Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Oliwia Skindzier
|
aktualizacja

5 sposobów na wyższą emeryturę

62
Podziel się:

Niewiele osób myśli o emeryturze w młodym wieku. Oszczędzanie odkładamy na później, a bieżące wydatki są ważniejsze. Nasze emerytury będą jednak dramatycznie niskie. Czy utrzymasz się za mniej niż 40 proc. swojej pensji? Jeśli nie, musisz pomyśleć o dodatkowym źródle dochodu, ponieważ tyle będą wynosić emerytury ZUS dla osób, które w najbliższych latach zaczną pobierać świadczenia. Później będzie tylko gorzej.

5 sposobów na wyższą emeryturę
Emeryturę można powiększyć, m.in. za pomocą instrumentów do oszczędzania (money.pl, Rafał Parczewski)

Nie licz na emeryturę z ZUS

Eksperci od wielu lat biją na alarm. Nasz system emerytalny jest coraz bardziej niewydolny i nic nie zapowiada, by miało się to zmienić. Instytut Emerytalny w swoim raporcie dotyczącym stopy zastąpienia wskazuje, że obecni emeryci mogą liczyć na świadczenia w wysokości 42,4 proc. ostatniej pensji, co stanowi wartość niebezpiecznie zbliżającą się do minimalnych 40 proc. 

Stopa zastąpienia to stosunek pomiędzy średnim wynagrodzeniem a przeciętną nowo przyznaną emeryturą. Współczynnik jest opracowywany, by zobrazować poziom świadczeń. Zgodnie z kryteriami przyjętymi przez Międzynarodową Organizację Pracy, system emerytalny każdego państwa powinien być na tyle wydajny, by móc zapewnić obywatelom świadczenia na poziomie co najmniej 40 proc.

Oznacza to, że jako obywatele z pełnym stażem pracy przechodząc na emeryturę, możemy liczyć na nie mniej niż 40 proc. naszej ostatniej pensji. Czy tak będzie? Według ostrożnych szacunków na tych, którzy przejdą na emeryturę w 2050 r., czekają świadczenia w wysokości 25 proc pensji. Co robić, by na emeryturze móc spać spokojnie?

Zobacz także: Emeryci niesłusznie tracą na Polskim Ładzie? "Błędy się zdarzają"

Jak wypracować wyższą emeryturę?

Emerytura może być wyższa, jednak wymaga to systematyczności. Bez wypracowania nawyku oszczędzania może być ciężko zauważyć efekty. Okładanie na emeryturę nie jest proste. Po drodze zawsze znajdą się ważniejsze wydatki takie jak wakacyjny wyjazd czy lepszy samochód. Istnieją jednak narzędzia finansowe, które zostały opracowane w taki sposób, by nagradzać regularne oszczędzanie i utrudnić wypłacenie gotówki na inny cel. III filar emerytalny jest dobrowolny, jednak konieczny, jeśli nie wyobrażamy sobie utrzymania za mniej niż 40 proc. pensji. 

1. IKE 

Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) to forma zabezpieczenia, która pozwala na zbudowanie poduszki finansowej na emeryturę. Konto może być prowadzone przez różne instytucje finansowe — od banków, przez domy maklerskie, powszechne towarzystwa emerytalne, towarzystwa ubezpieczeniowe czy towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Każda z instytucji ma inną ofertę, a to oszczędzający wybiera, na jaką usługę chce się zdecydować. Wpłacane na konto środki będą inwestowane w zależności od tego, na jaki profil inwestycyjny się zdecyduje, dlatego trzeba uwzględnić ryzyko. 

Wpłaca się dowolne kwoty wtedy, kiedy się chce. Wiele instytucji poleca ustawienie stałego przelewu, który co miesiąc zasila konto. Czym więc różni się IKE od rachunku maklerskiego czy innej formy inwestowania? Przede wszystkim korzyściami podatkowymi. W tym przypadku nie płaci się 19 proc. podatku od zysków kapitałowych, jeśli wypłata środków ma miejsce dopiero po ukończeniu 60. roku życia (lub 55 lat w przypadku uzyskania uprawnień emerytalnych). Obowiązuje limit wpłat, który w 2022 roku wynosi 17 766 zł (trzykrotność średniego wynagrodzenia). Do tej kwoty można wpłacać środki na konto, a po przejściu na emeryturę otrzymamy powiększony kapitał bez konieczności zapłaty podatku.

2. IKZE

Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) działa na podobnych zasadach co IKE. Tak samo można zawrzeć umowę o prowadzenie konta z wybranymi instytucjami finansowymi i podobnie jak w przypadku IKE, dokonuje się wpłat zgodnie z własnym planem. IKZE różni się jednak od IKE i daje inne korzyści podatkowe. Wypłata jest możliwa dopiero po osiągnięciu 65. roku życia i kwota jest obciążona zryczałtowanym podatkiem w wysokości 10 proc. Jednak wpłaty dokonywane na IKZE można odliczyć od podatku dochodowego PIT i otrzymać spory zwrot z Urzędu Skarbowego. Limit wpłat jest niższy i na 2022 roku wynosi 7106,40 zł (1,2-krotność średniego wynagrodzenia dla wszystkich i 1,8-krotność dla samozatrudnionych). Nie obowiązuje tak samo, jak w przypadku IKE, 19 proc. podatek od zysków kapitałowych. 

