Zmiana czasu do lamusa. Zegarki przestawimy jeszcze tylko 5 razy

Koniec zmiany czasu przegłosowany. Ostatnie przestawienie zegarków czeka nas jednak dopiero w 2021 r. Europoseł PiS Ryszard Czarnecki wolałby, żeby stało się to szybciej. Zdradza jednocześnie, że Polska postawi na czas letni.

Zmiana czasu czeka nas jeszcze 5 razy. Najbliższa już w ten weekend
Źródło zdjęć: © East News | Zbyszek Kaczmarek/REPORTER
Jakub Ceglarz

Parlament europejski co prawda zatwierdził dokument, ale to nie koniec procedury legislacyjnej.

Zmiana nie nastąpi więc z dnia na dzień, bo zmiany przepisów unijnych potrzebują czasu. I to mimo faktu, że pierwotnie (kilka lat temu, na początku prac na ten temat) mówiło się o wejściu w życie nowych przepisów już w marcu 2019 r..

- Też chcielibyśmy, żeby odejście od zmiany czasu nastąpiło szybciej, ale lepszy rydz niż nic. Do tej pory było nic - dodaje w rozmowie z money.pl Ryszard Czarnecki, europarlamentarzysta PiS. I dodaje, że bardzo cieszy się z decyzji podjętej przez europarlament.

Obejrzyj: Czy zmiana czasu ma sens?

Jak dodaje, o zniesieniu zmiany czasu mówiło się już od 3 kadencji, a teraz wreszcie podjęto w tej sprawie decyzję. - Jest problem natury technicznej, bo kraje europejskie leżą obecnie w trzech strefach czasowych. Dlatego potrzeba trochę czasu, żeby zdążyły się dostosować - mówi nam Czarnecki.

Dwa lata na przystosowanie

Co zatem w następnej kolejności? - Teraz będą musiały się odbyć trójstronne rozmowy z Radą UE i Komisją Europejską, czyli tak zwany "trilog" - mówi money.pl europoseł PSL Andrzej Grzyb, który w pracach nad zmianą dyrektywy uczestniczył bardzo aktywnie. Roboczo nazywa ją "czasowstrzymywaczem".

Następnie uzgodnione przez te trzy instytucje stanowisko ponownie trafi pod obrady parlamentu. Najprawdopodobniej odbędzie się to na kolejnej sesji, czyli w kwietniu.

To wydaje się jednak tylko formalnością, bo - jak się dowiadujemy - pierwsze ustalenia w unijnych instytucjach już się odbywały. Choćby Rada Unii Europejskiej przygotowywała tzw. "general approach" w tej kwestii.

Później piłeczka jest już po stronie państw członkowskich. - Do końca marca 2020 roku kraje będą musiały się w tej kwestii opowiedzieć - mówi nam Andrzej Grzyb. Jak dodaje, zmiany w dyrektywie oznaczają, że kraje członkowskie są praktycznie zobowiązane do przyjęcia nowych przepisów i nie należy spodziewać się, by którykolwiek z nich odmówił implementacji.

- Zanim zmiana czasu zostanie formalnie zniesiona, państwa członkowskie muszą jeszcze poddać przepisy konsultacjom, które potrwają około roku - wyjaśnia europarlamentarzysta.

Tym samym ostatnia zmiana czasu powinna nastąpić w ostatni weekend marca 2021 roku, a dokładniej - 28 marca 2021 roku.

- Kraje będą mogły dowolnie wybrać, przy którym czasie zostają. Jeśli wybiorą letni, to zegarki ostatni raz przestawią 28 marca 2021 roku. Jeśli natomiast zdecydują się na zimowy, to tę procedurę będą musiały jeszcze powtórzyć 26 października - tłumaczy Grzyb.

Jak mówi nam europarlamentarzysta, wszystko wskazuje na to, że większość krajów zdecyduje się na pozostanie przy czasie letnim. Ryszard Czarnecki potwierdza, że Polska na pewno zostanie przy letnim czasie.

Zmiana czasu to koszty. Jej zniesienie - również

Wielu ekonomistów i ekspertów często podnosi argument, że zmiana czasu to spory kłopot dla gospodarki. Pociągi jesienią muszą przez godzinę stać w szczerym polu, by nie zaburzyć rozkładu. Ci, którzy pracują w nocy z soboty na niedzielę - pracują nie 8, ale 7 (wiosną) lub 9 (jesienią) godzin. A płacić trzeba im jak zwykle, ewentualnie wypłacić dodatek za godziny nadliczbowe.

Z raportu Fundacji Republikańskiej "Zła zmiana. Negatywne konsekwencje zmiany czasu" wynika, że dla całej gospodarki korekta godziny to gigantyczne koszty ekonomiczne i społeczne. Pisaliśmy już o tym w money.pl.

Kolejarze, linie lotnicze czy autobusowe przy przechodzeniu na czas letni (gdy przestawiamy zegarki o godzinę do przodu) mają godzinne opóźnienie. Z kolei przy przechodzeniu na zimowy (cofnięcie zegara o godzinę) cały niemal ruch pasażerski musi na godzinę zostać wstrzymany. Wielu przewoźników wprowadza wtedy specjalne rozkłady jazdy.

Kłopoty mają też banki. Jak podaje Fundacja, większość z nich musiała wyłączyć nawet na kilka godzin swoje system bankowości elektronicznej. W części nie można wtedy też płacić kartą czy wyjmować pieniędzy z bankomatów.

Ale każdy kij ma dwa końce. Jak pisał tvn24bis.pl, odejście od zmiany czasu to również koszty. Szczególnie dla firm, które opierają się na systemach teleinformatycznych. Tam często systemy mają zaprogramowaną zmianę czasu na wiele lat wprzód. Teraz należałoby je przeprogramować, a to oznacza milionowe koszty dla firm.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Money to się liczy. Rafał Warecki o motoryzacji

Wybrane dla Ciebie
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"