Zamach na Donalda Trumpa. Reakcja polskiej naukowczyni na wydarzenia w USA

W sobotę doszło do zamachu na Donalda Trumpa. Kontrkandydat Joe Bidena został niegroźnie postrzelony. Swój komentarz do incydentu opublikowała Aleksandra Przegalińska, wicerektor Akademii Leona Koźmińskiego i starsza badaczka w Harvard Law School. "Ja niestety nie jestem aż tak zszokowana" - pisze.

Former US President Donald Trump arrives at a campaign rally at the Butler Farm Show Inc. in Butler, Pennsylvania, USA, 13 July 2024. During the campaign rally Trump was rushed off stage by secret service after a shooting. Former US President Donald Trump stated on social media that a bullet pierced the upper part of his right ear and that a person attending the rally was killed, another was injured and that the alleged shooter was dead. EPA/DAVID MAXWELL Dostawca: PAP/EPA.Donald Trump podczas wiecu
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/DAVID MAXWELL
Robert Kędzierski

Były prezydent USA Donald Trump został w sobotę postrzelony w ucho podczas wiecu wyborczego w Butler w stanie Pensylwania. W wyniku tragicznego incydentu zginęły dwie osoby - w tym zamachowiec. Dwie kolejne ofiary zostały poważnie ranne.

Stan zdrowia kandydata Republikanów jest dobry. Incydent odbił się jednak olbrzymim echem - nie tylko za oceanem. Swoją relację na temat wydarzeń w USA opublikowała Aleksandra Przegalińska, wicerektor Akademii Leona Koźmińskiego i starsza badaczka w Harvard Law School. Przegalińska we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych pisze, że "były (ale prawdopodobnie i przyszły) Prezydent USA Donald J. Trump ledwo uniknął śmierci". Autorka zwraca uwagę na ofiary zamachu, informując, że "na jego wiecu zginął niewinny człowiek, dwaj pozostali walczą o życie". Naukowczyni komentuje reakcję świata na to wydarzenie, stwierdzając, że "w obliczu nagiej, koszmarnej przemocy zastosowanej wobec kandydata na Prezydenta i jego wyborców w Butler świat - jak czytam - jest (znowu) w oburzeniu i szoku".

Autorka również jest poruszona wydarzeniami w mniejszym stopniu. ? "Ja niestety nie jestem aż tak zszokowana" - pisze. Wyjaśnia to swoim długoletnim doświadczeniem życia w USA, pisząc, że "od 2014 roku spędza w USA niemal połowę życia". Autorka dzieli się osobistym doświadczeniem związanym z amerykańskim systemem edukacji, informując, że "moja córka w amerykańskiej szkole ma zajęcia nazywane "lockdown drill", gdzie dzieci uczą się, jak schować się w szafce w klasie albo pod ławką w razie gdyby przyszedł zabójca".

Zamach na Donalda Trumpa. Naukowczyni o swoim doświadczeniu

Przegalińska przytacza konkretne przykłady, które wpłynęły na jej postrzeganie bezpieczeństwa w USA. Wspomina, że "kiedy na jesieni 2023 zabójca z Maine zabił kilkanaście osób w stanie, który jest samochodem raptem 3 godziny od mojego ówczesnego domu, nie mogłam spać przez dwie, trzy noce". Autorka opisuje również incydent z Cambridge w Massachusetts, gdzie "szalony i wykrzykujący obelgi człowiek zaczął szukać czegoś nerwowo w kieszeniach płaszcza, połowa ulicy zaczęła instynktownie chować się w sklepach i kawiarniach".

Autorka wpisu kończy swoje rozważania mocną tezą. "Ta przerażająca przemoc jest systemowa. It runs deep". Autorka używa angielskiego wyrażenia, podkreślając głęboko zakorzeniony charakter problemu przemocy w amerykańskim społeczeństwie.

Reakcje i dyskusja w komentarzach

Post Przegalińskiej wywołał żywą dyskusję wśród użytkowników LinkedIn. Jeden z komentujących, zwraca uwagę na paradoks w podejściu Trumpa do kwestii dostępu do broni. "Mnie przeraża też to, że Trump jest równocześnie zwolennikiem absolutnie swobodnego, beztroskiego wręcz, dostępu do broni. A ta sytuacja pokazuje, że nawet gdyby miał cały arsenał przy sobie, od śmierci uchroniło go tylko (aż) szczęście" - pisze.

Inny użytkownik, komentuje kwestię szkolenia "lockdown drill", stwierdzając, że takie rozwiązanie powinno być "obowiązkowe w Polskich szkołach". "W związku z brakiem nawyków u dorosłych takie szkolenie powinno być przeprowadzone w miejscu pracy" - pisze. Ta opinia wywołała dalszą dyskusję na temat możliwości wprowadzenia podobnych praktyk w Polsce.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kartony po mleku z kaucją od 2030 roku? Rząd chce negocjować z UE
Kartony po mleku z kaucją od 2030 roku? Rząd chce negocjować z UE
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne
Zwrot podatku w lutym? Jest ostrzeżenie przed oszustami
Zwrot podatku w lutym? Jest ostrzeżenie przed oszustami
Argentyna się spieszy. Jest decyzja ws. umowy UE-Mercosur
Argentyna się spieszy. Jest decyzja ws. umowy UE-Mercosur
Jest wniosek o upadłość. Wielkie problemy restauracji najbogatszego Polaka
Jest wniosek o upadłość. Wielkie problemy restauracji najbogatszego Polaka
Shutdown w USA, ale ICE nie dotknie. Dzięki Trumpowi
Shutdown w USA, ale ICE nie dotknie. Dzięki Trumpowi
Wiceszef Polskiej Grupy Zbrojeniowej wskazał cel PGZ dot. rakiet Piorun
Wiceszef Polskiej Grupy Zbrojeniowej wskazał cel PGZ dot. rakiet Piorun
Od marca nowe limity dorabiania dla części emerytów. Oto kwoty
Od marca nowe limity dorabiania dla części emerytów. Oto kwoty
Wraca temat podatku od aut spalinowych. Resort chce zmienić kamienie milowe
Wraca temat podatku od aut spalinowych. Resort chce zmienić kamienie milowe
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu