Złoty pod presją od samego początku roku. Pierwszy taki raport w 2026 r.
Początek stycznia przynosi niepewność na rynku walutowym. Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ, wskazuje na czynniki, które mogą osłabić złotego: od polityki Fed i wyroku Sądu Najwyższego USA, po impas w rozmowach pokojowych na Ukrainie.
Polska waluta rozpoczęła nowy rok w otoczeniu, które sprzyja raczej korekcie niż dalszemu umocnieniu. Ostatnia dekada grudnia upłynęła pod znakiem nieco mocniejszego dolara, co jest widoczne również w pierwszych dniach stycznia. Kluczowym czynnikiem kształtującym nastroje na rynkach globalnych pozostaje polityka amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Jak zauważa Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ, opublikowane 30 grudnia zapiski z grudniowego posiedzenia FOMC jedynie podbiły panującą niepewność co do skali dalszych cięć stóp procentowych w USA.
Szanse na taki ruch w końcu stycznia wynoszą zaledwie 15 proc., a pełna obniżka o 25 punktów baz. jest wyceniana dopiero w czerwcu, choć szanse na taki ruch na ostatnim posiedzeniu z Jerome Powellem w kwietniu przekraczają 70 proc. – wskazuje Marek Rogalski.
Analityk dodaje, że pierwsze tygodnie stycznia raczej nie przyniosą przełomu w tej kwestii, choć istotnym punktem odniesienia będą dane Departamentu Pracy, które zostaną opublikowane 9 stycznia.
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Ryzyka geopolityczne i prawne w USA
Sytuacja na rynku złotego będzie w najbliższym czasie pochodną nie tylko danych makroekonomicznych, ale również wydarzeń o charakterze politycznym i prawnym. Jednym z kluczowych punktów zapalnych może okazać się orzeczenie Sądu Najwyższego USA w sprawie legalności ceł wprowadzonych przez administrację Donalda Trumpa. Werdykt ten spodziewany jest jeszcze w styczniu. Zdaniem eksperta DM BOŚ, może on doprowadzić do krótkoterminowego chaosu na rynkach, co z kolei nie sprzyja spokojnemu procedowaniu decyzji przez Fed. Dodatkowo uwagę inwestorów przyciąga sytuacja wokół Wenezueli, która zdaniem analityka zaczyna zmierzać w stronę dyplomatycznej farsy, szczególnie w kontekście incydentu ze ściganym statkiem płynącym pod rosyjską banderą.
Dla polskiej waluty fundamentalne znaczenie ma jednak sytuacja za naszą wschodnią granicą. Marek Rogalski podkreśla, że rozmowy pokojowe dotyczące Ukrainy najprawdopodobniej ponownie utknęły w martwym punkcie.
Postawa Rosjan nie wskazuje jednak na to, aby szukali oni drogi do szybkiego zawarcia porozumienia kończącego ostatecznie konflikt – ocenia analityk.
Zwraca on uwagę, że rzekomy atak na rezydencję Putina może stać się dla Kremla pretekstem do nasilenia ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną, co przy ostrzejszej zimie ma szczególne znaczenie. W efekcie inwestorzy, którzy w grudniu zakładali pozytywny scenariusz dyplomatyczny, mogą teraz decydować się na domykanie swoich pozycji.
Analiza techniczna: Kluczowe poziomy dla EUR i USD
Perspektywa osłabienia złotego znajduje odzwierciedlenie również w układach technicznych. Marek Rogalski wskazuje, że indeks BOSSAPLN może sforsować kluczowe wsparcie przy poziomie 92,50 pkt, co otworzyłoby drogę do głębszej przeceny polskiej waluty. W przypadku pary EURPLN, jeszcze przed świętami obserwowaliśmy naruszenie bariery 4,20, jednak ruch ten nie został utrzymany. Notowania powróciły w okolice 4,23, co zdaniem analityka sugeruje dłuższą konsolidację.
Rynek może próbować testować linię trendu spadkowego przy 4,2360, której wybicie może zmienić krótkoterminowy układ sił – prognozuje Marek Rogalski.
Podobnie sytuacja wygląda na parze USDPLN, gdzie kluczowe znaczenie będzie miał kurs EURUSD. Choć między świętami a Sylwestrem notowania dolara oscylowały wokół 3,57, nie udało się trwale zejść poniżej wrześniowych minimów. Obecnie rynek testuje barierę 3,60. Według analityka DM BOŚ jej trwałe naruszenie może otworzyć drogę w stronę poziomu 3,6150 i wyżej, o ile pozwoli na to sytuacja na głównej parze walutowej świata.