WAŻNE
TERAZ

Wybory na Węgrzech. Znamy frekwencję na godz. 13

Przedsiębiorcy zgadzają się na podwyżkę składki zdrowotnej. Rzecznik stawia warunek

Rząd chce zmienić zasady wyliczania składki zdrowotnej. Zależałaby od przychodu. Sprzeciwia się temu Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Nie oznacza to jednak braku zgody dla podwyżki. "Przedsiębiorcy zgadzają się na podwyżkę składki zdrowotnej o prawie 50 proc." - przekonuje.

Rzecznik MŚP proponuje powrót do składki zdrowotnej dla przedsiębiorców liczonej od przeciętnej płacy w gospodarceRzecznik MŚP proponuje powrót do składki zdrowotnej dla przedsiębiorców liczonej od przeciętnej płacy w gospodarce
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | amorn
Damian Słomski

- Przedsiębiorcy wyciągają rękę do rządu, bo chcą współfinansować służbę zdrowia w większym stopniu niż obecnie - podkreśla Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Proponuje on, aby przedsiębiorcy rozliczający się z użyciem podatku liniowego płacili składkę zdrowotną w wysokości 9 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W przyszłym roku byłaby to kwota 533 zł.

- Teraz mamy 381 zł, a więc przedsiębiorcy zgadzają się na podwyżkę składki zdrowotnej o prawie 50 proc. Chcemy, aby został obecny system, a więc żeby składka była ryczałtowa, a nie żeby była liczona od dochodu, jak chce rząd - podkreśla Abramowicz.

Najwyższa inflacja od 20 lat. Niepokoi wzrost ceny żywności. „Jeśli to się nie zatrzyma, to może być kiepsko”

Warto przypomnieć, że obecnie składka zdrowotna również uzależniona jest od średniej płacy w gospodarce i także wynosi 9 proc., ale jest liczona od 75 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Zgodnie z propozycją rzecznika MŚP, teraz byłoby to 100 proc.

Dodatkowo składkę zdrowotną można teraz częściowo odliczyć od podatku. Rząd zaś chce, aby podatnicy rozliczający się podatkiem linowym płacili 4,9 proc. od dochodu, a dodatkowo chce zlikwidować możliwość odliczenia składki od dochodu.

Propozycje Rzecznika MŚP obejmują także przedsiębiorców płacących podatek zryczałtowany, liczony od przychodów ewidencjonowanych. Oni także płaciliby składkę w wysokości 9 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce, czyli 533 zł.

Rząd chce progresji

Rzecznik MŚP wyszedł z propozycją podniesienia składki w odpowiedzi na propozycję rządu, który chce wprowadzenia progresji w przypadku ryczałtowców. To oznacza, że osoby, które uzyskują przychody do 60 tys. zł, płaciłyby 9 proc. od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a więc około 300 zł miesięcznie.

Równocześnie przedsiębiorcy z przychodami do 300 tys. zł płaciliby 9 proc. od 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, czyli 533 zł miesięcznie, a ci, których przychody wynoszą ponad 300 tys. zł płaciliby składkę od 180 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

- Przychód nie jest równoznaczny z dochodem. Można mieć przychód do 60 tys. zł i z tego dochód 50 tys. zł, a można przy przychodzie 350 tys. zł rocznie mieć dochód 25 tys. zł - wylicza Abramowicz.

W ten sposób stara się pokazać, że różnicowanie wysokości składki od przychodu nie ma sensu, a ponadto będzie zachęcało do ukrywania przychodów w przypadku dochodzenia do danego przedziału składkowego.

Podwyżka składki z limitem

W propozycji rzecznika MŚP jest też jeszcze jeden ważny szczegół. Chce, żeby był sufit, czyli żeby wysokość składki była limitowana tak, jak to jest w przypadku składki na ubezpieczenie społeczne.

- Żeby nie zniechęcać ludzi do wysiłku i do dodatkowej pracy, żeby nie wypychać ludzi do innych państw. Chcemy, żeby system, który był sprawny i działał, pozostał - podkreśla Abramowicz.

Zgodnie z propozycją rzecznika, maksymalna składka zdrowotna wynosiłaby 1176 zł miesięcznie. Ten limit obowiązywałby zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników.

Nie są znane wyliczenia kosztów, jakie wprowadzenie rozwiązań proponowanych przez rzecznika MŚP oznaczałyby dla budżetu.

- Trzeba jednak zadać pytanie, czy nie warto poszukać tej różnicy gdzie indziej, choćby w podatku od korporacji, albo czy nie lepiej dopuścić do powstania deficytu, który można sfinansować emisją obligacji, niż wprowadzać system, który spowoduje odejście od podatku liniowego - przekonuje Abramowicz.

Przypomina, że podatek liniowy jest skuteczny i działa. Wpływy z niego wzrosły z 18,3 mld zł w 2015 roku do 35,4 mld zł w 2020 roku.

Wybrane dla Ciebie
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS
Kolejne miliardy w PPK. Wartość aktywów znów rośnie
Kolejne miliardy w PPK. Wartość aktywów znów rośnie
Coraz więcej osób w IKE. Tak oszczędzają Polacy
Coraz więcej osób w IKE. Tak oszczędzają Polacy
Wybory na Węgrzech. Magyar mówi o Polsce i NATO
Wybory na Węgrzech. Magyar mówi o Polsce i NATO
Podwyżki dla co czwartego Polaka. W tych branżach zapłacą więcej
Podwyżki dla co czwartego Polaka. W tych branżach zapłacą więcej
"To nie jest zachęta". Broniarz mówi o zarobkach nauczycieli
"To nie jest zachęta". Broniarz mówi o zarobkach nauczycieli
Wojna w Iranie. Rozmowy pokojowe zerwane po 21 godzinach
Wojna w Iranie. Rozmowy pokojowe zerwane po 21 godzinach
"Zdrada" i "wstrząs". Premier Kanady mówi o lekcji od Trumpa
"Zdrada" i "wstrząs". Premier Kanady mówi o lekcji od Trumpa
Porsche ma problem. Sprzedaż luksusowych aut spadła
Porsche ma problem. Sprzedaż luksusowych aut spadła
Elektrownia jądrowa w Koninie? Czarnek obiecuje powrót do inwestycji z czasów PiS
Elektrownia jądrowa w Koninie? Czarnek obiecuje powrót do inwestycji z czasów PiS
Dlaczego w Hiszpanii prąd jest tańszy niż w Niemczech? Wyjaśniamy
Dlaczego w Hiszpanii prąd jest tańszy niż w Niemczech? Wyjaśniamy
Wojna zmienia wakacyjne plany. Turystyka pod presją, ceny mogą jeszcze wzrosnąć
Wojna zmienia wakacyjne plany. Turystyka pod presją, ceny mogą jeszcze wzrosnąć