Rosja sprzeda USA paliwa. Jest reakcja Zełenskiego

"Pozwalanie Rosji na sprzedaż produktów naftowych to inwestycja w wojnę, którą należy zakończyć, a nie przedłużać" – napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na platformie X. W piątek wieczorem Donald Trump ogłosił, że Rosja dostarczy na amerykański i światowy rynek kilkaset tysięcy ton diesla, aby obniżyć ceny paliw.

Wołodymyr ZełenskiWołodymyr Zełenski
Źródło zdjęć: © Getty Images | Florian Gaertner
Marcin Walków

Wołodymyr Zełenski na platformie X opublikował wpis z podziękowaniem dla ponadpartyjnej delegacji Kongresu USA, która w piątek odwiedziła Kijów. "Pytali: co jest potrzebne, by zakończyć wojnę? Odpowiedź musi być stanowcza. Konieczne są sankcje przewidziane w ustawie proponowanej przez Lindseya Grahama, niezbędne jest wsparcie dla Ukrainy w ochronie życia oraz wywieranie presji na Rosję w związku z prowadzoną przez nią wojną" – napisał.

"Odbyła się też dzisiaj rozmowa przywódców Ameryki i Rosji. Rozmowa, która prowadzi do czegoś innego" – podkreślił Zełenski.

Nawiązał w ten sposób do wcześniejszego ogłoszenia Donalda Trumpa. Prezydent USA poinformował w piątek wieczorem o zakończonej rozmowie z Władimirem Putinem, podczas której uzgodnił dostawy oleju napędowego z Rosji na rynek USA i światowy.

"Dzięki naszej PEŁNEJ KONTROLI nad cieśniną Ormuz oraz tej wspaniałej informacji dotyczącej rosyjskich dostaw energii ceny oleju napędowego dla Amerykanów, a także dla całego świata, BĘDĄ SPADAĆ W REKORDOWYM TEMPIE I TO BARDZO SZYBKO!" – podkreślił Trump na platformie Truth Social.

Zełenski: "Ustępstwa wobec Putina nie przyniosą pokoju"

We wpisie Trumpa mowa o kilkuset tysiącach ton oleju napędowego w październiku i listopadzie, ale nawet o 3 mln ton w krótkim czasie "w zależności od stanu technicznego rosyjskich rafinerii". Te są od dłuższego czasu celem skutecznych ataków ze strony Ukrainy.

"Nasze uderzenia w rosyjskie rafinerie i inne obiekty naftowe są odpowiedzią na prowadzoną przez Rosję od lat kampanię terroru wymierzoną w ukraiński sektor energetyczny. Ukraina nie będzie podpalać rosyjskich rafinerii, jeśli Rosja przestanie niszczyć naszą infrastrukturę energetyczną. Takie właśnie porozumienie proponujemy Ameryce i wierzymy, że Stany Zjednoczone mają wystarczające możliwości, by doprowadzić do takiego kompromisu" – dodał Zełenski.

"Ustępstwa wobec Putina nie przyniosą pokoju ani żadnych korzyści cywilizowanemu światu. Rosja 'odpłaci' za możliwość sprzedaży oleju napędowego kolejnymi aktami terroru i perfidii. Pozwalanie Rosji na sprzedaż produktów naftowych to inwestycja w wojnę, którą należy zakończyć, a nie przedłużać. Potrzebna jest rzeczywista deeskalacja w relacjach z Rosją, oparta na zasadzie wzajemności" – podkreślił Zełenski.

"Liczymy na sprawiedliwe wsparcie ze strony Ameryki dla naszej obrony życia i ludzi na Ukrainie – a także na to, że Stany Zjednoczone przeprowadzą z Rosją stanowczą rozmowę. Stanowczą, a nie słabą" – dodał prezydent Ukrainy.

Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie trafiają w czuły punkt

– Ukraińskie ataki na rafinerie kosztowały Rosję 1 proc. PKB – oszacował na początku października Władimir Putin podczas wystąpienia w Klubie Wałdajskim.

przyznał, że Kijów częściowo osiągnął swoje cele, prowadząc ostrzał rosyjskich rafinerii. Powiedział, że Moskwa odpowiedziała tym samym. Zauważył też, że Ukraina nie byłaby w stanie przeprowadzać ataków w głębi terytorium Rosji bez technicznego wsparcia Zachodu, co - jego zdaniem - oznacza bezpośrednie zaangażowanie w konflikt.

O ograniczenie ataków na rosyjskie rafinerie apeluje od jakiegoś czasu prezydent USA Donald Trump. Ostatnio ponowił swój apel w ubiegłą niedzielę wieczorem. – Największym problemem (powodującym wzrost cen oleju napędowego - przyp. red.) jest to, że rafinerie w Rosji są wysadzane w powietrze. To nie jest tak naprawdę problem Bliskiego Wschodu – przekonywał, odnosząc się do problemów z transportem ropy i paliw przez cieśninę Ormuz.

Wybrane dla Ciebie