Godzina ataku Rosji. Firmy stają. Ukraina pokazuje rachunek

Godzina alarmu powietrznego kosztuje Ukrainę ok. 45 mln dolarów z powodu przestojów przedsiębiorstw – powiedział minister gospodarki Ołeksandr Krawczenko, cytowany przez brytyjski dziennik "The Guardian".

UkrainaGodzina alarmu powietrznego kosztuje Ukrainę ok. 45 mln dolarów z powodu przestojów przedsiębiorstw
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus

Według Krawczenki syreny alarmowe w Ukrainie mogą być uruchomione nawet przez 10 godzin dziennie, a znaczna część gospodarki w tym czasie wstrzymuje pracę, ponieważ pracownicy udają się do schronów.

Ponad połowa przedsiębiorstw kontynuuje jednak działalność podczas tzw. żółtego alarmu, ogłaszanego w związku z zagrożeniem atakiem dronów. W tym przypadku firmy mogą pozostawać otwarte, pod warunkiem zapewnienia pracownikom dostępu do schronów lub innych bezpiecznych miejsc.

Minister zaznaczył jednak, że wprowadzenie żółtego alarmu mającego na celu ograniczać skutki gospodarcze ataków nie oznacza wyeliminowania zagrożenia dla ludności.

"The Guardian" zwraca uwagę, że zagrożenie to stało się oczywiste w poniedziałek, gdy rosyjski dron z silnikiem odrzutowym uderzył w budynek Narodowej Akademii Nauk Ukrainy w centrum Kijowa podczas obowiązywania żółtego, a nie poważniejszego czerwonego alarmu. W wyniku tego ataku zginęły dwie osoby.

Nie przewidzieliśmy do końca, jak szybko Rosja rozwinie drony z silnikami odrzutowymi i zacznie wykorzystywać je do atakowania wszystkiego, co się da – powiedział Krawczenko.

Dodał, że tylko w tym roku rosyjskie ataki spowodowały szkody o wartości około 10 mld dolarów. Wśród celów były m.in. zakłady metalurgiczne, magazyny, infrastruktura logistyczna oraz centra danych.

Według ministra Rosja faktycznie blokuje także ukraińskie porty nad Morzem Czarnym, przez które przed blokadą przechodziła większość eksportu kraju.

Ukraina zabiega obecnie o dodatkowe finansowanie od UE, Japonii, Kanady i Wielkiej Brytanii. Według Krawczenki rozważane jest m.in. wcześniejsze uruchomienie kredytów, które miały zostać wypłacone w przyszłym roku.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie