Żartował, że w walizce ma granaty. Zamiast lecieć na wczasy, musiał zostać w Polsce
Żart, na który pozwolił sobie 51-letni mieszkaniec Radomia, oddając bagaż na tamtejszym lotnisku, skończył się dla niedoszłego wczasowicza zakazem wstępu na pokład samolotu. Podróżny, który stwierdził, że ma dwa granaty, musi do tego zapłacić mandat.
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Dariusz Kłosiński, PPL