzierzynie mamy wodór o właściwych parametrach czystości i możliwościach wykorzystania na potrzeby transportu - deklarował. Jednocześnie ogłosił, że z początkiem roku w jednej z fabryk Grupy zostanie uruchomione laboratorium z analityką wodorową. Jego zdaniem trzeba również jak najszybciej rozstrzygnąć kwestie związane z naliczaniem akcyzy za to paliwo.

Innym rozważanym podczas debaty pomysłem wskazanym był handel uprawnieniami do emisji CO2 dla środków transportu. W połączeniu z wycofywaniem się banków z kredytowania wysokoemisyjnych inwestycji może to spowodować konieczność dynamicznego wzrostu popularności paliw alternatywnych.

Zdaniem panelistów, nie ulega wątpliwości, że napędy tradycyjne będą stopniowo wypierane przez bezemisyjne zasilanie. Dlatego wszyscy producenci aut pracują już nad nowymi rozwiązaniami, które będą akceptowane przez społeczeństwo i regulatorów poszczególnych rynków.

Przywołano również badania KPMG, w których reprezentanci branży motoryzacyjnej przewidują, że w 2030 r., 31 proc. samochodów wciąż będzie wyposażonych w tradycyjne silniki, dziesięć lat później poziom ten spadnie jednak do 23 proc. Hybrydy mają stanowić odpowiednio 24 i 25 proc., bateryjne pojazdy elektryczne 26 i 30 proc., zaś wodór za dziesięć lat miałby osiągnąć 10 proc. i 23 proc. dziesięć lat później. Jeśli te przewidywania się potwierdzą, już za 20 lat połowa rynku będzie zdominowana przez w pełni bezemisyjne auta. Dlatego tak ważne jest wsparcie ze strony państwa - w przeciwnym razie istnieje zagrożenie, że firmy będą inwestować w projekty gwarantujące jedynie jak najszybszy zwrot inwestycji. Inwestycje w wodór mogą stać się także olbrzymią przewagą technologiczną - jest bowiem duże prawdopodobieństwo, że wkrótce będzie go potrzebował każdy. Jak podkreślano, opracowanie skutecznej technologii oczyszczania wodoru to okazja do sprzedaży jej na cały świat. Aby rzeczywiście wykorzystać ten potencjał trzeba wspomóc prywatne firmy, zwłaszcza na pierwszym etapie inwestycyjnym.

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-11-2019

JokoW Norwegii juz sie przekonali jaki ten wodór fajny i eko... w mgnieniu oka zmiotlo calą stację paliw...

12-11-2019

JanuszNapęd wodorowy to jrdyne rozsądne rozwiązanie dla transportu długo dystansowego, ponadto produkcja wodoru może odbywać się w tzw. dolinach … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (2)