Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Dane GUS o skali nowego budownictwa mieszkaniowego w styczniu ostudziły entuzjazm. We wszystkich kategoriach odnotowano wyniki gorsze niż przed rokiem. Większą liczbę mieszkań oddanych do użytkowania możemy zobaczyć w danych GUS w II poł. 2026 r. - oceniła Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.
- Nie można obiektywnie analizować i oceniać tegorocznych danych GUS, prezentujących mieszkania oddawane przez firmy deweloperskie, bez uwzględnienia liczby rozpoczynanych przez te podmioty budów w pierwszej połowie 2024 roku. Należy pamiętać, że spóźniona reakcja firm deweloperskich na gwałtownie rosnący w wyniku programu BK2 proc. popyt, zaowocowała dużą liczbą rozpoczętych budów - powiedziała, cytowana w komunikacie prasowym, Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku, Otodom.
Widać spowolnienie na rynku nieruchomości
- Efekty działań podjętych wówczas przez deweloperów powinniśmy oglądać w liczbie mieszkań oddanych w pierwszym półroczu bieżącego roku. Styczniowe dane wskazują, że te prognozy mogą się nie zrealizować w najbliższych miesiącach z powodu spowolnienia po stronie popytowej, które nastąpiło w okresie od 2024 r. do pierwszej połowy 2025 r. W rezultacie czas budowy inwestycji deweloperskich uległ wydłużeniu, dlatego większą liczbę mieszkań oddanych do użytkowania możemy zobaczyć w danych GUS dopiero w drugiej połowie 2026 roku" - dodała.
"Boom się kończy". Znany analityk o cenach mieszkań
Jak podano, w styczniu wszystkie grupy inwestorów oddały łącznie 14,7 tys. lokali. W tej puli firmy deweloperskie odpowiadały za budowę 8,6 tys. mieszkań, co oznacza 47,5 proc. spadek w porównaniu do grudnia i ponad 11 proc. w zestawieniu ze styczniem ubiegłego roku. Firmy deweloperskie odpowiadają za 59 proc. wszystkich oddanych do użytku lokali mieszkalnych w styczniu.
Gorsze rezultaty (-37 proc. mdm; -12 proc. rdr) odnotowano w obszarze uzyskiwanych pozwoleń na budowę, których łączna liczba w styczniu przekroczyła 17,6 tys., z czego 11,7 tys. uzyskali deweloperzy, a 5,8 tys. inwestorzy indywidualni.
Najsłabszy wynik od 3 lat
Ekspertka oceniła, że styczniowe statystyki GUS dotyczące rozpoczynanych w całej Polsce budów wskazują na najsłabszy wynik od stycznia 2023 roku.
"Liczba rozpoczynanych przez wszystkie grupy inwestorów budów w styczniu 2026 roku jest niższa od wyniku sprzed roku o 29 proc., a w porównaniu z grudniem o 6 proc. Na ten kilkudziesięcioprocentowy spadek w kategorii ogółem złożyły się w równej mierze firmy deweloperskie, jak i gospodarstwa domowe (około - 30 proc. w każdej z grup). Jedynie w segmencie budownictwo społeczno-czynszowe (TBS, SIM) GUS odnotował wzrost zarówno miesiąc do miesiąca (o 188 proc.), jak i rok do roku (o 55 proc.). Trzeba jednak zaznaczyć, że wzrosty te dotyczyły mniej niż 400 mieszkań" - dodała.
Zdaniem Kuniewicz, bieżące dane GUS o rozpoczynanych budowach należy interpretować także w kontekście statystyki udzielanych pozwoleń.
"W styczniu bieżącego roku różnica między liczbami uzyskanych pozwoleń a rozpoczynanych budów wynosi 5,3 tys. Oznacza to, że 30 proc. uzyskanych pozwoleń nie ma kontynuacji w realizowanych budowach, ale w mroźnym styczniu tak wysoki odsetek budów, których rozpoczęcie zostało odłożone, nie powinien dziwić. Warto zauważyć, że ponad połowa (niemal 3 tys.) tej nadwyżki powstała za sprawą pozwoleń na budowę domów realizowanych przez gospodarstwa domowe, które z rozpoczęciem budów z pewnością poczekają do wiosny" - powiedziała.
"Wyniki firm deweloperskich w kontekście nadwyżki pozwoleń nad rozpoczynanymi budowami należy oceniać inaczej. Tym bardziej, że w tej grupie inwestorów statystyka odłożonych w styczniu budów wygląda nieco lepiej, bowiem w 2024 roku deweloperzy odłożyli 25 proc. uzyskanych pozwoleń, w 2025 roku - 20 proc., zaś w styczniu 2026 roku ten wskaźnik wyniósł 24 proc." - dodała.