Chciał 4 tys. za dzień. Na NFZ. Odpowiedziała mu lekarka

Reumatolog Bartosz Fiałek ujawnił, że za dzień pracy w publicznej poradni oczekiwał 4 tysiące zł brutto. Jego wpis w mediach społecznościowych jedynie podkręcił emocje w czasie sporu o wynagrodzenia lekarzy. Monika Kuligowska-Jakubowska, diabetolożka z 26-letnim stażem, odpowiedziała, że w jej specjalizacji żyje się "w zupełnie innej rzeczywistości".

BFBF
Źródło zdjęć: © GETTY, X | Bartosz FIałek, Olga Yastremsk
Bartłomiej Chudy

Lekarz Bartosz Fiałek opublikował w internecie szczegóły oferty, którą złożył Pomorskiemu Centrum Reumatologicznemu w Sopocie. Aktywny w mediach społecznościowych reumatolog oczekiwał 4 tys. zł brutto za dzień pracy na kontrakcie (B2B). Miał pracować dwa dni w tygodniu, co najmniej siedem godzin dziennie i przyjmować minimum 21 pacjentów.

Przy ośmiu takich dniach pracy lekarza kontraktowego w miesiącu dawałoby to 32 tys. zł.

© screen | Bartosz Fiałek, Facebook

Ujawnienie tych szczegółów nie spotkało się z przyjaznym odbiorem w sieci. Nawet po tym, jak lekarz wyliczył, że oznaczałoby to 190,48 zł brutto za konsultację z jednym pacjentem. "Jeszcze jeden szczegół: jeżeli średnio przyjąłbym mniej niż 21 pacjentów dziennie - wynagrodzenie byłoby proporcjonalnie obniżone. Jeżeli więcej, wynagrodzenie nie wzrosłoby ani o złotówkę" - zastrzegł Fiałek.

Publiczna placówka nie przyjęła oferty.

Lekarka odpowiada: "żyję w innej rzeczywistości"

Na wpis odpowiedziała między innymi Monika Kuligowska-Jakubowska. Diabetolożka z poradni w Gdańsku pracuje na kontrakcie z NFZ. Ma dwie specjalizacje, doktorat i 26-letnie doświadczenie zawodowe, wspomina o częstym zostawaniu po godzinach, by dane co do przyjętych pacjentów się zgadzały.

Wychodzi brutto około 200-250 zł za godzinę przy najczęściej 21-24 pacjentach dziennie, po najczęściej 8 godzinach pracy. Specjalizacja pracochłonna, chcąc rzetelnie przyjąć tyle pacjentów, wychodzimy dużo po czasie grafikowego końca pracy - tak opisała w social mediach swoją pracę dr Kuligowska-Jakubowska.

WIDEO
Trzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1 


Diabetolożka zaznaczyła, że w poradniach prywatnych (nie mylić z gabinetem prywatnym) stawka za trzech pacjentów na godzinę to około 240 zł. "Nie wiem czy ja żyję w innej rzeczywistości, czy mam aż tak źle wycenioną specjalizację. Nie uważam aby reumatologia miała tu jakąś uzasadnioną przewagę" - oceniła w odpowiedzi na wpis Bartosza Fiałka.

Rząd proponuje limit wynagrodzenia

Gorąca dyskusja o zarobkach lekarzy w Polsce trwa w momencie, gdy rząd pracuje nad zmianami dotyczącymi wynagrodzeń medyków finansowanych ze środków publicznych. Proponowany maksymalny poziom wynagrodzenia ma wynosić 16-krotność minimalnej pensji, czyli obecnie 76,8 tys. zł miesięcznie.

Pakiet zmian, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia, zakłada także zakaz wynagradzania lekarzy procentem od wartości wykonywanych procedur, ograniczenie łącznego czasu pracy do równowartości dwóch etatów oraz większą jawność konkursów i warunków kontraktów zawieranych przez publiczne placówki. Jak zapowiedział premier Donald Tusk, projekty mają przejść konsultacje publiczne, a we wrześniu trafić do Sejmu.

Wybrane dla Ciebie