Pożar stacji Starlinków na Mazowszu. Gawkowski mówi o możliwym sabotażu

Pożar naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim może być kolejnym elementem wojny hybrydowej – ocenił wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Stacja obsługiwana przez państwowy Exatel zapewnia przesył internetu przez Polskę, także na Ukrainę.

Krzysztof Gawkowski
Jarek Praszkiewicz
forum, Lewica, Międzynarodowe Centrum Kongresowe, polityk, politykaWicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Źródło zdjęć: © PAP | Jarek Praszkiewicz
Jacek Losik

Do pożaru doszło w środę wieczorem przy instalacji antenowej firmy teleinformatycznej w Woli Krobowskiej w woj. mazowieckim. Zgłoszenie wpłynęło do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Grójcu po godz. 21. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej.

Strażacy zastali pożar obudowy skrzynki zasilającej. – Podjęto natychmiastowe działania w celu ugaszenia pożaru. Po ugaszeniu pożaru działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia przy pomocy pojazdów pożarniczych oraz oświetleniu terenu działań – powiedział oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Grójcu mł. kpt. Michał Maroszek. Dalsze czynności dotyczące przyczyn pożaru prowadzą policjanci. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Stacja jest obsługiwana przez Exatel, państwowego operatora telekomunikacyjnego. Gawkowski wskazał, że pełni ona funkcję ważnego punktu przesyłu danych.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

– Operatorem tej stacji jest firma Exatel, to jest państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z tych elementów zapewniających bezpieczeństwo internetowe, dostarczających internet, przesyłu internetowego przez Polskę, również dla Ukrainy – powiedział w czwartek w TVP Info.

Krzysztof Gawkowski o możliwym sabotażu

Wicepremier ocenił, że ogień objął stację zasilającą oraz agregat prądotwórczy. Jego zdaniem sposób powstania pożaru może wskazywać na próbę wyłączenia obiektu z działania. – Widać wyraźnie, że te działania sabotażowe były tak sprofilowane, żeby wyłączyć możliwość działania tej stacji – ocenił.

Gawkowski mówił, że przerwanie pracy takich punktów mogłoby zakłócić dostawy internetu, a także funkcjonowanie usług zależnych od łączności. – Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że taki przekaźnik telekomunikacyjny decyduje o tym, czy w jakiejś części Polski, czy Europy, w tym Ukrainy, mamy po prostu internet.

Według ministra celem działania mogło być ograniczenie dostępu do sieci instytucjom, w tym armii ukraińskiej.

Nie czołgi i nie samoloty tutaj wlecą, a będziemy mieli takie działania, które mają wyłączyć internet, doprowadzić do tego, że wody nie ma w kranie, gazu nie ma, nie ma prądu – mówił wicepremier.

Gawkowski zaznaczył, że na obecnym etapie nie można przesądzić, czy za pożarem stoją Rosjanie. Jednocześnie ocenił, że zdarzenie wpisuje się w rosyjską koncepcję działań hybrydowych. – Modus operandi wygląda tak, że mamy podpalenia miejsc kluczowych dla infrastruktury państwa, mamy sabotaże na infrastrukturze krytycznej – mówił.

Służby sprawdzają przyczyny pożaru

Na miejscu pracowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Gawkowski poinformował, że polskie służby od wielu miesięcy analizują próby infiltracji infrastruktury krytycznej.

– Rosjanie wysyłają do Polski bądź wynajmują tutaj, płacąc grube pieniądze, ludzi, którzy mają zbierać dane, wysyłać zdjęcia, pokazywać miejsca infrastruktury krytycznej. Mamy do czynienia z dużą falą nowoczesnego szpiegostwa, takiego, które mówi o infiltracji infrastruktury, zbieraniu danych, a później ich wykorzystywaniu – mówił.

Minister przekazał także, że nie odnotowano krytycznej przerwy w dostępie do internetu. – Nikt nie zgłosił sytuacji krytycznej, która by pozbawiła jakiś element działania infrastruktury – odpowiedział, pytany o funkcjonowanie sieci po pożarze.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński powiedział w czwartek na kanale Super Expressu, że przyczyny zdarzenia będą sprawdzane przez Państwową Straż Pożarną, policję i prokuraturę. – Ale trudno sobie wyobrażać, że w tego typu sprawach są przypadki. Dajmy spokojnie pracować policji – powiedział. Ocenił też, że Rosja weszła na nowy poziom wojny hybrydowej z całą Europą.

Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk przekazał w TOK FM, że informacja o pożarze dotarła późnym wieczorem. Zgodnie ze standardową procedurą dotyczącą infrastruktury krytycznej na miejsce skierowano policjantów i agentów ABW. – Natychmiast po informacji od strażaków pojawili się zarówno policjanci, jak i agenci ABW – przekazał.

Duszczyk podkreślił, że służby sprawdzają dwa główne warianty: zwarcie instalacji albo celowy akt sabotażu. Pierwsze informacje o incydencie przekazało radio RMF.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie