Notowania

Zniesienie 30-krotności. Bortniczuk: głosowanie przeciw to nie obrona interesów najbogatszych, ale wszystkich

Kamil Bortniczuk z Porozumienia przestrzegł przed traktowaniem zniesienia 30-krotności jako czegoś, co uderzy tylko w najlepiej zarabiających. – To uderzy we wszystkich, bo w przyszłości trzeba będzie wypłacać bardzo wysokie emerytury – powiedział.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Porozumienie nie zmienia zdania - ni poprze projektu PiS o zniesieniu limitu 30-krotności składek ZUS (Fot: Kamil Bortniczuk)

- Dbamy o wszystkich Polaków. Jeśli dostanie się najbogatszym, to odbije się to na systemie emerytalnym za kilkadziesiąt lat, bo za kilkadziesiąt lat będzie wypłacał wysokie emerytury – powiedział na antenie TOK FM Kamil Bortniczuk, rzecznik Porozumienia, odnosząc się do tego, czy jego ugrupowanie dba przede wszystkim o najlepiej zarabiających.

Rzecznik rządu Piotr Müller zapowiada zmiany w projekcie budżetu, jeśli zniesienie 30-krotności nie przejdzie.
Bez zniesienia 30-krotności - nowy budżet. PiS przed ważnym głosowaniem

We wtorek ma się odbyć głosowanie nad projektem Prawa i Sprawiedliwości dotyczącym zniesienia 30-krotności składek ZUS. Porozumienie konsekwentnie powtarza, że będzie głosowało przeciw i to niezależnie od tego, że doprowadzi do spięć w Zjednoczonej Prawicy.

Bortniczuk zaapelował również do pozostałych parlamentarzystów, niezależnie od barw partyjnych, by nie budowali zestawienia retorycznego, że zniesienie 30-krotności to bat na bogatych, bo "w kontekście rozwoju gospodarczego to bat na wszystkich". Wyjaśni, że wszyscy poniesiemy szkodę, jeśli najlepiej zarabiający zdecydują się wyjechać z Polski.

Obejrzyj: 30-krotność ZUS. Gowin: obronię przedsiębiorców, nie umierając. Będę królem życia

- A my dbamy, by gospodarka się rozwijała – powiedział stanowczo.

Prowadzący zwrócił uwagę, że przez cztery lata Porozumienie popierało PiS, więc "jak sobie wyobrażaliście, skąd są pieniądze"?

- Nie popieraliśmy Prawa i Sprawiedliwości, a razem z nim rządziliśmy, bo mieliśmy umowę koalicyjna, która niedawno wygasła – doprecyzował rzecznik porozumienia. – Po raz pierwszy w historii III RP przedstawiliśmy projekt zrównoważonego budżetu, nie zrujnowaliśmy budżetu. A skąd braliśmy pieniądze? Ze wzrostu gospodarczego i uszczelnienia VAT.

Przypomniał też, że oszczędności warto szukać nie po stronie przychodów, a wydatków. Jeśli więc będzie konieczność szukania oszczędności, lepiej poszukać jej w administracji, np. warto rozważyć likwidację urzędów pracy w powiatach, w których bezrobocia nie ma.

Bortniczuk nie skomentował decyzji Lewicy, która ogłosiła, że wypracowała wspólne stanowisko w sprawie zniesienia 30-krotności, ale nie ma zamiaru go zdradzać do czasu głosowania. Wyraził też przekonanie, że niezależnie od tarć, jakie w Zjednoczonej Prawicy wywołuje różnica zdań w kwestii 30-krotności, koalicja będzie trwała nadal, gdyż koalicjantów bardzo wiele łączy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-11-2019

BenA konsekwencje zniesienia tego limitu w firmach poniosą najbiedniejsi bo prezesi managerowie czy specjaliscie nie dadza sobie odebrac pieniedzy. … Czytaj całość

19-11-2019

glpotyta gadka o "najbogatszych" jest tylko po to żeby uspokoić wyborców pisu (dla których najważniejsze jest żeby inni mieli gorzej od nich) serio … Czytaj całość

19-11-2019

henioco kulawego 70 letniego starca z żoliborza obchodzi co będzie za 20-30 lat, dla niego to już chyba tylko kwiaty i znicze

Rozwiń komentarze (7)