Jest ruch na złotym. "Globalny odpływ kapitału"
Kontynuacja wojny z Iranem wzmacnia napięcia geopolityczne, które skutkują globalnym odpływem kapitału w kierunku bezpiecznych walut. Efektem jest osłabienie złotego, którego średni kurs do euro wynosił w środę po południu 4,27 zł.
Kurs na parze euro-złoty rósł przed godz. 16:30 do 4,2713, a dolar-złoty do 3,7085.
Na parze euro-dolar kurs zniżkował do 1,1517. Jak zauważył Mirosław Budzicki, strateg rynkowy PKO BP, na rynku walutowym początek środowej sesji przyniósł spadek notowań euro-złoty do 4,2560 w ślad za lekką poprawą nastrojów na świecie.
Optymizm nie trwał jednak długo. Brak sygnałów wskazujących na możliwą deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, nowe ataki Izraela i USA w połączeniu z wyznaczeniem przez Iran celów ataków odwetowych sprowokowały po kilku godzinach globalny odpływ kapitału w kierunku walut bezpieczniejszych. W konsekwencji kurs euro-złoty przesunął się w okolice 4,27 - wskazał Budzicki.
Zdaniem strategów kluczowy dla notowań złotego pozostaje rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Na rynku długu można spodziewać się utrzymania bardzo wysokiej zmienności.
Zatankowaliśmy na rządowej stacji paliw. Tyle zapłaciliśmy
Ekspert PKO BP dodał, że rosnące ceny ropy naftowej i gazu "tworzą presję na walutach EM (krajów rozwijających się, wśród których jest Polska - red.)". Jego zdaniem, krajowe dane makroekonomiczne za luty, które będą publikowane w czwartek, powinny wspierać złotego.
W środę po południu:
- Baryłka ropy West Texas Intermediate kosztowała 95,91 dol.
- Brent kosztowała 106,93 dol. za baryłkę.
W czwartek 19 marca GUS opublikuje dane na temat cen produkcji, wynagrodzeń i zatrudnienia, produkcji budowlano-montażowej i produkcji przemysłowej.
- Mając jednak na uwadze niestabilną sytuację na świecie trudno spodziewać się, aby miały one większy wpływ na notowania. Krótkoterminowo potencjalne wzrosty kursu euro-złoty powinny ograniczać opory techniczne przy 4,28 i kolejne przy 4,30 - ocenił Mirosław Budzicki.
Źródło: PAP Biznes