Notowania

13-08-2018 (13:24)

OsTRY epizod awersji do ryzyka

Załamania kursów walutowych w historii bardzo często szły w parze z innymi kryzysami, np. bankowymi.

Podziel się
Dodaj komentarz
Bartosz Sawicki Analityk TMS Brokers

W przypadku Turcji krach waluty wynika z kryzysu (a wręcz totalnego demontażu) instytucji demokratycznych będących gwarantem funkcjonowania instytucjonalnego otoczenia rynków finansowych, ze szczególnym uwzględnieniem niezależności władz monetarnych.

Erdogan pcha Turcję coraz bardziej w kierunku państwa totalitarnego, a lirę w przepaść spiralnej wyprzedaży. Bank centralny pod polityczną presją wstrzymuje się od ratunkowego, ostrego podnoszenia stóp i biernie przygląda się bezwzględnej przecenie waluty i obligacji. Pompowanie płynności w sektor bankowy to za mało i środki podjęte zbyt późno. Silnie uzależniona od finansowania zewnętrznego Turcja tradycyjnie cechowana była przez groźne nierównowagi wewnętrzne i w bilansie płatniczym.

Zapanowanie nad nimi w obliczu odpływu kapitału o tej skali okaże się niemożliwe, głęboka recesja w państwie o kluczowym położeniu geopolitycznym staje się faktem. Wystarczy powiedzieć, że w czerwcu ubiegłego roku baryłka ropy kosztowała około 170 lir. Dziś wyceniana jest na niemal 500 TRY...

Jednocześnie rozlanie się kryzysu na inne rynki wschodzące raczej nie będzie mieć miejsca. Wynika to z tego, że kryzys został wywołany przez odejście od ortodoksyjnej polityki monetarnej w czasie, gdy inne banki centralne budowały swoją wiarygodność. Załamania, takie jak nocna wyprzedaż randa należy przypisywać w większym stopniu niskiej płynności niż realnym obawom.

Głównym kanałem oddziaływania na złotego są w takim położeniu tarapaty europejskiego sektora bankowego, który jest mocno zaangażowany w Turcji. EUR/PLN po osiągnięciu modelowego zasięgu zniżek w okolicach 4,25 powrócił ponad 4,30 i widzimy przestrzeń do podtrzymania słabości. Potencjalne problemy części banków to również silny cios w euro, który EUR/USD zepchnął pod 1,14 i do 200 – tygodniowej średniej ruchomej. Szybki powrót ponad majowe i czerwcowe dołki (1,1510) w obecnym środowisku jest mało realny.

Warto odnotować, że w czasie, gdy euro otrzymuje kolejny (po słabych danych i gołębim ECB) balast, pozytywną aurę wokół dolara utrwala najwyższa od 2008 roku dynamika inflacji konsumenckiej, a przede wszystkim wyższy odczyt wskaźnika bazowego. Kontrast z innymi, zwłaszcza ryzykownymi walutami G-10 pozostaje silny i jednoznacznie faworyzujący amerykańską walutę. W momencie przygasania awersji do ryzyka inwestorzy powinni ograniczyć swoją ekspozycję na franka, widzimy znaczną przestrzeń do zwyżek USD/CHF.

Tagi: komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
TMS Brokers
1
komentarze
0
+1
0
+1
0
ważne
0
smutne
0
ciekawe
0
irytujące
Napisz komentarz
13-08-2018

...."Bank centralny pod polityczną presją wstrzymuje się od ratunkowego, ostrego podnoszenia stóp i biernie przygląda się bezwzględnej przecenie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (1)

Wybrane dla Ciebie