Notowania

Zmierzch banków? Eksperci: w obecnym modelu na pewno

Czy w przyszłości będziemy potrzebowali banków czy – jak twierdzi Bill Gates – jedynie usług bankowych? Fintechy rosną w siłę, wartość wielu z nich przekracza już 1 mld dolarów. A jeden z największych banków w Polsce – PKO Bank Polski pracuje nad tym, by stać się w pełni autonomicznym.

Podziel się
Dodaj komentarz
(mat.pras.)
Nikt nie jest właścicielem danych klienta poza nim samym – twierdzi Marko Wenthin, prezes Penta (Fot: impact)

N26, Mambu, Wefox, Onfido, Penta czy Lidya, to fintechy, które w tym roku pozyskały ponad 200 mln dolarów od inwestorów. Największe banki inwestują w technologie cyfrowe, bo wiedzą, że bez zaawansowanych narzędzi informatycznych trudno im będzie w przyszłości zatrzymać klienta. Niewykluczone, że z czasem oddziały w obecnej formie staną się zbędne. PKO BP już dziś mówi o przekształceniu w bank autonomiczny. Zaangażowanie i poświęcany przez klientów czas zostaną ograniczone do minimum.

Bank i przychodnia w jednym

– Dziś dostęp do produktów bankowych można zapewnić na różne sposoby. Banki sprawdzają się raczej przy tradycyjnych usługach, jeśli chodzi o płatności – już niekoniecznie – twierdzi Max Schertel z N26, niemieckiego fintechu z licencją bankową ważną w całej UE.

To, co wyróżnia banki, to przede wszystkim reputacja i zaufanie klientów. Jednak – zdaniem ekspertów – płatności w przyszłości staną się domeną fintechów. Zaczynają też powstawać systemy, które w jednym miejscu gromadzą różne usługi: bankowe, medyczne, turystyczne etc.

Pytanie więc, czym w ogóle będzie bank przyszłości?

Zobacz także: Pierwszy dzień Impact Fintech '19

– Pamiętajmy przy tym, że banki to instytucje, które obsługują różnych klientów, także tych, którzy nie mają dostępu do cyfrowych rozwiązań, ale potrzebują usług bankowych. I to się szybko nie zmieni – zwraca uwagę Szymon Wałach z PKO Banku Polskiego.

Bitwa o dane

Jednym z wyzwań, przed którym stoi rynek finansów jest kwestia ochrony gromadzonych danych osobowych. Informacje finansowe, podobnie jak medyczne są bardzo wrażliwe. Dziś banki i technologiczni giganci, jak m.in. Google, Facebook czy Amazon zarządzają ogromną liczbą danych.

– Pracujemy na zaufaniu i to ono jest kluczowe. Dziwię się, że podmioty spoza sektora chcą monetyzować dane, sprzedając je stronom trzecim. To powinno niepokoić konsumentów. Nowi gracze na rynku na danych się opierają, starzy nie mają odpowiedniej infrastruktury. Ale to też się zmienia, przechodzimy do chmury, korzystamy ze sztucznej inteligencji – zdradza Szymon Wałach.

Kto i na jakich zasadach powinien mieć dostęp do danych? To kwestia, którą trzeba rozstrzygnąć.

– Nikt nie jest właścicielem danych klienta poza nim samym. Zbyt często używamy słowa zagrożenie. Są pewne regulacje, zasady, jak choćby PSD II czy RODO, i trzeba je rozwijać – twierdzi Marko Wenthin, prezes Penta.

Niemiecki fintech wychodzi z ofertą do małych i średnich przedsiębiorstw, udostępniając im własną platformę bankową.

Dane to waluta ery cyfrowej. Umiejętność ich analizy jest kluczowa. Podobnie jak bezpieczeństwo. I tu pojawia się kolejne pytanie: czy technologiczni giganci, zarządzający ogromną ilością danych, powinny podlegać tym samym regulacjom, co banki?

– Regulacje, którym podlegają finanse nie przystają do dzisiejszych czasów. Wymagają też zaangażowania masy ludzi. Powinniśmy się zastanowić, jak zacząć rozwiązywać pewne kwestie online. Zgadzam się co do tego, że potrzebujemy pewnych zasad, standardów, ale nie przepisów –dodaje Marko Wenthin z Penty.

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-12-2019

...Nie opłaca się trzymać pieniędzy w bankach. Banki dają 1 - 3% a inflacja 10%

Rozwiń komentarze (1)