3. PPK

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) zyskały rozgłos, gdyż niedawno każda firma miała obowiązek wybrać podmiot, który będzie zarządzać kontami pracowników. Przystąpienie do PPK odbywa się automatycznie po przepracowaniu u pracodawcy 3 miesięcy. Jeśli chcesz zrezygnować z PPK, możesz to zrobić i odzyskać zgromadzone środki. Warto jednak rozważyć pozostanie, bo to zwyczajnie się opłaca. Jak działa PPK? Wpłaty na konto pochodzą z trzech źródeł: od pracodawcy, pracownika i państwa. Pracownik wraz z pracodawcą przekazują na konto PPK podstawowe wpłaty (2 proc. swojego wynagrodzenia przekazuje zatrudniony, a 1,5 proc. wynagrodzenia wpłaca pracodawca). Po trzech miesiącach oszczędzający otrzyma od państwa wpłatę powitalną w wysokości 250 zł, a następnie raz do roku konto zasili kwota 240 zł. 

4. PPE

Pracowniczy Program Emerytalny (PPE) pozwala na długoterminowe gromadzenie środków na emeryturę dzięki wpłatom dokonywanym przez pracodawcę. To maksymalnie 7 proc. wynagrodzenia pracownika, jednak do oszczędzania może dołożyć się pracownik, który ma możliwość wnoszenia dodatkowych, dobrowolnych składek do 2 proc. Wypłata następuje po ukończeniu 60. roku życia (lub ukończenia 55. roku życia dla osób, które mają przyznane prawo do emerytury) i nie jest obciążona 19 proc. podatkiem od zysków kapitałowych. 

PPE nie jest zbyt popularnym rozwiązaniem, gdyż program jest dobrowolny nie tylko dla pracownika, ale także pracodawcy. W przypadku PPK pracodawcy zostali zobowiązani do wzięcia udziału w gromadzeniu kapitału pracownika na przyszłą emeryturę.

5. Dłuższa praca

To nie kolejny produkt emerytalny, a jedna z najprostszych do zastosowania zasad. Wielu z nas marzy o emeryturze i gdy tylko osiągnie wiek uprawniający do rozpoczęcia wypłaty świadczeń, rezygnuje z aktywności zawodowej. Jeśli tylko zdrowie i sytuacja na to pozwalają, warto zostać w pracy nawet o kilka lat dłużej. To realna korzyść w postaci wyższych świadczeń. Połączenie dłuższej aktywności zawodowej z oszczędzaniem w ramach III filaru będzie dobrym zabezpieczeniem przyszłej emerytury.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
emerytury
praca
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(62)
Milona
5 miesięcy temu
PPK to w sumie bardzo dobry program, dzieki niemu mamy szanse na to aby nasza emerytur była zdecydowanie wyższa.
psychiatra
5 miesięcy temu
ja znam 2: zapisać się do pisu, a potem trafić do Tworek jako chory na paranoję i schizofrenię!
wszystko w te...
5 miesięcy temu
40 lat na samozatrudnieniu i pierwsza emerytura wypłacona we wrześniu 2020 roku, to dokładnie 17,22 % ostatniej wypłaty z lipca 2020 roku !!! Taka jest obecna rzeczywistość, więc jakie 40 %. To tylko czarna propaganda mająca na celu przestraszenie ludzi żeby można ich okradać z ciężko zapracowanych pieniędzy pod pretekstem wyższej emerytury, która na koniec okaże się nędzną jałmużną.
znieść przywi...
5 miesięcy temu
Artykuł w którym proponuje się dłuższą pracę starcom z 45-letnim stażem pracy a nie wspomina się o przywilejach niemoralnych które niszczą Polskę! Różni cwaniacy, tylko dlatego że mają mundur, nabywają prawo do emerytury już po 15 latach (tak będzie do roku 2028, później po 25)! I to bez składek emerytalnych! Przykładowo rzecznicy policji, straży pożarnej, orkiestry wojskowe, księgowe ogniomistrzowe itd.... Przywileje kosztują 60 mld zł rocznie = 160 mln zł dziennie! Jeden emeryt mundurowy kosztuje tyle co 10 emerytów cywilnych, ponieważ jego emerytura jest 2x wyższa i 5x dłużej pobierana.
do OLA
5 miesięcy temu
Lekarze? Oj robiłby łachę, robiliby łachę. No bo każdy by płacił, a ktoś musiałby się wyróżnić i być wyróżnionym, więc oprócz podstawowo obowiązujących i tak ludzie płaciliby lekarzom "do ręki". Pewien lekarz specjalista powiedział mi na prywatnej wizycie : "ja już dziękuję, minęło 15 minut, do widzenia". Ku memu wielkiemu zaskoczeniu ("ale jak to, przecież ja jeszcze nie...") dodał oschle: "15 minut minęło, do widzenia, zapraszam na zapisanie się na następny termin, ludzie czekają w kolejce". Ta bezsensowna wizyta 7 lat temu kosztowała 170 zł, zmarnowane pieniądze!
...
Następna strona