Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. oprac. Damian Słomski
|
aktualizacja

Stopy procentowe. "Pieniądze są już nic niewarte"

38
Podziel się

Znany szwajcarski finansista Oswald Gruebel ostro skrytykował politykę pieniężną w swoim kraju. Mówi o szaleństwie i bezwartościowym pieniądzu.

Oswald Gruebel to niemiecki bankier, który był m.in. prezesem w UBS i szefem w Credit Suisse.
Oswald Gruebel to niemiecki bankier, który był m.in. prezesem w UBS i szefem w Credit Suisse. (East News, AFP PHOTO / Sebastian Derungs)
bDmWuxGZ

Polityka pieniężna szwajcarskiego banku centralnego wzbudza skrajne opinie. Zdecydowanym przeciwnikiem utrzymywania ujemnych stóp procentowych (w praktyce oznacza to, że za możliwość ulokowania pieniędzy w banku trzeba zapłacić, zamiast liczyć na zysk z odsetek) jest jeden z bardziej znanych niemieckich bankierów Oswald Gruebel.

Na łamach szwajcarskiego dziennika NZZ am Sonntag były szef Credit Suisse i UBS nazwał politykę ujemnych stóp procentowych szaleństwem. Przestrzegł także, że w takiej sytuacji pieniądze nic nie są warte.

bDmWuxHb

- Dopóki będziemy mieli ujemne stopy procentowe, sektor finansowy będzie się kurczył - ostrzega Gruebel.

Zobacz także: Wyrok ws. frankowiczów. Wiceprezes ZBP: "nie będę się zakładał"
bDmWuxHh

To nie pierwsza tego typu wypowiedź. Pod koniec września Renaud de Planta, szef banku Pictet Group powiedział, że ujemne stopy w Szwajcarii są na "granicy bólu". Tłumaczył, że w takiej sytuacji banki oszczędnościowe i komercyjne tracą powód do istnienia i grozi to wszystko wojną walutową.

Przypomnijmy, że Bank Szwajcarii ma najniższe oprocentowanie na świecie. Główna stawka wynosi minus 0,75 proc.

Dlaczego szwajcarzy bankierzy utrzymują ujemne oprocentowanie? Jednym z najważniejszych celów jest osłabienie tamtejszej waluty. Frank po uwolnieniu w styczniu 2015 roku bardzo mocno poszedł do góry, co odczuli na portfelu m.in. frankowicze.

bDmWuxHi

Zbyt wysoki kurs waluty nie sprzyja gospodarce. W obliczu globalnego spowolnienia nie jest to na rękę rządzącym. Z drugiej strony zadowoleni są frankowicze, bo ich raty są niższe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDmWuxHC
KOMENTARZE
(38)
mam wizję
rok temu
Aby nie było kryzysu, musimy drukować puste pieniądze. Tyle że te puste pieniądze musimy komuś dać, ktoś je musi od nas kupić lub pożyczyć. I wszystko będzie pięknie, dopóki będą chętni - dopóki ktoś kupi nasze EUR, najlepiej obcy. Co będzie jednak, gdy obcy stwierdzą, że strefa EUR już jest tak zadłużona, że nie będzie chciał kupować? Wtedy trzeba będzie tak zorganizować gospodarkę, by nikogo nie było stac na nic bez pożyczki. Kawy się rano nie napijesz, jeśli nie weźmiesz kredytu który potem trzeba będzie spłacić, a żebyś chciał to wziąć, to będziesz musiał np oddać mniej niż dostaniesz. Nasze dzieci będą umierać jako bogate biedaki. To znaczy będą np jeździć porszakami czy ferrari i mieszkać w willach, niestety wtoo nigdy nie będzie ich lecz z kredytu, który będzie szeroko dostępny dla każdego, tylko po to, by wlać w gospodarkę dodatkową kasę. I standardem będzie, że 99% z nas będzie umierać z niespłaconymi długami, bo ilość kredytów jakie banki będą chciały nam wcisnąć będą nie do spłacenia. Już dzisiaj mi wpychają 50 tys pożyczki przy zarobkach rzędu 5 tys. Za 10 lat to będzie 100 tys. Nie jest ważna spłata, tylko wzięcie kredytu. Bankructwa będą dopuszczalne nie raz w życiu, ale raz np na 10 lat. Bo bardziej się będzie opłacało wciskać w kontrolowany sposób ludziom kasę żeby kręcić gospodarkę, niż doprowadzić do kryzysu. Oczywiście będzie się to wiązało z ciągłą inflacją rzędu 2-5% ale tez i wzrostem PKB rzędu 2-5%. Sprytniejsi wyciągną 10%. Czy to będzie dobre? Tak, jeśli będzie dotyczyło całego świata. Jeśli cały świat będzie zadłużony na 200-300% PKB, to nie będzie to problem, bo inflacja będzie dotyczyć całego świata. Oszczędności przestaną mieć znaczenie. Bogaci będą Ci, którzy będą tworzyć, produkować najlepsze dobra, bo na ich usługi popyt będzie astronomiczny (nieograniczona kasa na rynku, a tłum zawsze idzie tłumem). Dojdzie masa nowych podatków, opłat, podrożeją usługi i to bardzo. Ale chleb i mieszkanie będzie dostępny dla każdego. Za to inne usługi mocno podrożeją, ludzie będą płacić miliardami. Wszystko to pod warunkiem, że system zapewni systematyczny, powolny, bez nagłych spadków wzrost, tak by ludzie nabrali zaufania, że można żyć z długiem 200-300% swoich przychodów życiowych. Że tego spłacać w pewnej formie nie trzeba. Np. kupujesz mieszkanie na kredyt, ale to nigdy nie będzie twoje mieszkanie, bo nigdy go nie spłacisz. Niestety wadą będzie to, że emerytur nie będzie - będzie się pracowało lub wykonywało jakieś usługi do końca życia, bo inflacja nie pozwoli na oszczędności. Obecny system już nie istnieje, to jest kwestia czasu, aż zostanie zastąpiony czymś innym. Już dzisiaj kraje dają dochód gwarantowany - o tym właśnie mówię - wciskanie kasy za darmo.
lll
rok temu
Ta...a u nas frank rośnie w niewyobrażalnym tempie...skoro nie jest nic wart,to czemu u nas taki drogi ???To wszystko to manipulacje !
Tas
rok temu
A ja tam wole byc biedny w Szwajcarii niz bogaty w Polsce.
bDmWuxHD
Plboy
rok temu
Zbyt wysoki kurs waluty szkodzi gospodarce, z drugiej strony cieszą się frankowicze bo ich raty są niższe...kto to pisał?
zigor
rok temu
Całkowicie się zgadzam. Pytanie tylko ile powinna wynosić prawdziwa inflacja skoro pieniądz nie ma wartości, nie tylko w Szwajcarii?
...
Następna strona