Wojna handlowa wybuchła na całego i szybko się skończy. Trump złamał opór Chińczyków

Trump nie rzuca gróźb na wiatr. Co wpisano na twitterze, to rzecz święta. Po niedzielnym twicie w piątek doszło do podwyżki ceł na chińskie towary. Wojna handlowa wybuchła na całego. Wygląda na to, że Chiny jednak szybko się poddały. Możemy się pożegnać z wizją tanich paliw.

Donald Trump złamał Chińczyków twardymi negocjacjami
Źródło zdjęć: © East News | AP Photo/Pablo Martinez Monsivais
Jacek Frączyk

Cła na towary o wartości 200 mld dol. wzrosną w USA od piątku od godziny 12:01 do 25 proc. - zdecydował prezydent Donald Trump. Konflikt celny między dwoma największymi gospodarkami globu może dotknąć gospodarki całego świata.

Chiński minister ds. handlu wyraził "głęboki żal" z powodu decyzji USA. Dodał, że niestety konieczne będą kroki odwetowe. Nie podał przy tym szczegółów. Ale rząd Chin bardzo szybko się z tego wycofał.

Po 90 minutach rozmów w czwartek w Waszyngtonie, chiński wicepremier Liu He oraz amerykańscy negocjatorzy: sekretarz ds. handlu Robert Lighthizer i sekretarz stanu Steven Mnuchin zadeklarowali, że negocjacje skończą się w piątek. I to pozytywnie. Chiny poddały się na całej linii.

Zobacz też: Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego". Kobosko i Kowal zastanawiają się, o co może chodzić

Z tańszej ropy nici?

Ale najwyraźniej zyskają gospodarczo. Na co wskazują indeksy chińskiej giełdy, które rosną po 3-4 proc. w piątek. USA są zbyt dużym importerem chińskich produktów, żeby z nimi negocjować. Chiny zgodzą się na wszystko, tym bardziej, że mają sporo "za uszami". Manipulacje walutą, ograniczenia inwestycyjne dla zagranicy na swoim rynku.

Obraz
© investing.com

Niestety dla kierowców, konsekwencją jest też wzrost cen paliw. Gospodarka światowa utrzyma prawdopodobnie wzrost, więc popyt na ropę nie spadnie, a co za tym idzie nie spadną też jej ceny. Kurs ropy Brent rośnie w piątek o 0,6 proc.

Jeśli jednak nie dojdzie do podpisania porozumienia, wtedy wszystkie transporty, które opuszczą Chiny w piątek od godziny 12:01 czasu EDT, czyli 18:01 naszego czasu, będą oclone podatkiem 25-procentowym. Podatek będzie dotyczył 5,7 tys. rodzajów produktów, które dotychczas clone były stawką 10 proc.

Inaczej niż w poprzednich wypadkach, nie ma okresu przejściowego i importerzy nie dostali czasu na przygotowania. Być może to przyśpieszyło kapitulację Chin. W ubiegłym roku wcześniej sprowadzano przed podwyżkami wielkie transporty i import z Chin skokowo rósł. Teraz mieli tylko pięć dni od wpisu na twitterze prezydenta Trumpa, żeby się przygotować.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie